Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Równoumagicznienie

Równoumagicznienie

Autor:
Cykl: Świat Dysku (tom 3)
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Piotr W. Cholewa
tytuł oryginału
Equal Rites
wydawnictwo
Prószyński i S-ka
data wydania
ISBN
978-83-7648-040-4
liczba stron
200
słowa kluczowe
Świat Dysku,
język
polski
typ
papier
6.95 (3371 ocen i 99 opinii)

Opis książki

Jest to opowieść o tym, czym jest magia i dokąd zmierza, a co ważniejsze, skąd przychodzi i po co. Przedstawiona historia nie pretenduje do odpowiedzi na wszystkie te pytania, może jednak pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego Gandalf nigdy się nie ożenił i dlaczego Merlin był mężczyzną. Jest to również opowieść o seksie, choć nie w sensie atletyczno-gimnastycznym, czy też w sensie policz wszystkie nogi i...

Jest to opowieść o tym, czym jest magia i dokąd zmierza, a co ważniejsze, skąd przychodzi i po co. Przedstawiona historia nie pretenduje do odpowiedzi na wszystkie te pytania, może jednak pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego Gandalf nigdy się nie ożenił i dlaczego Merlin był mężczyzną. Jest to również opowieść o seksie, choć nie w sensie atletyczno-gimnastycznym, czy też w sensie policz wszystkie nogi i podziel przez dwa. Chyba że postacie całkowicie wyrwą się spod kontroli autora. I to jest możliwe.

 

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Inne wydania

Polecamy

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 587
Tomek | 2014-01-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Coraz częściej widzę ohy i ahy dotyczące książek Terry’ego Pratchetta więc musiałem sprawdzić czy jego książki są tak dobre jak inni uważają. Mój pierwszy wybór padł na „Równoumagicznienie” czyli na jedną z pierwszych książek Pratchetta. Ogólnie fantastyka jest gatunkiem, za którym nie przepadam, ale musiałem sprawdzić co mają w sobie książki Pratchetta, że zdobył on ponad dwa tysiące fanów na Lubimy Czytać.

Główną bohaterką jest Esk – dziewięcioletnia dziewczynka, która mieszka w wiosce Głupi Osioł. Po urodzeniu odziedziczyła po magu jego moc oraz magiczną laskę. Esk pragnie być magiem i nauczyć się wykorzystywać laskę oraz moc, którą otrzymała, ale wszyscy dają jej do zrozumienia, że nie jest to dobry pomysł ponieważ kobieta nie może być magiem, bo jest to sprzeczne z zasadami. Dziewczynka się nie poddaje i przychodzi jej z pomocą Babcia Weatherwax, która przedstawia Esk świat magii oraz pokazuje podstawowe czary. Aby Esk mogła bardziej się rozwijać i spełnić swoje marzenie, wyrusza...

książek: 757
Loki | 2014-06-17
Przeczytana: czerwiec 2014

Ta część mojego ukochanego Świata Dysku jest jakby inna. Może dlatego, że prym wiodą tu nieodwołalnie kobiety? Bo, że wiodą, to fakt niepodważalny. A może dlatego, że wreszcie zabrałam się za cykl o wiedźmach? I wszystko jest jakby nowe? Faktem jest, że bardzo mi się podoba i mam nadzieję na szybkie poznanie dalszej wiedźmowej "braci" w pozostałych książkach cyklu :)

Esk jest przeznaczona na maga. Jednakowoż jest taki oto problem, że magiem nie może zostać kobieta. Ale może zostać czarownicą, do czego przyucza ją inna wiedźma...ale Esk nadal chce zostać magiem! Czy uda jej się rzucić na kolana tradycję i zagarnąć wiedzę Niewidocznego Uniwersytetu dla siebie?

Ten, kto czyta cykl o czarownicach po raz pierwszy, poznaje nową postać - Babcię Weatherwax. Pokochałam tę wiedźmę od pierwszego wejrzenia. Jest taka pragmatyczna, opanowana i posiada ogromną moc...jeśli akurat nie stosuje głowologii. Potrafi pokonać nadrektora NU i uważa, że wróżenie z fusów jest w złym guście...ale ju...

książek: 159
Michał | 2013-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2013

Po dwóch poprzednich częściach Pratchett'a, ta część mnie rozczarowała, niczym kubeł zimnej wody. Na obronę dodam jeszcze, że podobało mi się jak Pratchett opisuję magię - jej naturę. Mam nadzieję, że kolejne przygody bohaterów ze świata Dysku będą dorównywać I i II części, a Równoumagicznienie potraktuję jako gorsze dzieło autora.

książek: 655
EpidermaS | 2013-05-01
Na półkach: Pratchett, Przeczytane
Przeczytana: 01 maja 2013

Moje trzecie i zarazem najnudniejsze spotkanie z twórczością Pratchetta.

