Wagiel. Jeszcze wszystko będzie możliwe

Wydawnictwo: Znak
7,41 (59 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
6
8
19
7
24
6
8
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324045761
liczba stron
384
słowa kluczowe
voo voo, wagiel, waglewski
język
polski
dodała
sil

Taka rozmowa zdarza się raz na pięćdziesiąt lat! Gdy podczas koncertu rozciął sobie rękę, nawet tego nie poczuł. Adrenalina sprawia, że gra, póki nie padnie. Gdy ktoś nazywa go polskim Stingiem, dostaje piany. Twierdzi, że muzyka pozwala ludziom poukładać swoje emocje. Jeden z najbardziej niezwykłych i wszechstronnych polskich artystów. Muzyk legendarnego Osjana i założyciel kultowego Voo...

Taka rozmowa zdarza się raz na pięćdziesiąt lat!

Gdy podczas koncertu rozciął sobie rękę, nawet tego nie poczuł. Adrenalina sprawia, że gra, póki nie padnie.
Gdy ktoś nazywa go polskim Stingiem, dostaje piany.
Twierdzi, że muzyka pozwala ludziom poukładać swoje emocje.
Jeden z najbardziej niezwykłych i wszechstronnych polskich artystów. Muzyk legendarnego Osjana i założyciel kultowego Voo Voo, kompozytor, gitarzysta i autor tekstów, mąż, ojciec, przyjaciel.
Z poetą Wojciechem Bonowiczem spotykał się przez ponad 10 lat, by rozmawiać o muzyce, podróżach, rodzinie, miłości, dołkach, o życiu. Ze spotkań tych powstał wielowymiarowy portret nieobecnego „na ściankach” i plotkarskich portalach antycelebryty.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoznak.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoznak.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 343
Andrzej | 2017-08-08
Przeczytana: 06 sierpnia 2017

Dobrze, że Wojciech Waglewski doczekał się odpowiedniego interlokutora w osobie Wojciecha Bonowicza. Po nieudanej rozmowie Piotra Metza z Voo Voo dotarło do mnie, że nie ma czegoś takiego jak wywiad - samograj. Rozmowie potrzebna jest dyscyplina, gdyż najinteligentniejszy nawet rozmówca puszczony samopas plus niepanujący nad całością partner potrafią położyć wywiad.

“Wagiel” to przyjemna wakacyjna lektura. Właściwie lider Voo Voo niczym mnie nie olśnił, jednak podbudowało mnie jego pogodne usposobienie. Życie artystyczne Waglewskiego i jemu podobnych (bo na szczęście tacy wciąż jeszcze są) jest tym cenniejsze, że żyjemy w dyktaturze szybkich karier, których paliwem są skandal, bezczelność, brak umiejetności i erotyczne rozpasanie. W głowie się nie mieści historia artysty, który buduje swoją sztukę od kilku dekad.

Jak na hedonistę przystało Waglewski czerpie z życia pełnymi garściami. Czyta dobrą literature, lubi dobre jedzenie i dba o linię by podobać się żonie. To ostatnie wzruszyło mnie I rozbawiło. Mini wykład o kuchni włoskiej czy francuskiej jest uroczy. Trzeba mieć duszę artysty by obok zdań który chleb komponuje się z którym serem i winem w ten sam sposób opisywać walory poszczególnych gitar, towarzyszących mu na trasach i w studiu. Tych kilka myśli to moim zdaniem najwspalnialsze momenty wywiadu. Nasz bohater jest jak Miłosz “ulepiony w połowie z bezinteresownej kontemplacji a w połowie z apetytu”

Chcę też odnotować dwie rzeczy, które mogą czytelnikowi umknąć. Waglewski zabroniłby swym dzieciom nosić satanistyczne symbole, a po drugie krytycznie ocenia późne dokonania Milesa Davisa. Po pierwsze oznacza to, że lider Voo Voo nie jest całkowicie religijnie wykorzeniony i daje nadzieję na powrót do Kościoła. Odniosłem wrażenie, że stosunek Wagla do Kościoła jest powierzchowny. Że jego podejście do świątyni i nabożenstwa odpowiada podejściu do tej deski serów z odpowiednio dobranym pieczywem i winem. Tu nie chodzi o walor estetyczny. Tu chodzi o zbawienie.

Krytyczny stosunek do Davisa dowodzi z kolei muzycznego nonkonformizmu. Miłosnicy genialnego trębacza są raczej skłonni do egzaltacji nie dopuszczając, że Davis od pewnego momentu w swej karierze zaczął grać dziadostwo i się zwyczajnie pogubił (w książce zwrot o dziadostwie i pogubieniu nie pada).

I na koniec na marginesie. Czy świat tak zwariował, że normalna droga artysty rozpisana na całe życie to ewenement i wyjątek od reguły? Czy może mnie ogarnąła mizantropia i nie dostrzegam, że również w czasach młodości Waglewskiego królowała tandeta? Te i wiele innych pytań i odpowiedzi będzie czekało na Was podczas lektury. Smacznego!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna na telefon

Nie oszukujmy się – książka nie jest najwyższych lotów. Niektóre fragmenty bywają zabawne, aczkolwiek reszta jest po prostu opisem przygód jednorazo...

zgłoś błąd zgłoś błąd