Książka roku 2017
w kategorii:
Kryminał, Sensacja, Thriller
2 461 głosów
Powiększ

Inwigilacja

Cykl: Joanna Chyłka (tom 5)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,79 (4754 ocen i 558 opinii) Zobacz oceny
10
564
9
803
8
1 527
7
1 156
6
490
5
136
4
46
3
15
2
11
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379766161
liczba stron
592
język
polski

Chłopak, który zaginął kilkanaście lat temu na wakacjach w Egipcie, odnajduje się na jednym z warszawskich osiedli. Posługuje się innym imieniem i nazwiskiem, i mimo że rodzice rozpoznają w nim syna, on sam utrzymuje, że nie ma z zaginionym nic wspólnego. Sytuację komplikuje fakt, że po przejściu na islam i powrocie do Polski mężczyzna znalazł się na celowniku służb. Gdy pojawiają się...

Chłopak, który zaginął kilkanaście lat temu na wakacjach w Egipcie, odnajduje się na jednym z warszawskich osiedli. Posługuje się innym imieniem i nazwiskiem, i mimo że rodzice rozpoznają w nim syna, on sam utrzymuje, że nie ma z zaginionym nic wspólnego.

Sytuację komplikuje fakt, że po przejściu na islam i powrocie do Polski mężczyzna znalazł się na celowniku służb. Gdy pojawiają się zarzuty, że przygotowuje zamach terrorystyczny, zwraca się o pomoc do prawniczki, która niegdyś zasłynęła obroną pewnego Roma.

Joanna Chyłka niechętnie podejmuje się sprawy. Słynie bowiem nie tylko z ciętego języka, ale także z niechęci do obcych. W dodatku nie jest przekonana, czy jej nowy klient w istocie nie planuje zamachu…

 

źródło opisu: http://czwartastrona.pl/

źródło okładki: http://czwartastrona.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 219
Na półkach: Przeczytane

Przemysław Garczyński :: 3telnik.pl » Potrójna przyjemność z czytania

* * * * * * * * * *

Znacie ten dylemat czytelnika, który czeka kilka miesięcy na książkę, a potem czyta ją strasznie szybko? Ja to znam z autopsji, przy książkach Remigiusza Mroza to norma. „Inwigilacja” ledwie wpadła w moje ręce, zbyt długo nie nacieszyła się swobodą i świeżością – jej lektura zajęła mi 3 godziny i 10 minut (tak, u tego autora mierzę czas) ;) I co? I raz, że teraz mam czytelniczego kaca, a dwa – to było niesamowite 190 minut niemal na bezdechu ;)

Do Joanny Chyłki – po sprawie Bukano uznawanej przez coponiektórych za specjalistkę od bronienia praw wszelakich mniejszości – zgłaszają się państwo Tadeusz i Anna Lipczyńscy. Adoptowali niegdyś chłopca, Przemka (a jak wiadomo, wszystkie Przemki to fajne chłopaki :D), jednak gdy miał pięć lat, zaginął bez śladu podczas ich wycieczki do Egiptu. Teraz, po latach, dorosły już mężczyzna został odnaleziony na jednym z osiedli w Warszawie. Sęk w tym, że po pierwsze, przedstawia się jako Fahad al-Hassan, jest zagorzałym muzułmaninem i został zatrzymany pod zarzutem przygotowywania zamachu w jednej z galerii handlowych…

Chyłka postanawia bronić mężczyzny za wszelką cenę, wietrząc w sprawie co najmniej drugie dno. Do pomocy idaje jej się zaprzęgnąć też Kormaka oraz Kordiana Oryńskiego, przygotowującego się do nadchodzącego nieuchronnie egzaminu, od którego będzie zależeć jego kariera zawodowa, a tym samym przyszłość w kancelarii Żelazny & McVay. Tylko czy kobieta w ciąży, opętana burzą hormonów, zaczytany nerd i zakuwający aplikant dadzą radę nie tylko znaleźć dowody na niewinność Przemka vel Fahada, ale i przekonać do tego sąd i ławników? Zapowiada się trudna batalia, zwłaszcza, że nikt nie ma pewności, czy oskarżony faktycznie nie planuje jakiegoś zamachu…

Remigiusz Mróz tradycyjnie nie każe zbyt długo czekać. – ani na kolejną powieść swojego autorstwa, ani na emocje zawarte na jej stronach. Sprawa niedoszłego terrorysty intryguje od samego początku, natomiast im dalej brniemy w fabułę, tym bardziej komplikuje się sytuacja, po części z racji dowodów świadczących (lub i nie) o tym i owym, po części z racji zachowania naszych bohaterów (nie ukrywajmy, ani Chyłka, ani Zordon nie są „typowymi” przedstawicielami swojego fachu), po części z fakty, że każda z postaci ma też życie prywatne, które siłą rzeczy na nią oddziałuje także w trakcie pracy.

Do pytania na okładce książki – „Jak daleko posunie się władza, by chronić obywateli?” – nasuwają się zresztą dodatkowe: Jak dalece można ograniczać prawa jednych osób na rzecz innych? Co jest dopuszczalne w imię szeroko pojętego bezpieczeństwa, a co oznacza wkraczanie z buciorami w czyjąś prywatę? I jak to jest tak naprawdę z tym domniemaniem niewinności? Odpowiedzi na te pytania – jak się powinniście domyślić – nie znajdują się w książce. Najnowsza powieść Mroza stanowi natomiast dobry punkt wyjścia do zadania sobie tych (i innych) pytań i szukania prawidłowych rozwiązań samodzielnie. Przy czym dla każdego owa „prawidłowość” czy „prawdziwość” może tu znaczyć coś zupełnie odmiennego…

I jeszcze słów kilka o finiszu, który – jak na Remigiusza przystało – stanowi nie tyle przysłowiową łyżkę dziegciu, co raczej nieoczekiwane uderzenie kijem bejsbolowym w potylicę. Pisałem już na Facebooku i Instagramie, ale powtórzę: jeśli do tej pory byliście zakończeniami po prostu zaskoczeni, istnieje realna obawa, że tym razem zechcecie zrobić autorowi krzywdę. A jeśli już wcześniej chodziło Wam to po głowie, to po lekturze chyba powinna Was dosięgnąć realna inwigilacja. Dla bezpieczeństwa Remigiusza. Lub Waszego ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Smak pestek jabłek

Cóż za tragiczna nuda. Senność grozi już na pierwszej stronie, potem jest tylko gorzej. Autorka neurotycznie, nudno i bez pomysłu snuje swoją histor...

zgłoś błąd zgłoś błąd