Niby fajnie, niby autor wziął się za poważny temat (równouprawnienie!), który - z właściwą sobie lekkością - przyjemnie oszlifował… Co w takim razie „nie bangla”?

Jakieś to wszystko… mało wciągające. W tej części nie uświadczymy bohaterów, którzy w „Kolorze magii” i „Blasku fantastycznym” tak bardzo przyzwyczaili do siebie czytelnika. Nowe postacie wydają się być zdecydowanie mniej barwne, a i sam Świat Dysku (rozumiany jako uniwersum) niczym nowym nie zaskakuje. Fabuła nie jest niestety tak rewelacyjna, jak by sobie tego życzył odbiorca (a przynajmniej ja).

Pratchett to jednak Pratchett. Ucząc, bawi. Bawiąc, uczy. Kiedy przestaniemy traktować „Równoumagicznienie” jako jeden wielki pastisz, możemy wyciągnąć z niego naprawdę mądre wnioski. I to nie tylko te dotyczące relacji na linii kobieta-mężczyzna.

PS Mówcie co chcecie, ale polski tytuł tej książki to dla mnie wirtuozeria przekładu. Zaczynam mieć słaboś...

książek: 3325
klaudiabla2 | 2013-12-30
Przeczytana: 27 listopada 2013

Esk za sprawą drobnej pomyłki zyskuje magiczne moce. Problem tkwi jednak w tym, że w świecie Magicznego Dysku nigdy jeszcze nie było kobiety maga. Dziewczyna staje się obiektem licznych drwin i żartów pod swoim adresem, ale postanawia spełnić swoje marzenie. Pomagać jej w tym będzie starsza ciałem, ale bardzo młoda duchem Babcia Weatherwax.
Lubię od czasu do czasu, zwłaszcza jakoś w okresie zimowym sięgnąć po jakąś książkę tego autora. Jest on znany ze swojego bardzo specyficznego humoru. Stworzył cykl, w którym wszystkie książki dzieją się w magicznym Świecie Dysku. Jest on podtrzymywany na grzbietach czterech słoni, które z kolei stoją na ogromnym żółwiu.
Jeśli chodzi o tę historię to jest bardzo ciekawa, ale jak dla mnie odrobinę za krótka. Pozostawia po sobie pewien niedosyt. Tak jakby autorowi zabrakło już pomysłów i urwał historię, która świetnie się zapowiadała. Esk nie jest postacią, którą polubiłam najbardziej. Tutaj z pewnością pierwsze skrzypce gra urocza staruszka. Babcia...

książek: 495
Michał | 2014-04-14
Przeczytana: 26 lutego 2014

Trzecia część serii: Świat Dysku

"Równoumagicznienie" to kolejna książka Pratchetta, otwierająca podcykl o czarownicach z Lancre. Można ją czytać bez znajomości "Koloru magii" i "Blasku fantastycznego".

Sam tytuł to typowe dla Pratchetta słowotwórstwo, ze względu na które czasem żałuję, że zdecydowałem się czytać w języku polskim. Spostrzegawczy zauważą albo po okładce, albo po treści książki, że całe to "równoumagicznienie" jest satyrycznym przedstawieniem problematyki równouprawnienia i feminizmu, w zabawowej i przyjemnej formie fantasy.

To chyba pierwsza książka Pratchetta, w której przemyślenia i humor odgrywają tak dużą rolę - w porównaniu do poprzedników żart wydaje się być tutaj bardziej trafny i wysublimowany, a książka jest lekka w odbiorze i metaforyczność jest na tyle delikatna - w zasadzie podprogowa - że nie przeszkadza w odbiorze dosłownego znaczenia powieści - przygody czarodziejki, która chce zostać magiem.

Żeby dostać się na...

książek: 50
Natalia | 2014-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 sierpnia 2014

Jeśli nie patrzy się na twórczość Pratchetta jak na karykaturę otaczającej nas rzeczywistości, to na pewno wiele się traci. Zadziwia mnie jak bystrym wzrokiem autor mierzy nasz świat i z jaką precyzją odbija go w krzywym zwierciadle przekształcając na komiczny "Świat dysku". Ale mimo wszystko nie do końca prześmiewczy, bo także i ostrzegawczy. Choć to moje trzecie spotkanie z jego twórczością, już wiem, że mogę go za to bardzo cenić. Pratchett jest z gruntu niesamowicie wytrawnym obserwatorem i niezwykle sprawnie posługuje się słowem (jego pióro rzeczywiście ma siłę większą niż miecz). "Równoumagicznienie" jest zabawne i ciekawe, a przy tym w najmniej spodziewanych momentach rzuca jakże potrzebne pytania, które łatwo przenieść na otaczający nasz świat. To już każdy może rozumieć we własnym zakresie, ale ciekawskie spojrzenie małej Esk potrafi przejrzeć człowieka na wylot nie tylko dzięki zezie. No bo kto powiedział, że kobieta nie może być magiem? Równie interesując...

książek: 0
| 2011-04-03
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 2010 rok

Jedna z moich ulubionych książek :D

Może ma to jakiś związek z moim feministycznym światopoglądem (do którego się bezczelnie przyznaję ;P), może jest to wynik mojej fascynacji Pratchettem... a może to po prostu świetna książka.

Nieczęsto zdarza mi się dawać pięć gwiazdek. Powodów, dla których "Równoumagicznienie" kopnął ten zaszczyt jest sporo. Na przykład:
1. Babcia Weatherwax to moja niekwestionowana idolka życiowa ;)
2. Historia jest konkretna, poprowadzona od początku do końca, tak jak lubię.
3. Dziewczynka, która chce zostać magiem, może być dla niektórych bezczelną dziewczynką, które chce robić to, do czego dziewczynki się nie nadają. Może być uosobieniem pewnego przeznaczenia. A dla mnie jest niezwykle niezwykle odważną i zdeterminowaną, lub, jak wolę to określać, szaloną i upartą dziewczynką, która postanawia przekroczyć pewne bariery. I to robi.
4. O fantastycznym humorze Pratchetta chyba nie muszę pisać ;) Cudo!
5. Poza humorem urzekły mnie opisy Ramtopów... Niby nic takieg...

książek: 539
Karolina | 2014-04-28
Na półkach: 2014, Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 27 kwietnia 2014

Drugie podejście do Pratchetta, tym razem bardzo udane. ("Ksiegi nomów" jakoś mnie nie zachwyciły). "Równoumagicznienie" to bardzo zabawna powieść o podziale płci i o tym, dlaczego kobiety nie mogły być magami, a mężczyźni czarownicami. Babcia Weatherwax jest moją ulubienicą. Zgadzam się, ze stwierdzeniem, że rozmach świata stworzonego przez Pratchetta, można porównać do tolkienowskiej rzeczywistości "Władcy pierścienia". Jestem pod wrażeniem.
Rozpoczęłam czytanie Świata Dysku od "Równoumagicznienia", jako pierwszej części cyklu o czarownicach z Lancre. Jestem pewna, że sięgnę po kolejne- mój mąż, jako wielki fan Pratchetta, będzie ze mnie dumny. :)

książek: 271
tivrusky | 2013-06-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2013
Przeczytana: 28 maja 2013

Trzecia wyprawa do Świata Dysku, od razu, na samym początku, okazuje się być najlepszą, jak do tej pory. Rincewind z Dwukwiatem gdzieś znikają i początkowo ma się wrażenie, że okaże się to wielkim minusem. Nic bardziej mylnego! Już pierwsze strony wydają się... ciężko to określić... ale postaram się: jakieś takie bardziej przesączone magicznym nastrojem, powiedzmy, bardziej drewniane, zwarte... gdyby miały smak, byłoby w nich mniej kwaśnych cytrusów, a więcej jakichś pieczeni, pieczywa, pieczarek, pierogów i innych podobnych rzeczy.

Więc historia zaczyna się, gdy ósmy syn, ósmego syna (takie nagromadzenie ósemek musi przynieść światu maga) okazuje się być ósmą córką, ósmego syna. Jednak zgromadzeni zdają sobie z tego sprawę kilka chwil za późno i mała bohaterka otrzymuje coś w rodzaju magicznego chrztu.
Później otrzymuje też imię: Eskarina. Rośnie więc, znosząc jakimś cudem wszystkich starszych braci, wspinając się po drzewach, podziwiając swoją babcię (co prawda nie do końca swoją,...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd