O wiele więcej

Wydawnictwo: Filia
7,41 (753 ocen i 105 opinii) Zobacz oceny
10
85
9
98
8
175
7
207
6
110
5
45
4
19
3
9
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
So Much More
data wydania
ISBN
9788380752108
liczba stron
500
język
polski
dodała
Angelika

Miłość to dziwna sprawa. Pojawia się znikąd. Nie ma w niej logiki. Nie da się jej zmierzyć. To mieszanka uczuć i pasji, połączenie niebezpieczne, podsycająca miłość... ale również nienawiść. Mimowolnie poznałem oba i jestem już ekspertem. Zakochałem się w Mirandzie ślepo i bezgranicznie. Wyidealizowałem sobie jej obraz. Jednak marzenia są niczym dym. Są nieuchwytne. Unoszą się nad nami, aż w...

Miłość to dziwna sprawa. Pojawia się znikąd. Nie ma w niej logiki. Nie da się jej zmierzyć.
To mieszanka uczuć i pasji, połączenie niebezpieczne, podsycająca miłość... ale również nienawiść.
Mimowolnie poznałem oba i jestem już ekspertem.

Zakochałem się w Mirandzie ślepo i bezgranicznie. Wyidealizowałem sobie jej obraz.
Jednak marzenia są niczym dym.
Są nieuchwytne. Unoszą się nad nami, aż w końcu wydaje nam się, że ich pragniemy, że ich potrzebujemy.

Taka była również Miranda. Ulotna niczym dym.
Myślałem, że jej pragnę. Sądziłem, że jej potrzebuję.
W końcu jednak dopadła mnie szara rzeczywistość. Wypatroszyła mnie ze złudzeń niczym okrutny drapieżnik.
Rzeczywistość bywa podła.
Tak jak Miranda.

A ja potrafię być czasem strasznym głupcem... Który mimo wszystko nadal wierzy.
W marzenia.
W ludzi.
I w miłość.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2119
olga | 2017-11-07
Przeczytana: 25 października 2017

Jestem pełna podziwu dla Kim Holden za Promyczka i spółkę. Dzięki nim ma u mnie dozgonny kredyt zaufania dla każdej swojej następnej powieści. Nie mogło być więc inaczej również w przypadku "O wiele więcej".

Bohaterów w tej książce jest kilkoro, zasadniczo jednak prym wiodą Seamus i Miranda. Poznali się na studiach, pobrali i doczekali trójki uroczych dzieci. Trudno jednak o parę mniej dobraną i o bardziej różniących się priorytetach. On - uczuciowy, troskliwy, rodzinny; ona - wyrachowana i nastawiona na robienie zawodowej kariery. Nie ma skrupułów, by porzucić męża, nawet gdy zdiagnozowana zostaje u niego nieuleczalna choroba. Seamus stara się poukładać sobie życie na nowo, czerpiąc siłę ze swej miłości do dzieci, które są dla niego wszystkim. Zaprzyjaźnia się z dziewczyną z dredami o wymownym imieniu Faith, która mimo młodego wieku też jest już życiowym rozbitkiem. Pojawia się szansa na odwzajemnione uczucie i nową więź, ale wraz z nimi dylematy i problemy, na czele z byłą żoną, usiłującą uzyskać wyłączną opiekę nad dziećmi, które ledwie co zna.

Po Promyczku i chłopakach z Rooka tym razem na bohaterów autorka obrała dojrzalszych, choć wciąż jeszcze młodych ludzi z bogatym już i ciężkim bagażem życiowych doświadczeń. Borykają się z takimi problemami jak rozpad małżeństwa, bezwzględna walka o dzieci, rozpaczliwe zmaganie się z postępującą chorobą. Jesteśmy świadkami wielu dramatycznych komplikacji, bezradności i bólu. Rodzącej się miłości, ale i wybuchów rozgorzałej nienawiści.

Spośród bohaterów najwięcej ciepłych uczuć we mnie, jak to w kobiecie, wzbudził Seamus. Mimo że przeżył ogromny zawód miłosny, nie zrobiło to z niego zgorzkniałego odludka. Uczciwy i solidny, mimo narastających problemów ze zdrowiem stara się ze wszystkich sił być przede wszystkim opoką dla swych dzieci. Gotów jest walczyć o nie za wszelką cenę. Oprócz Seamusa zdecydowanie wyróżnia się postać Faith, emanująca chyba najcieplejszą aurą. Mimo że Faith skrywa bolesną przeszłość, ilekroć się pojawia wnosi sobą powiew młodości i nadziei. Wypada tu też wspomnieć również o Mirandzie. Przez większą część książki nie dałoby się o niej powiedzieć nic dobrego, wydaje się być wręcz pozbawiona zdolności do jakichkolwiek głębszych uczuć. Tyle, że w pewnym momencie historia Mirandy jakby wymyka się autorce spod kontroli i zaczyna żyć własnym życiem. Na ile zdołałam się już zorientować, Kim Holden lubi dawać drugie szanse także tym postaciom, które zdecydowanie uchodzą za negatywne. W przypadku Mirandy efekt przeszedł wszelkie moje oczekiwania. I, o dziwo, zamiast zemdlić, wyszedł tej książce na dobre.

Pewnie nasunie się tutaj pytanie, jak "O wiele więcej" wypada na tle swych poprzedniczek. Myślę jednak, że błędem jest brać się tu za porównania, bo to po prostu coś innego. Warto sięgnąć po tę opowieść o miłości, nienawiści i wybaczaniu, ot po prostu dla niej samej, bez łączenia jej z czymkolwiek prócz nazwiska autorki. Mnie tylko utwierdziła w przekonaniu, że Kim Holden tworzy i obdarza nas historiami, które promieniują jakimś szczególnym ciepłem i światłem. Myślę, że to niesamowita zdolność. I z niecierpliwością czekam na jej kolejne książki.

P.S.
Nadal nie wiem, jak właściwie powinno się wymawiać imię Seamus!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Brzemię naszej dobroci

Talent - jest, są autentyczni bohaterowie, zwarta fabuła, opisy wiejskiego życia i trochę codziennej, ludowej mądrości. Dałoby się czytać, gdyby... G...

zgłoś błąd zgłoś błąd