Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cała jaskrawość

Wydawnictwo: Czytelnik
7,7 (626 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
70
9
123
8
148
7
190
6
58
5
20
4
8
3
7
2
3
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8307030803
liczba stron
228
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski

Inne wydania

Edward Stachura (1937-1979), poeta, prozaik, autor tekstów piosenek i ich wykonawca, jest w polskiej literaturze zjawiskiem osobnym, które starano się zakwalifikować do różnych nurtów: mówiono o postawie franciszkańskiej, hippisowskiej, a nawet romantycznej. Autorem chyba najlepszej formuły opisującej jego twórczość jest Henryk Bereza: Naprawdę życie Stachury jest życiopisaniem.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1331)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2195
jatymyoni | 2015-04-12
Przeczytana: kwiecień 2015

Cała jaskrawość” jest powieścią niezwykłą, poetycko-filozoficzną. Odpowiada na odwieczne pytanie, być, czy mieć. Autor odpowiada, aby doświadczyć ‘całej jaskrawości” życia trzeba być. Trzeba być tu i teraz i cieszyć się pięknem najmniejszych rzeczy (zapachem chleba, śpiewem ptaków, wódką w knajpie) Trzeba smakować każdą chwilę życia, zatrzymując się i przyglądając się jej. Jak często zapominamy o tym i pędząc jesteśmy albo w przeszłości, albo w przyszłości? Bardzo poetyckie są opisy przyrody i życia toczącego się wokół nich, a jednocześnie bardzo proste. Poetyckość dostrzega w prawie każdej czynności. To bycie nie jest samotnym byciem, ale wśród ludzi i przyjaciół. Jednocześnie przez całą powieść jak mnich średniowieczny powtarza „memento mori”, życie stale dotyka śmierci. Przed śmiercią nie da się uciec, ale można przeżyć życie, wyciskając je jak cytrynę, żyjąc każdą chwilą.
Nie zgadzam się z tymi, co uważają, że ze Stachury wyrasta się jak z za krótkich spodenek, że są to książki...

książek: 358
skiatos | 2014-06-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 czerwca 2014

Niezwyczajna powieść, którą czyta się zwyczajnie. Tak jak żyje się życie, jak idzie polnymi drogami, jak wita się każdy dzień, i jak przeżywa się błogie olśnienie przy wykonywaniu najprostszych czynności. Oto cała jaskrawość.

książek: 6432
Witold Lisek | 2013-10-11

Czysty mistycyzm!!!

książek: 0
| 2012-04-02
Przeczytana: 02 kwietnia 2012

Książka – przyjaciel.

Ciekawe, czy dużo osób pamięta dziś kim był Edward Stachura?. Pewnie nie za wiele, a szkoda, wielka szkoda. Ten trochę zapomniany pisarz był jednym z pierwszych polskich młodych gniewnych, niepokornych buntowników, poetą i bardem lat 60-tych i 70-tych., postacią tragiczną (popełnił samobójstwo w wieku 42 lat) i legendarną. Odkryty i czytany głównie w latach 80-tych, kiedy głoszone przez niego ideały wolności i niezależności stały się szczególnie bliskie całemu społeczeństwu. Dziś lektura jego książek udowodnia, że przesłanie jakie w nich zawarł jest nadal aktualne, a siła wymowy wciąż nie słabnie i jest potężna, więc naprawdę warto odkrywać je i czytać na nowo.

„Cała jaskrawość” jest opowieścią niezwykle poetycką, pełną przenośni, symboli i metafor. Może okazać się ważną lekturą dla wszystkich wrażliwych, zagubionych dusz, poszukujących w życiu innych wartości niż te, które oferuje i narzuca współczesny świat. Dostarcza wielu prostych wzruszeń i emocji -...

książek: 213
byrcyn11 | 2014-12-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 grudnia 2014

Komu podoba się dzisiejszy Stasiuk, ten powinien przeczytać prozę Stachury, bo jest o tym samym. Czyli o codziennych zwykłych sprawach prostych ludzi. Może pisana trochę trudniejszym językiem, bo więcej poetyckim, ale za to w interpretacji (książka mówiona) Olbrychskiego jest to "cała i WIELKA jaskrawość" !

książek: 861
Calendula | 2010-07-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 lipca 2010

Przepiękna książka. Cało-jaskrawa. I typowa dla Stachury, łączy liryzm z prozą dnia powszedniego, przemieszaną z atakami objawień na temat życia i nie-życia. Czyta się, jakby się w historii samej nurzało, aż żal serce ściska, że tak szybko i że zaraz koniec będzie.

książek: 719
Oniry | 2011-03-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Stachurowy język i niebieski kolor.

„W natchnieniu. Wszystko w natchnieniu. Każdy nasz ruch, gest ręki, zmrużenie powiek, skinienie głowy. Każdy nasz ruch i każda myśl ciężka, tysiąc ważąca, i każda myśl zawrotna, i każda lekka, zwiewna jak dotyk jedwabiu, i każda zwykła, śmiertelna. Wszystko. Wszystko w natchnieniu tym przedziwnym, że żyjemy. Żywi jesteśmy, ręko opatrzności. Sprawdź, dotknij. Ostrożnie, bo możesz poparzyć się”.

książek: 266
elhombre | 2011-01-13
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 listopada 2010

Swietna książka. Pozytywne spojrzenie na otaczający świat zwykłych ludzi. Chwilami metafizyczna, chwilami realistyczna do bólu. Znałem Stachurę z poezji ale nie spodziweałem się że tak potrafi pisać prozą. To jakby proza poetycka- jeśi tak mogę powiedzieć. Dodatkowo polecam Wam wersją audio we fragmentach interpretowana przez Daniela Dlbrychskiego- niesamowity powstaje duet.

książek: 2953
nellanna | 2011-04-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 kwietnia 2011

Obserwujący życie i ludzi wrażliwy filozof, wędrowiec i wielbiciel prostoty, nie mylonej nigdy z prostactwem. Cieszą go rzeczy małe, dla innych niedostrzegalne, lubi przejawy życia w każdej widocznej postaci, ceni przyjaźń i upływ czasu... Dzieli się z nami problemami egzystencjalnymi w charakterystyczny dla siebie sposób. To chyba najjaskrawszy wykład filozofii Steda i warto się nad nim pochylić, posmakować życia, zastanowić się nad uwijaniem pszczół, zapachem, siana w stodole, konsystencją błota... bo te rozważania zaskakująco uczą zgody ze światem.

książek: 573
EmaxDomina | 2014-11-14
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 1985 rok

Trawestując Koheleta można powiedzieć,że jest czas czytania Stachury i czas pamiętania o tym. Ja już czas czytania Stachury mam na pewno za sobą.
Przeczytałam "Całą Jaskrawość" i inne książki Stachury trzydzieści lat temu. Wtedy wszyscy to czytali, bo wtedy ta książka i cała twórczość Stachury były obiektami kultu, przedmiotami adoracji. Czytaliśmy Stachurę, śpiewaliśmy Stachurę, mówiliśmy Stachurą.
Wokół było ponuro i smutno, a u Stachury można było przeczytać że:
"To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił. Jednak iść!
Przecież iść! Będę iść!
To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił,
Będę szedł! Będę biegł! Nie dam się!"
To było nasze doświadczenie pokoleniowe, nasz bunt i nasza próba oswojenia otaczającej, obrzydliwej rzeczywistości.
Na czas pytań o życie i jego sens Stachura okazał się nieoceniony i myślę, że dzisiaj można go czytać z takim samym wzruszeniem, zaangażowaniem, emocjami.
Wszystko to jednak jednak pod warunkiem, że ma się kilkanaście lat. Kiedy człowieka zagarnie życie z...

zobacz kolejne z 1321 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Refleksyjny wrzesień – Literacki Horoskop LC

Przetasowania i zmiany, nowy sezon na Ziemi. W naszej części globu coraz bliżej do jesieni. Czas powrotu do szkoły i codziennych obowiązków. Nawet gdy już dawno zakończyliśmy edukację, wrzesień wciąż nastraja tak samo: czekamy na nowy wspaniały początek i czysty kajecik. Czy to Was czeka w najbliższych dniach? Sprawdziliśmy w gwiazdach i książkach.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd