Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żmija

Wydawnictwo: superNOWA
4,88 (2589 ocen i 182 opinie) Zobacz oceny
10
20
9
46
8
81
7
305
6
522
5
655
4
306
3
428
2
98
1
128
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375780215
liczba stron
250
słowa kluczowe
sapkowski, żmija, Afganistan
język
polski

AFGANISTAN - tutaj od wieków ścierały się krwawo armie kolejnych władców dążących do władzy nad światem. Tu walczyli i ginęli najeźdźcy z Macedonii, Wielkiej Brytanii i Rosji. A umierających obserwowały z ukrycia zimne oczy z czarną, pionową źrenicą. Oczy złotej żmii, która jest i której nie ma. ŻMIJA to nowy świat, to zupełnie nowa formuła literacka, zadziwiające połączenie fantasy i...

AFGANISTAN - tutaj od wieków ścierały się krwawo armie kolejnych władców dążących do władzy nad światem. Tu walczyli i ginęli najeźdźcy z Macedonii, Wielkiej Brytanii i Rosji. A umierających obserwowały z ukrycia zimne oczy z czarną, pionową źrenicą. Oczy złotej żmii, która jest i której nie ma.
ŻMIJA to nowy świat, to zupełnie nowa formuła literacka, zadziwiające połączenie fantasy i realistycznej powieści wojennej...
ŻMIJA jest piękna i złowroga...
AFGANISTAN, SIÓDMY ROK PANOWANIA Aleksandra Wielkiego. W zapomnianej przez bogów krainie giną najdzielniejsi synowie Macedonii.
ALEKSANDROS HO TRITOS HO MAKEDON

27 LIPCA 1880. W trakcie drugiej wojny angielsko-afgańskiej, 66. pułk piechoty traci w bitwie pod Mainwandem 64 procent swego stanu.
GOD SAVE THE QUEEN!

15 LUTEGO 1989.
Kres sowieckiej interwencji w Afganistanie. Zginęło ponad 13 tysięcy żołnierzy ZSRR.
DA ZDRAWSTWUJET SOWIETSKIJ SOJUZ!

ROK 2009.
Znowu tu są. Nie szurawi i nie Amerykanie. To jacyś inni, zesłani przez szatana niewierni
Oby wygubił ich Allah.
LA ILAHA ILL-ALLAH...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 221
Christoph | 2013-09-11
Na półkach: 2009
Przeczytana: 02 listopada 2009

Czy "Żmija" potrafi ukąsić na tyle mocno, by w pamięci pozostał trwały ślad?

Sam pomysł wyjściowy z obsadzeniem akcji w Afganistanie wydawał się świetny, a dodanie do tego elementów fantastycznych i nazwisko Sapkowskiego wręcz musiały zagwarantować, że będziemy mieć do czynienia z dziełem niebanalnym. Tymczasem w “Żmii” znaleźć można jedynie cień świetności tego uznanego pisarza. Styl ASa jest jakiś wyblakły, pozbawiony znanej z poprzednich dzieł plastyczności. Da się zauważyć pewne charakterystyczne dla niego patenty, ale sprawiają wrażenie wstawionych nawet nie tyle na siłę, co bez większego pomysłu. Wygląda, jakby Sapkowski pisał szybko lub od niechcenia. Lub i to, i to. Gdzieniegdzie mamy przebłyski dawnego geniuszu, lecz są one jedynie miejscowe. Trudno też nie poczuć, że część książki to tzw. “wata” – np. przesadne wymienianie nazw militariów irytuje.

Sama intryga? Cóż, wrażenia mam mocno mieszane. Bohaterowie ani nie ziębią, ani nie grzeją, nawet los głównej postaci - Lewarta - był mi doskonale obojętny. Przez karty tej krótkiej powieści przewija się sporo osób, ale na dobrą sprawę żadnej się nie zapamiętuje. Niby coś przeżywają, rzucają żartami i dzielnie walczą, ale nie ma się do nich stosunku innego niż neutralny. Sama historia ze złotą żmiją też nie podniosła mi ciśnienia. Kto wie, czy “Żmija” nie skorzystałaby na tym, gdyby pozbawiono ją pierwiastka fantastycznego.

Po odłożeniu “Żmii” na półkę przede wszystkim miałem uczucie zawodu. Liczyłem, że może chociaż zakończenie powali mnie na kolana, da do myślenia, ale nic takiego się nie przydarzyło. Szkoda.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ganbare! Warsztaty umierania

Podobno czas leczy rany. W reportażu Katarzyny Boni jasno i wyraźnie widać, że to nieprawda. Czas nie leczy ran, a jedynie pomaga oswoić się z bólem,...

zgłoś błąd zgłoś błąd