Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Marlene

Tłumaczenie: Łukasz Kuć
Cykl: Miłość w czasach zagłady (tom 2)
Wydawnictwo: Insignis
7,61 (211 ocen i 48 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
41
8
45
7
51
6
22
5
9
4
3
3
4
2
3
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Marlene
data wydania
ISBN
9788365315977
liczba stron
552
kategoria
historyczna
język
polski
dodała
Ag2S

Wyczekiwana kontynuacja bestsellera Miłość w czasach zagłady. Monachium, lipiec 1944 roku. Marlene Kalten, przyjaciółka Debory Berchinger, stoi w milczeniu przed zbombardowaną kamienicą przy Prinzregentenplatz. Sądzi, że Deborah i jej mały braciszek Wolfgang nie żyją. Nic nie jest jednak w stanie złamać żelaznej woli Marlene, która odważnie rzuca się w wir walki i wkrótce staje się...

Wyczekiwana kontynuacja bestsellera Miłość w czasach zagłady.

Monachium, lipiec 1944 roku. Marlene Kalten, przyjaciółka Debory Berchinger, stoi w milczeniu przed zbombardowaną kamienicą przy Prinzregentenplatz. Sądzi, że Deborah i jej mały braciszek Wolfgang nie żyją.

Nic nie jest jednak w stanie złamać żelaznej woli Marlene, która odważnie rzuca się w wir walki i wkrótce staje się najbardziej poszukiwaną kobietą w Rzeszy. Poznaje niezwykłe osoby i nawiązuje wyjątkowe przyjaźnie, w końcu spotyka miłość swojego życia – mężczyznę, który gotów jest zrobić wszystko, by uratować niewinne dzieci.

Wkrótce Marlene staje wobec tragicznego wyboru: może zmienić losy wojny i ocalić miliony ludzi, lecz ceną za to będzie śmierć mężczyzny, którego kocha.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 849
Mollinka_90 | 2017-05-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 maja 2017

Powieści obyczajowe z akcją osadzoną na tle przełomowych wydarzeń historycznych to gatunek, który bardzo sobie cenię. Po książce Hanni Munzer oczekiwałam wstrząsu, zapowiadana była bowiem bardzo entuzjastycznie, a kolejni recenzenci zachwalali jej realne ujęcie wydarzeń II wojny światowej, zbrodni nazistowskich oraz cierpień i prześladowań osadzonych w obozach koncentracyjnych. "Marlene" jest drugą częścią cyklu. Pierwszej opatrzonej tytułem "Miłość w czasach zagłady" jeszcze nie czytałam, co być może nieco utrudniło mi odbiór tej lektury.

Po kilkudziesięciu pierwszych stronach byłam nieco zniechęcona. Lektura okropnie się dłużyła, w akcję wplecione misterne szczegóły, daty, postacie, w których gąszczu początkowo się pogubiłam. Jednak kolejne strony zaczęły przynosić zaskakujące zwroty akcji, a szpiegowska działalność Marlene i Trudi wywoływała skoki adrenaliny. Byle im się nic nie stało, żeby się udało! Niestety, dobra passa obu kobiet się kończy i trafiają do Auschwitz. Ogrom cierpień zadawanych bezbronnym ludziom przeraża, z wielu aspektów wojny nie zdajemy sobie do końca sprawy, o pewnych sprawach nie mówi się głośno. Byli więźniowie obozów zazdrośnie strzegą swych tajemnic, gdyż wspomnienia przeważnie okazują się zbyt bolesne, a czasem wstydliwe.

O czym właściwie jest "Marlene"? Jest świadectwem życia niemieckiej dziewczyny, która od początku nie uwierzyła nazistowskiej propagandzie i w wieku 16 lat wstąpiła do ruchu oporu. Zakochana w żydowskim chłopaku, aktywnie wspiera żydowskie podziemie narodowościowe. Zostaje szpiegiem na wysokich szczeblach niemieckiej władzy. Mszcząc się na zabójcy Jakuba, staje się jedną z najbardziej poszukiwanych przez nazistów osób, na które wydany jest wyrok śmierci. Mimo to, nie zaprzestaje swojej działalności w słusznej sprawie, jednak ta prowadzi ją wprost w pułapkę małżeństwa z brunatnym hrabią, któremu roją się sny o potędze wielkiej Rzeszy. W jego domu poznaje niemieckiego lekarza, Petera, z którym od początku nawiązuje ponadpodziałowe, duchowe porozumienie. Kiedy trafia do Auschwitz, upokorzona przez jednego z SS-manów, zostaje przydzielona do kobiet, które pełnią funkcję nazistowskich prostytutek. Podczas pobytu w szpitalu ponownie spotyka doktora. Doświadcza potworności, ale jednocześnie odnajduje iskierkę dobra, w lekarzu, który choć nosi nazistowski mundur, zachował w sobie pokłady człowieczeństwa i z narażeniem życia chroni kilkoro chorych, żydowskich sierot. Marlene przeżywa najpiękniejszą miłość swego życia, którą jednak przyjdzie jej wkrótce stracić. Dziewczyna przeprowadza zamach na Hitlera, który ma się znajdować w jednym z pancernych pociągów w okolicach Wałbrzycha. Zostaje jednak ponownie złapana.

Do wyzwolenia Auschwitz Marlene stara się nie sprzeniewierzyć ideałów, jakim była wierna przez całe życie. Odnajduje swoje przyjaciółki i nie bez trudności, rozpoczyna kolejny etap swojego życia, zostając po wojnie wziętą aktorką i działaczką na rzecz sprawiedliwości dla ofiar nazistowskiego reżimu. Okazją do wspomnień jej niezwykłego życia są jej 97. urodziny i ukończenie biografii, której wydanie zaplanowała na tuż po swojej śmierci, by jeszcze zza grobu dać ostatnie świadectwo o czasach, w których żyła, dla potomnych, by nie zapomnieli o okrucieństwie wojny, a co ważniejsze, nigdy go nie powtórzyli.

Marlene - to kobieta o żelaznej woli, której nic nie złamało. Bohaterka, która zapada w pamięć i wzbudza szacunek. Jej życie to zaiste materiał na scenariusz filmowy, zwłaszcza kiedy poznajemy tajemnicę miłości jej życia i koleje losu, które potrafią spleść życia wielu osób w sposób, który nie da się przewidzieć.

Dla mnie powieść Hanni Munzer nie jest jednak rewelacją. Opisy tego, czego doświadczali ludzie w tamtych czasach są pełne okrutnych szczegółów, przez co są bardziej wymowne i to wyróżnia książkę na tle innych o podobnej tematyce. To na plus dla niemieckiej pisarki. Niestety, jest też kilka elementów, które mi się nie podobały. Przede wszystkim zbyt duże podobieństwo przedstawionych zdarzeń do tego, co już było gdzieś indziej: powrót do domu Hansa - żywcem wyjęty z filmu "Jeniec. Jak daleko nogi poniosą", pociąg pancerny pod Wałbrzychem - czyżby "złoty pociąg"? Zbieżność nazwisk: fikcyjny włoski reżyser Frederico Fedele ("przypadkowa" analogia do Fellini?), Marlene występująca pod scenicznym pseudonimem Greta (Garbo?) i kilka innych, no można się było bardziej wysilić na oryginalność. W zamiarze zaskakująca wiadomość, kim naprawdę okaże się doktor Peter, wzbudziła moją lekką konsternację, wiem, że świat jest mały, no ale aż tak?! Poza tym, pisarka nie uniknęła cukierkowości, Marlene wychodzi względnie cało ze wszystkich opresji, a wraz z nią praktycznie wszyscy jej przyjaciele.

Powieść osadzona mocno w realiach stosunków niemiecko-żydowskich, na pewno zwraca uwagę na bardzo ważne kwestie moralne. Autorka próbuje rozszyfrować tajemnicę genezy wojny, fenomenu nazistowskiej propagandy. Niby nie można jej wiele zarzucić, a jednak "Marlene" nie do końca mnie poruszyła. Szkoda.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przypływ

Czytałam ją z zapartym tchem. Choć zakończenie mnie nie zaskoczyło to i tak jestem zachwycona tą książką. Oby więcej takich na rynku 😀

zgłoś błąd zgłoś błąd