Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Strażak

Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Wydawnictwo: Albatros
6,91 (186 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
13
8
42
7
63
6
33
5
13
4
7
3
6
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Fireman
data wydania
ISBN
9788379858897
liczba stron
800
kategoria
horror
język
polski
dodała
giovanna

Inne wydania

Nowa, spektakularna powieść autora „Rogów“ i „NOS4A2“. „To moja wersja »Bastionu« – nasączona benzyną i podpalona“. – Joe Hill Nikt nie wie dokładnie, kiedy i jak to się zaczęło. Przez kraj przetacza się przerażająca plaga, która uderza w kolejne miasta: Boston, Detroit, Seattle. Lekarze nazywają to Draco Incendia Trychophyton. Dla wszystkich innych to Dragonscale, wysoce zakaźny, śmiertelny...

Nowa, spektakularna powieść autora „Rogów“ i „NOS4A2“.

„To moja wersja »Bastionu« – nasączona benzyną i podpalona“.
– Joe Hill

Nikt nie wie dokładnie, kiedy i jak to się zaczęło. Przez kraj przetacza się przerażająca plaga, która uderza w kolejne miasta: Boston, Detroit, Seattle. Lekarze nazywają to Draco Incendia Trychophyton. Dla wszystkich innych to Dragonscale, wysoce zakaźny, śmiertelny zarodnik. Najpierw na ciele pojawiają się piękne czarno-złote plamy, a następnie ludzie stają w płomieniach. Zakażają się miliony, ogień wybucha wszędzie. Nie ma antidotum. Nikt nie jest bezpieczny.

Pielęgniarka Harper Grayson opiekowała się setkami zainfekowanych pacjentów, zanim jej szpital całkowicie spłonął. Teraz złote plamy odkryła na własnym ciele. W szpitalu widziała wiele matek, które rodziły zdrowe dzieci, więc wierzy, że jej dziecko też takie będzie... jeśli sama dożyje dnia porodu. Bardziej niż ognia musi jednak unikać zbrojnej Bojówki Kremacyjnej, samozwańczego oddziału ścigającego bezwzględnie wszystkich tych, którzy ich zdaniem noszą w sobie zarodniki.

Gdy ludzkość pogrąża się w płomieniach i szaleństwie, na horyzoncie pojawia się tajemnicza i fascynująca postać: człowiek w brudnej, żółtej kurtce strażaka, noszący żelazny pręt. Szalony Strażak, przemierzający ruiny New Hampshire, zainfekowany Dragonscale, zdołał kontrolować w sobie ogień i używa go jak tarczy, broniąc ściganych, i broni, gdy mści się za skrzywdzonych. Harper musi poznać jego tajemnicę, nim ogarną ją płomienie.

Zachowajcie zimną krew, nadchodzi STRAŻAK!

Amazon.com uznał powieść Joe Hilla za jedną z 20 najlepszych książek pierwszej połowy 2016 r.

„Przerażająca historia. Władca much dla pokolenia Twittera: po części postapokaliptyczna baśń, po części satyra społeczna. Inteligentna i wciągająca – ta książka daje solidnego kopa!“
– Joanne Harris

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 630
Fuzja | 2017-08-02
Na półkach: Przeczytane

Trudno jest starać się być słynnym synem naprawdę słynnego ojca i na dodatek próbować swoich sił w dziedzinie, w której ojciec jest bezkonkurencyjnym mistrzem. Joe Hill (właściwie Joseph Hillstorm King) postanowił jednak nie unikać wyzwań i został pisarzem tak samo jak Stephen King. Czwarta w jego dorobku powieść, "Strażak", ukazała się w Polsce w połowie marca bieżącego roku nakładem wydawnictwa Albatros i zdobyła naprawdę skrajne opinie wśród krytyków i recenzentów. Powieść nie ma praktycznie nic wspólnego z przywoływanym na okładce "Władcą much", za to zdecydowanie mogę się zgodzić z opiniami zawartymi na pierwszej stronie, jakoby "Strażak" był historią przerażającą, pełną fascynujących postaci i rozdzierającą serce. Przeczytałam książkę jednym tchem i nie ukrywam, że wyraźnie przebija przez jej treść styl, jakim dotychczas raczył nas King senior. Wydaje się jednak, że pomimo odziedziczenia talentu po ojcu, Hill wyrobił w swoim pisarstwie jedną umiejętność, której tamtemu brakuje. Mianowicie, mimo rozbudowanej warstwy społecznej, potrafi on nadać akcji odpowiedniego tempa, przez co jego historie nie dłużą się czytelnikom.

Z telewizji płyną coraz bardziej przerażające doniesienia dotyczące zarazy, która opanowuje kolejne amerykańskie miasta. Choroba, która atakuje ludzi jest śmiertelna i jak dotąd nie ma na nią lekarstwa. Nazywana potocznie Smoczą łuską doprowadza swoje ofiary do samozapłonu, w wyniku którego giną przerażającą i bolesną śmiercią. Harper pracuje jako pielęgniarka w szpitalu, w którym izoluje się i próbuje leczyć osoby, które dopadły przeklęte zarodniki Draco incendia trichophyton. Wkrótce ona także odkrywa na swojej skórze złote nitki przypominające tatuaż… Jest przerażona, tym bardziej kiedy odkrywa, że jest w ciąży. Kiedy jej mąż popada w obłęd i chce skrzywdzić ją wraz z nienarodzonym dzieckiem, kobieta musi uciekać z domu. Z pomocą przychodzi jej tajemniczy Strażak, któremu ona raz pomogła. Z jego pomocą Harper odkryje tajemnicę Smoczej łuski…

Książka jest naprawdę wspaniała. Bohaterowie są postaciami głębokimi i pełnymi emocji. Ich barwne osobowości dodają charyzmy wyjątkowej fabule "Strażaka". Mało kto potrafi tak doskonale rozpisywać relacje międzyludzkie. Mało komu tak naturalnie przychodzi opowiadanie o wynaturzeniach i zakrętach ludzkiej osobowości. Hillowi się to udaje. Tak samo jak robi to King. U Hilla dokładnie tak samo, jak u jego ojca najgorszymi potworami są ludzie. W "Strażaku" pierwsze skrzypce gra szaleństwo lub balansowanie na jego krawędzi, dzięki temu bohaterowie stają się tak cudownie nieprzewidywalni. I dlatego nie można się od tej książki oderwać.

Hill nie potraktował apokaliptycznej otoczki do tego by perorować na temat dobra i zła, jak to zwykli czynić autorzy wykorzystujący tę tematykę. U niego apokalipsa jest jedynie tłem, stanowiącym zmianę dotychczasowego życia bohaterów. Jest ona ważna jedynie na początku oraz na końcu tej opowieści. Natomiast pomiędzy są ludzie, którzy moim zdaniem dokładnie tak zachowywaliby się w obliczu takiego zagrożenia. Tu nie ma tych całkowicie dobrych i tych całkowicie złych, bo czy tak trudno jest zrozumieć powstanie Szwadronów Kremacyjnych, mających likwidować zarażonych? Według mnie nie, ponieważ człowiek ma w naturze strach przed tym co nieznane i tylko nieliczni mają w sobie tę wspaniałą odwagę by zamiast uciekać przed innością spróbować ją poznać. A sadyści i świry mogą się znaleźć w każdym obozie, co dokładnie pokazuje ta opowieść. Jedynym zgrzytem było moim zdaniem delikatne mrugnięcie okiem w kierunku zjawisk paranormalnych, ale i to jestem w stanie przełknąć, bowiem "Strażak" naprawdę przykuł moją uwagę, zabrał mi cenny czas ale oddał mi go z nawiązką dostarczając świetnej rozrywki i emocji na bardzo wysokim poziomie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Superfood, czyli jak leczyć się jedzeniem

Recenzja pochodzi z bloga: turkusowa-sowa.blogspot.com Chyba jeszcze nigdy z takim zapałem nie czytałam książki poświęconej... jedzeniu. Od kiedy zob...

zgłoś błąd zgłoś błąd