Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewicza podróż

Tłumaczenie: Piotr Kuś
Wydawnictwo: Książnica
5,99 (139 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
14
7
33
6
41
5
24
4
7
3
8
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Maiden Voyage
data wydania
ISBN
978-83-245-7807-8
liczba stron
528
język
polski

Opowieść o pięknej Catrionie Keys, która w ciągu tygodnia przeszła ogromną przemianę, z beztroskiej dziewczyny stając się prezesem w ielkiej linii żeglugowej i odbywa podróż na pokładzie „Arcadii” - swojego niebotycznie luksusowego transatlantyku. Piękna Catriona staje się obiektem rywalizacji finansistów, pragnących przejąć „Arcadię”. Jest to też opowieść o życiu, miłości i przeznaczeniu...

Opowieść o pięknej Catrionie Keys, która w ciągu tygodnia przeszła ogromną przemianę, z beztroskiej dziewczyny stając się prezesem w ielkiej linii żeglugowej i odbywa podróż na pokładzie „Arcadii” - swojego niebotycznie luksusowego transatlantyku. Piękna Catriona staje się obiektem rywalizacji finansistów, pragnących przejąć „Arcadię”.
Jest to też opowieść o życiu, miłości i przeznaczeniu ludzi, którzy znaleźli się w 1924 roku na pokładzie luksusowego transatlantyku w jego dziewiczym rejsie.
W trakcie rejsu dochodzi do spektakularnych wydarzeń. Dwoje ludzi traci życie w wyniku wypadku, odrzucona kochanka skacze do morza, próbując popełnić samobójstwo,...
Pokład „Arcadii” zaludnia galeria ekscentryków. Wśród pasażerów znajdują się m.in. starzejący się hazardzista, rozhisteryzowana śpie waczka operowa, cyniczna polska baronówna i osierocona przez bogatych rodziców dziewczynka.
Masterton przywołuje urok minionych czasów, kiedy rejs transatlantykiem budził powszechny zachwyt i ekscytację.
Świat wielkich namiętności, interesów, hazardu, zabaw do białego rana, przepychu, niewyobrażalnego bogactwa i rozpusty, w którym nie pohamowane żądze i intrygi prowadzą do gwałtu i gigantycznych oszustw.
Wciągająca lektura, czyta się z zapartym tchem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1057
figlarna24 | 2012-10-29
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 17 października 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Twórczość Grahama Mastertona znam. Znam jego styl w wersji społeczno-obyczajowej -"Pani fortuny" oraz wersji horror- "Czerwony hotel". Ksiązkę "Pani fortuny" wywarła na mnie tak dobre wrażenie, że postanowiłam tym razem skusić się na "Dziewiczą podróż".

Jest rok 1924. Beztroskie zycie Catriony Keys zmienia się niespodziewanie po śmierci ojca, który był potentatem przemysłu żeglugowego. Ostatnim przedsięwzięciem ojca Catriony-Stanley Keys była budowa luksusowego statku o nazwie "Arcadia". Statek ma wyruszyć w swoją pierwszą podróż tydzień po śmierci Stanleya. Statek ma płynąć do Ameryki. Catriona jako jedynaczka staje na czele firmy, która boryka się poważnymi kłopotami finansowymi. Kobieta wkracza w świat interesów, rywalizacji, intryg , przepychu i rozpusty.

Muszę przyznać, że książki średnio mi się podobała. Historia moim zdaniem jest banalna , a sama postać kobiety taka naiwna. Cud piękność, której każdy mężczyzna pożąda. Mężczyźni to rozpustnicy i wielcy materialiści, dla których kobieta jest jak trofeum.
Najbardziej mnie irytowała wątek romantyczny , jeśli tak można tą sytuację nazwać. Catrona na statku poznaje Marka, który chcę poprzez uwiedzenie spadkobierczyni skłonić ją do sprzedaży mu "Arkadii". Drażniły mnie opisy dwuznacznych sytuacji,które próbował nakreślić autor. Jest to dla mnie próba stworzenia intymnego klimatu, która była zbyt sztuczna i jakby pisana na siłę. I pytam się dlaczego bohaterka musi ulegać "zbójowi"? Czy nawet jeśli by przeżyła chwilową fascynację Markiem, nie mogłaby znaleźć kogoś lepszego. Zmiana postępowania Marka to jakaś literacka kpina i kompletnie do mnie nie trafia taki przekaz. Nagle drań staje się aniołkiem. Jasne.

Wadą w moim odczuciu są tez opisy przepychu i bogactwa statku. Pisarz inspiracje chyba zaczerpnął z Titanica. Choć jest dużo dialogów i powinno się czytać szybko i przyjemnie, mnie się ta czynność strasznie dłużyła i popadałam w stany czytelniczego otępienia. Minimalne zwroty akcji to za mało, by mną wstrząsnąć, oczarować, ale przede wszystkim obudzić.

Na plus przemawia fakt, a raczej epizod w tej powieści. Mianowicie taka, że młody człowiek, który nienawidzi kapitalistycznego systemu ukrywa się w bagażowni, by tam zdetonować trotyl i wysadzić statek w powietrze. I ten wątek powinien być rozwinięty. Wtedy to byłby thriller , a nie jakaś romantyczna papka.

Niestety, tym razem Masterton mnie nie uwiódł. Na półce leżą "Upadłe anioły" i czuję, że wersji z pazurem pisarz mi bardziej leży. Zobaczymy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasteczko Salem

Nie jest to na pewno horror. Pierwsze 250 stron nieco przydługawe i mało dynamiczne :( Druga połowa książki znacznie lepsza. Mało dialogów jak dla mni...

zgłoś błąd zgłoś błąd