Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Równoumagicznienie

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 3)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,08 (5322 ocen i 187 opinii) Zobacz oceny
10
254
9
520
8
1 021
7
1 986
6
934
5
454
4
58
3
78
2
8
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Equal Rites
data wydania
ISBN
9788376480404
liczba stron
200
słowa kluczowe
Świat Dysku,
język
polski

Inne wydania

Jest to opowieść o tym, czym jest magia i dokąd zmierza, a co ważniejsze, skąd przychodzi i po co. Przedstawiona historia nie pretenduje do odpowiedzi na wszystkie te pytania, może jednak pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego Gandalf nigdy się nie ożenił i dlaczego Merlin był mężczyzną. Jest to również opowieść o seksie, choć nie w sensie atletyczno-gimnastycznym, czy też w sensie policz wszystkie...

Jest to opowieść o tym, czym jest magia i dokąd zmierza, a co ważniejsze, skąd przychodzi i po co. Przedstawiona historia nie pretenduje do odpowiedzi na wszystkie te pytania, może jednak pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego Gandalf nigdy się nie ożenił i dlaczego Merlin był mężczyzną. Jest to również opowieść o seksie, choć nie w sensie atletyczno-gimnastycznym, czy też w sensie policz wszystkie nogi i podziel przez dwa. Chyba że postacie całkowicie wyrwą się spod kontroli autora. I to jest możliwe.

 

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2236
hiliko | 2012-07-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 lipca 2012

Kto w dzisiejszych czasach nie zna Terry'ego Pratchetta? Nikt? Nic dziwnego! Jest to autor tak rozsławiony, tak popularny i uwielbiany, że trudno go nie znać.
Terry Pratchett to angielski pisarz fantasy i science-fiction. Jest znany głównie z fenomenalnego, bardzo rozbudowanego ,,Świata Dysku", którego budowa nadal jest dla mnie ogromnie skomplikowana. I tutaj pytanie do stałych czytelników autora - czy mogę czytać różne książki ze ,,Świata Dysku", nie po kolei? Czy to nie wpłynie na odbiór?
,,Świat Dysku" składa się z sześciu pod-cyklów: cyklu o Rincewindzie, cyklu o Śmierci, cyklu o Straży Miejskiej, o Moiście von Lipwigu, o Czarownicach z Lancre oraz o Tiffany Obolałej. Dysk ów, na którym dzieje się akcja utworów, spoczywa na grzbietach czterech słoni stojących na skorupie żółwia A'Tuina, płynącego przez wszechświat. Prawda, że trzeba mieć głowę, żeby to wymyślić?
Esk to ósme dziecko ósmego syna, która jest dziewczynką. Los chciał, że za sprawą starego maga, zostaje jej przekazane jego dziedzictwo i laska. Brzdąc ten dorasta i z czasem zaczyna objawiać magiczne zdolności. Pod skrzydłami niemłodej już babci Weatherwax Esk poznaje tajniki czarodziejstwa. Niestety, to nie wystarcza i jedynym wyjściem z tej, wydawałoby się nieciekawej, sytuacji jest wysłanie dziewczęcia do Niewidzialnego Uniwersytetu.
Co jednak, jeśli w tradycji tych jakże uroczych istot bycie magiem płci żeńskiej jest niedopuszczalne, śmieszne i po prostu nie do przyjęcia? Co ma zrobić dziewczynka, której przeznaczeniem jest czarowanie, ale nie jako czarownica? Przekonacie się, sięgając po ,,Równoumagicznienie".
Z piórem Pratchetta zaprzyjaźniłam się kilka lat temu, czytając ,,Kolor Magii". Jeśli mam porównywać, to... nie, nie będę tego robić. Pierwszy tom cyklu o Świecie Dysku pamiętam kiepsko, przydałoby się odświeżyć lekturę, więc zwyczajnie nie będę. Oczywiście wiem, że powieść mi się bardzo podobała.
Moi drodzy, jak ja uwielbiam tego pisarza. Klasyfikuje się on do tej nielicznej grupki autorów, którzy rozweselą mnie nawet w depresji - tuż obok Kurta Vonneguta i Christophera Moore'a. Jeśli chodzi o tego drugiego to styl pisania jest bardzo podobny, a poczucie humoru niemalże identyczne, więc skoro nie przypadł Wam do gustu Moore, istnieje duże prawdopodobieństwo, że i Pratchett się nie spodoba - i na odwrót. Wątpię jednak, aby istniał ktoś, kto tych autorów nie lubi.


,, -Zgaś to natychmiast i trzymaj się. [...]
- Panie Magu...
- Tak?
- Kiedy powiedziałam: trzymaj się...
- Tak?
- Nie miałam na myśli: tutaj.
Na moment zapadła cisza.
- Och. Tak. Rzeczywiście. Strasznie przepraszam.
- Nie ma o czym mówić.
- Pamięć mam już nie tę, co dawniej... Zapewniam... Nie chciałem urazić...
- Nie jestem urażona.
Przez chwilę lecieli w milczeniu.
- Mimo to - zaczęła z namysłem Babcia - sądzę, że ogólnie rzecz biorąc wolałabym, żebyś przesunął ręce.

Dialogi, dialogi, dialogi: genialne, przezabawne, błyskotliwe i przede wszystkim proste. Mnie rozbawiały do rozpuku, zwłaszcza te między Babcią Weatherwax i jej małą podopieczną, Esk.
Bohaterowie - świetni. Zwłaszcza wyżej wspomniana Babcia, która spojrzeniem potrafi mrozić krew w żyłach, uwielbia używane ubrania, - rzecz jasna, w kolorze czarnym - i jest zaradna jak mało kto. Ta kobieta, mistrzyni głowologii, umie wziąć sprawy w swoje ręce.
Myślę, że ten utwór Pratchetta to nie tylko gwarancja dobrej zabawy i dobrze spędzonego czasu, ale także lekcja o tym, że w życiu należy być wytrwałym i niezależnie od wszystkiego dążyć do wyznaczonych celów. Trzeba walczyć o swoje i próbować spełniać marzenia, bo co poza tym mamy na tym świecie?
Tytuł ,,Równoumagicznienie" to tak naprawdę równouprawnienie - zresztą, dowiecie się, o co w tym wszystkim chodzi, czytając tę genialną powieść. Polecam gorąco!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Książka wszystkich rzeczy

Zastanawiam się czy faktycznie książkę dla dzieci mam odwagę ocenić jako "arcydzieło". Jeśli już - to ta pierwsza przychodzi mi do głowy. ...

zgłoś błąd zgłoś błąd