Lubimyczytać.pl to:
społeczność 374 tys. zakochanych w książkach
ponad 667 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Równoumagicznienie

Równoumagicznienie

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Piotr W. Cholewa
tytuł oryginału
Equal Rites
seria/cykl wydawniczy
Świat Dysku tom 3
wydawnictwo
Prószyński i S-ka
data wydania
ISBN
978-83-7648-040-4
liczba stron
200
słowa kluczowe
Świat Dysku,
język
polski
typ
papier
6.93 (3102 ocen i 82 opinie)

Opis książki

Jest to opowieść o tym, czym jest magia i dokąd zmierza, a co ważniejsze, skąd przychodzi i po co. Przedstawiona historia nie pretenduje do odpowiedzi na wszystkie te pytania, może jednak pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego Gandalf nigdy się nie ożenił i dlaczego Merlin był mężczyzną. Jest to również opowieść o seksie, choć nie w sensie atletyczno-gimnastycznym, czy też w sensie policz wszystkie nogi i...

Jest to opowieść o tym, czym jest magia i dokąd zmierza, a co ważniejsze, skąd przychodzi i po co. Przedstawiona historia nie pretenduje do odpowiedzi na wszystkie te pytania, może jednak pomóc w wyjaśnieniu, dlaczego Gandalf nigdy się nie ożenił i dlaczego Merlin był mężczyzną. Jest to również opowieść o seksie, choć nie w sensie atletyczno-gimnastycznym, czy też w sensie policz wszystkie nogi i podziel przez dwa. Chyba że postacie całkowicie wyrwą się spod kontroli autora. I to jest możliwe.

 

źródło okładki: www.empik.com

pokaż więcej

Inne wydania

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 644
Tomek | 2014-01-19
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Coraz częściej widzę ohy i ahy dotyczące książek Terry’ego Pratchetta więc musiałem sprawdzić czy jego książki są tak dobre jak inni uważają. Mój pierwszy wybór padł na „Równoumagicznienie” czyli na jedną z pierwszych książek Pratchetta. Ogólnie fantastyka jest gatunkiem, za którym nie przepadam, ale musiałem sprawdzić co mają w sobie książki Pratchetta, że zdobył on ponad dwa tysiące fanów na Lubimy Czytać.

Główną bohaterką jest Esk – dziewięcioletnia dziewczynka, która mieszka w wiosce Głupi Osioł. Po urodzeniu odziedziczyła po magu jego moc oraz magiczną laskę. Esk pragnie być magiem i nauczyć się wykorzystywać laskę oraz moc, którą otrzymała, ale wszyscy dają jej do zrozumienia, że nie jest to dobry pomysł ponieważ kobieta nie może być magiem, bo jest to sprzeczne z zasadami. Dziewczynka się nie poddaje i przychodzi jej z pomocą Babcia Weatherwax, która przedstawia Esk świat magii oraz pokazuje podstawowe czary. Aby Esk mogła bardziej się rozwijać i spełnić swoje marzenie, wyrusza...

książek: 615
EpidermaS | 2013-05-01
Na półkach: Pratchett, Przeczytane
Przeczytana: 01 maja 2013

Moje trzecie i zarazem najnudniejsze spotkanie z twórczością Pratchetta.

Niby fajnie, niby autor wziął się za poważny temat (równouprawnienie!), który - z właściwą sobie lekkością - przyjemnie oszlifował… Co w takim razie „nie bangla”?

Jakieś to wszystko… mało wciągające. W tej części nie uświadczymy bohaterów, którzy w „Kolorze magii” i „Blasku fantastycznym” tak bardzo przyzwyczaili do siebie czytelnika. Nowe postacie wydają się być zdecydowanie mniej barwne, a i sam Świat Dysku (rozumiany jako uniwersum) niczym nowym nie zaskakuje. Fabuła nie jest niestety tak rewelacyjna, jak by sobie tego życzył odbiorca (a przynajmniej ja).

Pratchett to jednak Pratchett. Ucząc, bawi. Bawiąc, uczy. Kiedy przestaniemy traktować „Równoumagicznienie” jako jeden wielki pastisz, możemy wyciągnąć z niego naprawdę mądre wnioski. I to nie tylko te dotyczące relacji na linii kobieta-mężczyzna.

