Egzorcyzmy księdza Wojciecha

Wydawnictwo: Wielka Litera
6,11 (66 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
7
7
13
6
26
5
13
4
3
3
0
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380321694
liczba stron
272
język
polski
dodała
Ag2S

Całkiem nowe humorystyczne, czy raczej sarkastyczne opowiadania, w których od człowieka zależy mniej, niż mu się wydaje. Autor puszcza do nas oko skupiając uwagę na tym, co na wierzchu, a przecież najważniejsze jest to, co w środku …

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/zapowiedzi/id,167/egzor...(?)

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/zapowiedzi/id,167/egzor...»

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1628

Nudnawe umieranie

„Egzorcyzmy księdza Wojciecha” to zbiór dziesięciu opowiadań, w których Krzysztof Varga ma mierzyć się ze śmiercią. Warto jednak pamiętać o tym, co charakteryzuje twórczość tego pisarza: lekkości, ironii, czarnym humorze – bo wszystko to znajdzie się także w tych krótkich tekstach.

Głównym problemem opowiadań zebranych w tomie jest wypełniający je banał. Przyziemną, operującą w niskich rejestrach narrację można by tłumaczyć tematyką zbioru – wszak próba odczarowania śmierci i ukazania jej jako prostej, a przy tym najpewniejszej konsekwencji życia zasługuje na docenienie – ale kolejne powycierane klisze, które budują jej szkielet, tylko irytują. Znamienne jest już otwarcie książki. Varga prowadzi „Święto Zmarłych” w typowym dla siebie ironicznym stylu i choć stosuje tanie chwyty (próbuje uczynić nijakiego bohatera sympatyczniejszym kreując wokół niego wyjątkowo antypatyczne otoczenie), to lektura okazuje się całkiem przyjemna – opowieść rozwija się leniwie, lecz konsekwentnie. Nagle jednak pisarz postanawia czytelnika zszokować: przez długi czas skupiał się na powolnym demaskowaniu magii świąt Bożego Narodzenia, w finale dorzuca zaś kazirodczą erotykę i śmierć. Ta pierwsza co najwyżej nudzi, bo po „Hotelu New Hampshire” jest po pensjonarsku nieśmiała, ta druga natomiast, jak w całym zbiorze, okazuje się tematem niewypowiedzianym i zwyczajnym. Efekt okazuje się rozczarowujący: w „Święcie Zmarłych” brakuje czegokolwiek, co przyciągnęłoby uwagę czytelnika.

Jak sprawa ma się w...

„Egzorcyzmy księdza Wojciecha” to zbiór dziesięciu opowiadań, w których Krzysztof Varga ma mierzyć się ze śmiercią. Warto jednak pamiętać o tym, co charakteryzuje twórczość tego pisarza: lekkości, ironii, czarnym humorze – bo wszystko to znajdzie się także w tych krótkich tekstach.

Głównym problemem opowiadań zebranych w tomie jest wypełniający je banał. Przyziemną, operującą w niskich rejestrach narrację można by tłumaczyć tematyką zbioru – wszak próba odczarowania śmierci i ukazania jej jako prostej, a przy tym najpewniejszej konsekwencji życia zasługuje na docenienie – ale kolejne powycierane klisze, które budują jej szkielet, tylko irytują. Znamienne jest już otwarcie książki. Varga prowadzi „Święto Zmarłych” w typowym dla siebie ironicznym stylu i choć stosuje tanie chwyty (próbuje uczynić nijakiego bohatera sympatyczniejszym kreując wokół niego wyjątkowo antypatyczne otoczenie), to lektura okazuje się całkiem przyjemna – opowieść rozwija się leniwie, lecz konsekwentnie. Nagle jednak pisarz postanawia czytelnika zszokować: przez długi czas skupiał się na powolnym demaskowaniu magii świąt Bożego Narodzenia, w finale dorzuca zaś kazirodczą erotykę i śmierć. Ta pierwsza co najwyżej nudzi, bo po „Hotelu New Hampshire” jest po pensjonarsku nieśmiała, ta druga natomiast, jak w całym zbiorze, okazuje się tematem niewypowiedzianym i zwyczajnym. Efekt okazuje się rozczarowujący: w „Święcie Zmarłych” brakuje czegokolwiek, co przyciągnęłoby uwagę czytelnika.

Jak sprawa ma się w kolejnych opowiadaniach? Bywa bardzo różnie. Łatwo przyłapać Vargę na zdecydowanie zbyt wielkiej ufności w to, że wystarczy wpleść – wpleść, nie rozwijać, nie zastanawiać się nad nim, nie rozbudowywać – w opowieść motyw potencjalnie ciekawy, aby odbiorcę przekonać. Niestety, toksyczna relacja między nadopiekuńczym rodzicem a dzieckiem („Matka i córka”) czy opis jałowej korporacyjnej egzystencji zestawiony z krytyką mody na zdrowy tryb życia to tematy tak popularne, że trzeba pokazać je z zupełnie nowej perspektywy – inaczej czytelnik zwyczajnie się na lekturze zawiedzie. Nawiązania i mruganie nawet obojgiem oczu to za mało.

Jest w zbiorze kilkadziesiąt stron, godnych polecenia z czystym sumieniem. Najpierw „Manuskrypt Wojnicza” - pisarz zastosował w nim dosyć ciekawy chwyt narracyjny polegający na stopniowym wycofywaniu bohatera ze świata (nie nowy, ba, wykorzystywany po mistrzowsku od lat w literaturze popularnej, choćby „Brudnopisie” Siergieja Łukjanienki), który zdecydowanie uatrakcyjnił przez połączenie go z licznymi wspomnieniami o serwisach społecznościowych. I choć tajemnica w tej pseudozagadkowej fabule zbyt szybko zostaje rozwikłana, to opowiadanie warto docenić. W „Konfesjach przedśmiertnych” odbiorca kolejny raz napotyka nieoczywistą narrację (o czym dowiaduje się dopiero w finale) – tym razem jednak Varga wykonał bardzo dobrą pracę obserwatorską i przyciąga uwagę przede wszystkim za sprawą wciągającego opisu. W końcu „Aquapark” - kolejna wycieczka w stronę mrocznych stron erotyki, tym razem zdecydowanie bardziej udana.

„Egzorcyzmy księdza Wojciecha” to zbiór kilku lekkich tekstów, które żadnym odbiorcą nie wstrząsną. Miłośnicy prozy Krzysztofa Vargi mogą po nie sięgnąć, bo pisarz po raz kolejny napełnił swoje pióro ironią i czarnym humorem. Pozostali czytelnicy z pewnością mogą znaleźć dla siebie bardziej satysfakcjonującą lekturę.

Bartek Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (140)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 511
wiesia | 2018-01-30
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 30 stycznia 2018

Lubię styl Vargi, znam jego powieści, czytuję felietony w Gazecie Wyborczej.
Tutaj też jest jego charakterystyczny kpiarski i ironiczny sposób narracji. Dwa pierwsze opowiadania ukazujące relacje rodzinne bardzo mi się podobały. Niestety potem było już gorzej, miałam wrażenie powtarzalności pewnych treści zwłaszcza związanych z konstrukcją bohaterów. Nużyły mnie długie opisy dotyczące pogody, ulic, ludzi, korporacji, zdrowego stylu życia czy fascynacji erotycznych.
Nie przeszkadza mi pesymizm wyzierający z tych opowiadań, ale oczekiwałam czegoś nowego i świeżego. Odniosłam wrażenie, że znam już te treści, tego bohatera lubiącego kino, małe knajpki, gdzie można zjeść niekiedy śniadanie i przeczytać poranne gazety.

Z sympatii dla Vargi daję 6 gwiazdek i czekam na kolejną powieść.

książek: 886
czytankianki | 2017-08-04
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 17 czerwca 2017

Krzysztof Varga jest jak zwykle czujny i dobrze zorientowany w warszawskiej rzeczywistości. Opowiadania ze zbioru Egzorcyzmy księdza Wojciecha pokazują, że bacznie obserwuje ulice, osiedla, biura i kawiarnie, wychwytuje aktualne trendy i mody, a później wszystko to uwiecznia na papierze w charakterystycznym dla siebie stylu. Niby jest interesująco, ale zachwycić się trudno.

Vargę czytam od lat i może dlatego od jakiegoś czasu mam wrażenie, że – przynajmniej jeśli idzie o beletrystykę – pisarz wciąż drąży te same tematy, nie oferując czytelnikowi w zasadzie nic nowego. No bo tak: z korporacyjnej kultury, Facebooka oraz kultu młodości i zdrowia niejednokrotnie już się natrząsał, grzechy polskiego kleru i rodziny obśmiewa regularnie. Bohaterowie opowiadań również wydają się znajomi – czy będzie to Malwina z Mąciwód szukająca szczęścia w stolicy, telewizyjny wróżbita zatroskany słabą oglądalnością programu, apatyczny księgowy czy emeryt podglądający młodzież na basenie – wszyscy oni...

książek: 1099
ania_och | 2017-07-19
Przeczytana: 19 lipca 2017

Bardzo lubię styl Krzysztofa Vargi, który poznałam dzięki fenomenalnym (wg mnie) "Trocinom". Dlatego, pomimo, iż nie przepadam za taką formą prozy, zdecydowałam się sięgnąć po jego najnowszą książkę - zbiór 10 opowiadań. Tym razem również się nie zawiodłam i otrzymałam kolejną porcję słodko-gorzkiej prawdy o naszej rzeczywistości. W przedstawionych historiach jest coś, co sprawia, że czytelnik może identyfikować siebie lub osoby ze swojego otoczenia z ich bohaterami. Autor pokazuje nam, że wobec ostateczności wszyscy jesteśmy równi. Pozostaje tylko pytanie - czy to ma nas pocieszyć, czy przyprawić o gęsią skórkę?

książek: 69
Patrycja | 2017-06-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 czerwca 2017

Trafiłam na fragment tej książki w internecie i wydawało mi się, że to powieść, więc ściągnęłam sobie z Legimi. I co? Okazało się, że to zbiór opowiadań. Nie jestem fanką takiego formatu, ale pomyślałam, że poczytam. Co ciekawe, wciągnęłam się od pierwszego opowiadania i tak zostało do końca książki. Varga snuje dość mroczne wizje codziennego życia mieszkańców Warszawy. Większość trafiła tam z niewielkich miejscowości i różnie sobie radzą. Najczęściej są samotni, lekko sfrustrowani, mają swoje fobie i zboczenia. Właściwie to dość smutny i depresyjny obraz, ale jednocześnie całkiem prawdziwy. To było moje pierwsze spotkanie z Krzysztofem Vargą, ale myślę, że nie ostatnie.

książek: 114
Fifona | 2017-09-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 września 2017

Bardzo doceniam czarny humor, trafne przedstawienie postaci reprezentujących różne grupy społeczne oraz nieprzewidywalne zakończenia, ale w mojej ocenie pesymistyczny wydźwięk opowieści jest aż nadto przytłaczający. Natomiast nagminne imaginacje perwersyjnych postaci stają się w pewnym momencie nużące. Ja bym taki zbiór opowiadań zatytułowała "Zboczeńcy są wśród nas". ;)

książek: 119
Kasia | 2018-09-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2017

Mocne opowiadania. Niektóre walą po pysku bez ostrzeżenia. Zatem, ostrożnie proszę, chyba że ktoś zna już felietony naszego Węgro-Polaka.

książek: 478
Laszlo | 2017-09-01
Na półkach: Przeczytane, E-booki, 2017
Przeczytana: 01 września 2017

Varga słabo radzi sobie z krótką formą. Autor potrzebuje powieści aby się moc wyrazić, opowiadania narzucają ograniczenia, które umniejszaja wspaniały gdzie indziej styl pisarza. Tematyka opowiadań jest typowa dla Vargi, polskość i polactwo. Jest ostry język, przewrotny i kpiący styl oraz szarzyzna tła fabularnego tak jak i życie codzienne widziane oczyma Vargi.

książek: 96
WojtekW | 2017-11-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 listopada 2017

Nie wiem, skąd tak niskie oceny. Lubię Vargę, a tu widzę autora w jego pełnej okazałości. Większość opowiadań bardzo dobra, spełniły moje oczekiwania: śmiałem się, choć pozornie sytuacje opisywane byłe tragiczna... Co nie zmienia faktu, że historię wzbudzają refleksje, pozwalają zastanowić się nad sensem życia.

książek: 313
BookParadise | 2017-09-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 września 2017

Z jednej strony tyle w naszym życiu smutków i bólu, że wydaje mi się niepotrzebne czytanie o nich dodatkowo  w książkach. Z drugiej natomiast opowiadania wstrząsają czytelnikiem swoją prostolinijnością i autentycznością i naprawdę mogą wpłynąć na zmianę sposobu myślenia i zachowanie odbiorcy. Lektura była dla mnie mocno przejmująca. Dopatrywałam się po niej oznak znieczulicy u samej siebie. Osobiście potraktowałam ją jak nietypowy rachunek sumienia, po którym musi nastąpić zmiana na lepsze.

Więcej na: http://www.bookparadise.pl/2017/07/egzorcyzmy-ksiedza-wojciecha-krzysztof.html

książek: 132
morświn | 2017-07-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2017

Hmmm..mam niedosyt. Opowiadania jedne lepsze, drugie słabsze. Wszystkie kończą się źle. Nie ma dobrych zakończeń - bardzo życiowe :-)

zobacz kolejne z 130 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Festiwal Apostrof ogłasza pełny program

Rodzimi mistrzowie pióra i gwiazdy światowej literatury, debaty i dyskusje prowadzone przez cenionych krytyków i znanych dziennikarzy, okołoliterackie brzmienia na koncertach w klubie festiwalowym, spektakle tworzone na żywo oraz pop-up restauracja pełna smaków Jadłonomii – znamy pełny program Apostrofu. Międzynarodowego Festiwalu Literatury.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd