Orphan X. Człowiek, którego nie ma

Tłumaczenie: Robert P. Lipski
Cykl: Orphan X (tom 1)
Wydawnictwo: Albatros
7,25 (73 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
8
8
14
7
30
6
11
5
5
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Orphan X
data wydania
ISBN
9788379859450
liczba stron
448
język
polski
dodał
Marczewek

Człowiek, którego nie ma to legendarna postać. Budzi respekt, więc zwykło się o nim mówić tylko szeptem. Istnieją pogłoski, że na prośbę osób potrzebujących pomocy zrobi wszystko. Jest tylko jeden warunek: ludzie ci muszą na tę pomoc rzeczywiście zasługiwać. Teraz się okazuje, że jest on kimś więcej niż tylko legendą. Evan Smoak to człowiek posiadający niezwykłe umiejętności, ale nic...

Człowiek, którego nie ma to legendarna postać. Budzi respekt, więc zwykło się o nim mówić tylko szeptem. Istnieją pogłoski, że na prośbę osób potrzebujących pomocy zrobi wszystko. Jest tylko jeden warunek: ludzie ci muszą na tę pomoc rzeczywiście zasługiwać. Teraz się okazuje, że jest on kimś więcej niż tylko legendą.

Evan Smoak to człowiek posiadający niezwykłe umiejętności, ale nic dziwnego – od najmłodszych lat był przecież szkolony w ramach tajnego programu rządowego, zaprojektowanego po to, by powołać do życia profesjonalnych płatnych zabójców, którzy na zlecenie rządu amerykańskiego wyeliminują wszystkich jego wrogów. To on był tajemniczym osobnikiem o pseudonimie Orphan X. Po latach szkoleń i treningów Evan postanowił zerwać z programem, a nabytą wiedzę i umiejętności wykorzystać, by raz na zawsze zniknąć.
Teraz jednak ktoś tak samo dobrze wyszkolony jak on siedzi mu na ogonie, śledząc każdy jego ruch. Ten ktoś wie o programie Orphan i zadaniach Evana, a w dodatku jest coraz bliżej celu. Wiadomo też, że nie zawaha się wykorzystać słabości Smoaka i prowadzonej przez niego szlachetnej misji, by go znaleźć i unicestwić.

 

źródło opisu: albatros.com

źródło okładki: albatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 613
Alex | 2017-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2017

Jego nie ma, nie istnieje, ale jest i pomaga. Każdy kto do niego zadzwoni może liczyć na pomoc, bez względu na problem z jakim się donie zwróci. Nie liczy się czas i koszty, ważny jest człowiek. Kim jest ten mężczyzna? To stanowi tajemnicę i nikt nie może jej odkryć, przeszłość kryje w sobie zagrożenie, śmiertelne niebezpieczeństwo. Od ponad dwudziestu lat egzystuje na granicy prawa, bo nie pozostawiono mu wyboru.

Wystarczy zadzwonić i ktoś wyciągnie do Ciebie pomocną rękę, w zamian nie będzie chciał dużo. Tylko jedną rzecz. To bardzo mało za to co otrzymasz. Nigdy więcej już o nim nie usłyszysz, ale twoje życie odmieni się. Bajka? Nie, misja Evana Smoake`a jaką kontynuuje od lat, ryzykuje wiele, zdaje sobie z tego sprawę, lecz nie zamierza zaprzestać swej działalności. Miał być zabójcą, został człowiekiem legendą, nie ucieka od swej przeszłości, ona go stworzyła, dzięki niej lub z jej powodu stał się tym kim jest. To co było minęło, zostawiając w nim głęboki ślad, teraz jednak korzysta z dawnych nauk, dzięki nim może pomagać innym. Ale nie wszystko jest takie proste jak mogłoby się wydawać, ciągłe oglądanie się za siebie i patrzenie o wiele dalej niż większość jest ceną płaconą przez Evana za egzystencję na własnych warunkach. Kolejna sprawa nie została potraktowana rutynowo, w ogóle coś takiego nigdy nie wchodzi w grę, Smoake zabrał się do niej poważnie i starannie się przygotował, ale tego co później wydarzyło się nie było w żadnym z jego scenariuszy. Pewien był, iż zostawił za sobą lata gdy szkolono go na maszynę do zabijania, zamknięty rozdział, do którego czasem powraca się, lecz już nie mający na nas wpływu, aż do dnia gdy wszystko powróciło. Niebezpieczeństwo przyszło z niespodziewanej strony, defensywa zamiast ofensywy nie jest w stylu Evana, ale nawet gdy nie jest do końca przygotowany jest śmiertelnie niebezpieczny dla każdego kto naruszy jego przestrzeń życiową. Kiedyś odciął się od przeszłości, teraz jest zmuszony stawić czoła nie tylko wspomnieniom, lecz przede wszystkim bezwzględnemu przeciwnikowi, który ma jeden cel. Smoake nie zamierza przegrać tej rozgrywki, wie na co go stać i do czego jest zdolny wróg, pozostaje jedynie poczekać na następny ruch i nie zapominać o swojej misji, ona stanowi sens czyjegoś poświęcenia ...

Nie jest świętym, ale pomaga każdemu kto go poprosi o pomoc, w zamian ma zawsze tę samą prośbę. Oficjalnie nie istnieje, ale nie przeszkadza mu to w codziennej egzystencji, przywykł do bycia w ciągłej gotowości. Nie jest mordercą, chociaż przez lata był przygotowywany do bycia nim. Evan Smoake i Orphan X to jeden mężczyzna, lecz dwie różne osoby, kim jest ten człowiek? Odpowiedź ukryta jest między wierszami i strzałami br Gregg Hurwitz połączył atmosferę spisku z thrillerem tworząc historię o bohaterze, który jest chodzącą zagadką, po części nawet dla siebie samego. Jego postać pierwszoplanowa to nie istota o nadnaturalnych cechach, wprost przeciwnie jest z krwi i kości, tak sam jak inni ludzie i jednocześnie kimś zupełnie odmiennym. Tytułowy Orphan X to efekt eksperymentu rządowego, legenda miejska, ktoś kto żyje według wyuczonych zasad, ale na własnych warunkach, pełen sprzeczności, lecz nie są one jego słabością, wprost przeciwnie stanowią źródło siły. Nieszablonowi osobnicy zawsze intrygują, przynajmniej na początku, nie wszystkim ich pomysłodawcom starcza inwencji na całą historię, twórca Evana Smoake`a ma koncepcję na więcej niż jedną część jego przygód. Dokładnie przemyślana konstrukcja bohatera odsłania dokładnie tyle ile trzeba by zaintrygować czytelnika i jednocześnie pozostawia ogromne pole dla wyobraźni. "Orphan X. Człowiek, którego nie ma" zawiera w sobie lekkość komiksu, ale pod tą warstwą kryje się mroczniejsza warstwa thrillera, w której nie ma prostego podziału na dobrych i złych, czerń i biel.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto niebiańskiego ognia

I skończyłam. Nie spodziewałam się, że ta seria tak bardzo mnie wciągnie. Uwielbiam to, że każda postać ma zawsze swoje pięć minut i jest na swój spos...

zgłoś błąd zgłoś błąd