PS Mówcie co chcecie, ale polski tytuł tej książki to dla mnie wirtuozeria przekładu. Zaczynam mieć słaboś...

książek: 156
Michał | 2013-11-29
Przeczytana: 29 listopada 2013

Po dwóch poprzednich częściach Pratchett'a, ta część mnie rozczarowała, niczym kubeł zimnej wody. Na obronę dodam jeszcze, że podobało mi się jak Pratchett opisuję magię - jej naturę. Mam nadzieję, że kolejne przygody bohaterów ze świata Dysku będą dorównywać I i II części, a Równoumagicznienie potraktuję jako gorsze dzieło autora.

książek: 3210
klaudiabla2 | 2013-12-30
Przeczytana: 27 listopada 2013

Esk za sprawą drobnej pomyłki zyskuje magiczne moce. Problem tkwi jednak w tym, że w świecie Magicznego Dysku nigdy jeszcze nie było kobiety maga. Dziewczyna staje się obiektem licznych drwin i żartów pod swoim adresem, ale postanawia spełnić swoje marzenie. Pomagać jej w tym będzie starsza ciałem, ale bardzo młoda duchem Babcia Weatherwax.
Lubię od czasu do czasu, zwłaszcza jakoś w okresie zimowym sięgnąć po jakąś książkę tego autora. Jest on znany ze swojego bardzo specyficznego humoru. Stworzył cykl, w którym wszystkie książki dzieją się w magicznym Świecie Dysku. Jest on podtrzymywany na grzbietach czterech słoni, które z kolei stoją na ogromnym żółwiu.
Jeśli chodzi o tę historię to jest bardzo ciekawa, ale jak dla mnie odrobinę za krótka. Pozostawia po sobie pewien niedosyt. Tak jakby autorowi zabrakło już pomysłów i urwał historię, która świetnie się zapowiadała. Esk nie jest postacią, którą polubiłam najbardziej. Tutaj z pewnością pierwsze skrzypce gra urocza staruszka. Babcia...

książek: 455
Michał | 2014-04-14
Przeczytana: 26 lutego 2014

Trzecia część serii: Świat Dysku

"Równoumagicznienie" to kolejna książka Pratchetta, otwierająca podcykl o czarownicach z Lancre. Można ją czytać bez znajomości "Koloru magii" i "Blasku fantastycznego".

Sam tytuł to typowe dla Pratchetta słowotwórstwo, ze względu na które czasem żałuję, że zdecydowałem się czytać w języku polskim. Spostrzegawczy zauważą albo po okładce, albo po treści książki, że całe to "równoumagicznienie" jest satyrycznym przedstawieniem problematyki równouprawnienia i feminizmu, w zabawowej i przyjemnej formie fantasy.

To chyba pierwsza książka Pratchetta, w której przemyślenia i humor odgrywają tak dużą rolę - w porównaniu do poprzedników żart wydaje się być tutaj bardziej trafny i wysublimowany, a książka jest lekka w odbiorze i metaforyczność jest na tyle delikatna - w zasadzie podprogowa - że nie przeszkadza w odbiorze dosłownego znaczenia powieści - przygody czarodziejki, która chce zostać magiem.

Żeby dostać się na...

książek: 19754
| 2011-04-03
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 2010 rok

Jedna z moich ulubionych książek :D

Może ma to jakiś związek z moim feministycznym światopoglądem (do którego się bezczelnie przyznaję ;P), może jest to wynik mojej fascynacji Pratchettem... a może to po prostu świetna książka.

Nieczęsto zdarza mi się dawać pięć gwiazdek. Powodów, dla których "Równoumagicznienie" kopnął ten zaszczyt jest sporo. Na przykład:
1. Babcia Weatherwax to moja niekwestionowana idolka życiowa ;)
2. Historia jest konkretna, poprowadzona od początku do końca, tak jak lubię.
3. Dziewczynka, która chce zostać magiem, może być dla niektórych bezczelną dziewczynką, które chce robić to, do czego dziewczynki się nie nadają. Może być uosobieniem pewnego przeznaczenia. A dla mnie jest niezwykle niezwykle odważną i zdeterminowaną, lub, jak wolę to określać, szaloną i upartą dziewczynką, która postanawia przekroczyć pewne bariery. I to robi.
4. O fantastycznym humorze Pratchetta chyba nie muszę pisać ;) Cudo!
5. Poza humorem urzekły mnie opisy Ramtopów... Niby nic takieg...

książek: 221
tivrusky | 2013-06-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2013
Przeczytana: 28 maja 2013

Trzecia wyprawa do Świata Dysku, od razu, na samym początku, okazuje się być najlepszą, jak do tej pory. Rincewind z Dwukwiatem gdzieś znikają i początkowo ma się wrażenie, że okaże się to wielkim minusem. Nic bardziej mylnego! Już pierwsze strony wydają się... ciężko to określić... ale postaram się: jakieś takie bardziej przesączone magicznym nastrojem, powiedzmy, bardziej drewniane, zwarte... gdyby miały smak, byłoby w nich mniej kwaśnych cytrusów, a więcej jakichś pieczeni, pieczywa, pieczarek, pierogów i innych podobnych rzeczy.

Więc historia zaczyna się, gdy ósmy syn, ósmego syna (takie nagromadzenie ósemek musi przynieść światu maga) okazuje się być ósmą córką, ósmego syna. Jednak zgromadzeni zdają sobie z tego sprawę kilka chwil za późno i mała bohaterka otrzymuje coś w rodzaju magicznego chrztu.
Później otrzymuje też imię: Eskarina. Rośnie więc, znosząc jakimś cudem wszystkich starszych braci, wspinając się po drzewach, podziwiając swoją babcię (co prawda nie do końca swoją,...

książek: 129
Melchor | 2014-01-08
Na półkach: 2014, Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 08 stycznia 2014

Przyznam szczerze, iż nie przepadam za książkami, w których głównym bohaterem jest kobieta. Jednakże "Równoumagicznienie" jest pierwszą książką, która mnie do tego przekonuje. Co prawda mowa tu o bardzo młodej kobiecie (dziewięciolatce o większym intelekcie niż przeciętna siedemnastolatka żyjąca współcześnie), ale jednak kobiecie. Poprzez te 200 stron autor bardzo rzeczowo dotknął sedna wybranego przez siebie tematu. Od początku do końca przykuwa on uwagę czytelnika nie pozwalając mu tym samym choćby przez chwilę odczuć nudy lub braku zainteresowania lekturą. Myślę, że książka jest warta polecenia zarówno tym, którzy mieli już do czynienia z twórczością Pratchett-a jak i tym, którzy dopiero zechcą rozpocząć swoją przygodę u boku tego autora.

książek: 197
Marek | 2014-02-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Wiele wspólnego ze Światem Dysku do tej pory nie miałam, ta powieść jest trzecią lub czwartą z tego uniwersum, po którą sięgnąłem.

A wrażenia po lekturze są takie, że zostało mi zaserwowane lekkie fantasy, zgrabnie traktujące o problemie równouprawnienia. I właśnie ta lekka forma jest głównym atutem powieści.

Poza tym też jest nieźle - bohaterowie zgrabnie nakreśleni; fabuła prościutka, ale dosyć interesująca; i w końcu świat przedstawiony - często absurdalny, ale i interesujący.

Przy chęci na odstresowania sięgnę po kolejne książki ze Świata Dysku.

książek: 643
Beatriz_Aguilar | 2013-10-08
Na półkach: Otrzymane :), Przeczytane
Przeczytana: 03 października 2013

Aż dziwno, że Terry Pratchett tak długo się przede mną uchował! Ale stało się! Jestem po lekturze swojej pierwszej książki tego poczytnego, lubianego, często cytowanego i płodnego (oczywiście literacko) pisarza, po którym kompletnie nie wiedziałam czego się spodziewać.

Pierwsze zaskoczenie to temat. Zdecydowanie nie przyszłoby mi nigdy na myśl, że równouprawnienie płci może być zagadnieniem, które posłuży do stworzenia historii z gatunku fantasy! A tu proszę - główna bohaterka Esk chce zostać magiem, a wszyscy przecież wiedzą, że magami są tylko mężczyźni, kobieta co najwyżej może zostać czarownicą. I co tu zrobić z takim fantem, szczególnie jeśli uprzedzenia oraz stereotypy o rolach kobiet i mężczyzn panujące w Świecie Dysku są analogiczne do naszych ziemskich?

Zaskoczenie numer dwa: książka fantasy może być zabawna! Do tej pory "zabawna książka fantasy" (wybaczcie wszyscy wielbiciele tego gatunku) była dla mnie niemalże oksymoronem. Trafiła kosa na kamień a ja na "Równoumagicznie...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd