Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Lubimyczytać.pl to:
społeczność 521 tys. zakochanych w książkach
ponad 972 tys. recenzji
ponad 256 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
figlarna24
figlarneczytanie.blogspot.com
Kociewianka mieszkająca obecnie na Kujawach.
status: Czytelnik, dodał: 34 książki i 1 cytat, ostatnio widziany 2 godziny temu
Teraz czytam
  • 7 lat później...
    7 lat później...
    Autor: Guillaume Musso
    Nowa powieść najpopularniejszego pisarza Francji. Romantyczny thriller, który wyniósł Musso na szczyty list bestsellerów i stał się tam najlepiej sprzedającą się książką ostatnich lat. Sebastian Larab...
    czytelników: 1586 | opinie: 107 | ocena: 6,61 (562 głosy) | inne wydania: 1

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2015-05-22 22:27:32
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2015
 
2015-05-20 19:32:50
Ma nowego znajomego: Joanna
 
2015-05-15 20:44:41
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
 
2015-05-15 14:38:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2015
Seria: Czarna seria

Joanna Opiat-Bojarska jest wprawioną pisarką. Jak to możliwe, że do tej pory nie kojarzyłam jej nazwiska? Gdzieś musiało mnie umknąć pióro tej poznańskiej pisarki, ale za sprawą najnowszego, literackiego "dziecka" pisarki mogłam nadrobić moje przeoczenie.

Joanna Opiat-Bojarska jest poznanianką absolwentką Akademii Ekonomicznej. Jest właścicielką firmy działającą w nieruchomościach. Pomysł na...
Joanna Opiat-Bojarska jest wprawioną pisarką. Jak to możliwe, że do tej pory nie kojarzyłam jej nazwiska? Gdzieś musiało mnie umknąć pióro tej poznańskiej pisarki, ale za sprawą najnowszego, literackiego "dziecka" pisarki mogłam nadrobić moje przeoczenie.

Joanna Opiat-Bojarska jest poznanianką absolwentką Akademii Ekonomicznej. Jest właścicielką firmy działającą w nieruchomościach. Pomysł na jedną powieść rozmnożył się do "Konesera", siódmej pozycji. Fabuła "Konesera" dzieje się w Poznaniu. W mieście, które znam doskonale i, które uwielbiam. To tu spokój i harmonie mieszkańców burzą dramatyczne wydarzenia z okolic miasta.

W lesie, zostają odnalezione szczątki zamordowanej kobiety, a za dni parę na terenie starego pruskiego fortu zostają odnalezione zwłoki mężczyzny. Tragizm sytuacji polega na tym, że mężczyzna jest wypatroszony. Któż mógł tak okrutnie zabić tę dwójkę?

Sprawą postanawiają się zająć dwaj policjanci. Duet Burzyński i Majewski. Partnerzy, a zupełnie przeciwstawne pod względem charakteru jednostki. Burzyński starszy od swojego kolegi Majewskiego. Osobnik stateczny, wyważony, policjant, mąż oraz ojciec. Obecnie na rozdrożu. Małżeństwo policjanta przechodzi poważny kryzys. Ratowanie małżeństwa staje się priorytetem dla Burzyńskiego.

Natomiast Majewski to młodziutki gagatek, który przekonany o swojej nadzwyczajnej atrakcyjności flirtuje, ocenia oraz zachęca do bliższych kontaktów każdą śliczną kobietę. Jego priorytetem jest korzystanie z młodości oraz ze stanu kawalerskiego. Majewskiego zauroczy antropolog sądowa Anita Broll. Kobieta pomoże duetowi w analizie oraz sposobie zabijania...

Joanna Opiat-Bojarska wkroczyła na niebezpieczny grunt. Seks biznes, handel żywym towarem to terytorium, gdzie życie nieprzerwanie miesza się ze śmiercią. Czytelnik zderzy się z brutalnością oraz bezwzględnością handlarzy żywym towarem. Tu człowiek traci człowieczeństwo. Staje się towarem, kawałkiem mięsa. Straszne.

Muszę przyznać, że "Koneser" mnie wciągnął. Kryminał zaintrygował mnie. Styl, który wypracowała pisarka jest na tyle przystępny, że ciekawość zwycięża, gdy oczy już odmawiały posłuszeństwa. Akcja, która zaciekawia, a jednocześnie przeraża. Wartkość toczącej się fabuły nakręca tylko szybkość czytania. Dostrzegłam ogrom pracy, którą włożyła autorka w konsekwencje zdarzeń. Fajnie, że polski kryminał ma się coraz lepiej. Kolejne nazwiska, nowe tytuły cieszą mnie bardzo i wierzę, że nie tylko mnie. "Konesera" polecam fanom kryminału, bo naprawdę warto.

pokaż więcej

 
2015-05-11 21:35:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2015
Autor: Arne Dahl
Cykl: Drużyna A (tom 10) | Seria: Czarna seria

"Oko nieba" to kolejna już powieść Arne Dahla, którą czytałam. Wcześniejsze pozycje, które mnie się bardzo podobały, ale i wam polecałam to: "Msza żałobna", "Ciemna liczba", "Wody wielkie". "Oko nieba" to już dziesiąta cześć, w której policyjna jednostka, zwana Drużyną A zajmuje się kolejną sprawą. Tym razem Drużyna A bada sprawę, która z pozoru jest poniekąd banalna. Jednakże tak nie jest. ... "Oko nieba" to kolejna już powieść Arne Dahla, którą czytałam. Wcześniejsze pozycje, które mnie się bardzo podobały, ale i wam polecałam to: "Msza żałobna", "Ciemna liczba", "Wody wielkie". "Oko nieba" to już dziesiąta cześć, w której policyjna jednostka, zwana Drużyną A zajmuje się kolejną sprawą. Tym razem Drużyna A bada sprawę, która z pozoru jest poniekąd banalna. Jednakże tak nie jest. Zwyczajny napad na wypożyczalnie wideo obnaża nowy rodzaj przestępczości, który do tej pory nie rzucał się władzom policji w oczy. Lena Lindberg, członkini Drużyny A podczas oględzin wypożyczalni zauważa ślad czegoś bardziej przerażającego. Czy to możliwe, że błahe zdarzenie w wypożyczalni wideo może zwiastować "przybycie" seryjnego mordercy? Natomiast inny policjant, były już członek Druzyny A Paul Hjelm zostaje uznany jako doświadczony, wprawiony oraz odnoszący sukcesy w wykrywaniu sprawców funkcjonariusz. Poproszony go, by odnalazł czołowego członka SAPO. Zadanie staje się dosyć trudnym przedsięwzięciem. Paul Hjelm "wpuścił się w niezły kanał". Teraz będzie musiał zawalczyć o wszystko, ale przede wszystkim o własne życie. Twórcy książek mają o tyle trudno, że każda kolejna powieść jest porównywana przez czytelnika z poprzednią. Ja tak często robię. Teraz z największą konsekwencją będę twierdzić, że Arne Dahl trzyma cały czas jednakowy poziom. A ten poziom jest bardzo wysoki. Nie bez przyczyny ten szwedzki pisarz znajduje się w czołówce najlepiej rozpoznawalnych oraz poczytnych nazwisk pisarzy kryminalnych. Styl pisarza jest bardzo szczegółowy. Wielowątkowa fabuła jest pełna sekretów, politycznych rozdań, skandali, a wszystko wplata się w dramatyczną historię. "Oko nieba", to kryminał pełen fałszywych tropów, zagadek, ale także bardzo zaskakującego zakończenia. Powieść jest pełna emocji, bywa trudna, gdyż porusza bardzo istotne dylematy współczesnego społeczeństwa. Autor porusza takie bolączki jak: granice poczucia demokracji, swobody oraz przyczyny oraz skutki autodestrukcji. "Oko nieba" pobudza wyobraźnie. Od pierwszej strony czytając czułam się, jak w transie. Zahipnotyzowana. Gałki oczne poruszały się w takim tempie, że gdyby nie inne przyziemne obowiązki nie odłożyłabym tej pozycji ani na chwilkę. Napięcie nie słabnie ani na chwilkę. Powieść wciąga, choć znając już wcześniejsze pozycje autora wcale mnie ten fakt nie zdziwił. Już wkrótce wydawnictwo Czarna Owca wyda kolejną książkę Arne Dahla. Już nie mogę się doczekać. A tymczasiem polecam wam "Oko nieba" bardzo serdecznie.

pokaż więcej

 
2015-05-09 22:15:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2015
Cykl: Martine Poirot (tom 4) | Seria: Czarna seria

Ingrid Hedstrom jest szwedzką dziennikarką i pisarką. Z wykształcenia jest psycholożką. W latach 90. XX wieku pracowała jako korespondentka w Brukseli. Jako pisarka zadebiutowała powieścią "Nauczycielka z Villette", w 2008 roku. Pisarka jest autorką kryminałów. Została nagrodzona przez Szwedzką Akademię Autorów Kryminalnych za najlepszy debiut.

"Nauczycielki z Villette" nie miałam jeszcze...
Ingrid Hedstrom jest szwedzką dziennikarką i pisarką. Z wykształcenia jest psycholożką. W latach 90. XX wieku pracowała jako korespondentka w Brukseli. Jako pisarka zadebiutowała powieścią "Nauczycielka z Villette", w 2008 roku. Pisarka jest autorką kryminałów. Została nagrodzona przez Szwedzką Akademię Autorów Kryminalnych za najlepszy debiut.

"Nauczycielki z Villette" nie miałam jeszcze przyjemności czytać. Za to na blogu pojawiły się recenzje takich pozycji jak:"Dzięwczęta z Villette" oraz "Pod ziemią Villette".

Jak łatwo można zauważyć wszystkie tytuły łączy wspólny mianownik. Jest nim nazwa belgijskiego miasta- Villette. Powieści łączy także postać głównej bohaterki, sędzi śledczej Martine Poirot.

Nie inaczej jest w kolejnym kryminale, autorstwa Ingrid Hedstrom pt.:"Krwawy księżyc nad Villette". Fabuła rozpoczyna się w momencie, gdy Sophie (siostra męża Martine) przebywa na plaży, pod namiotem i niespodziewanie zjawia się jej mąż Eskil Lind (wybitny reżyser), który swoją nachalnością prowokuje kolejną małżeńską kłótnie oraz utwierdza żonę w przekonaniu, że czas rozwiązać to małżeństwo. Małżonkowie spędzają ze sobą tę noc wspólnie, a Sophie budzi przerażający krzyk kobiety....

Wiele lat później Martine Poirot opuszcza obszar Belgii i wraz ze swoją teściową, znaną i cenioną malarką podróżuje pociągiem Orient Expressem po zaśnieżonych Bałkanach na konferencje. Jednak podróż nie przebiega zbyt spokojnie . Pociąg grzęźnie w zasypanych śniegiem torach na kompletnym odludziu. Podczas przymusowego postoju konduktor odkrywa ciało mężczyzny. Denatem okazuje się francuski zbrodniarz wojenny, który był odpowiedzialny za deportacje Żydów do obozów śmieci, w czasie II wojny światowej.

Martine ma dwa wyjścia. Jedno z nich oznacza, że sama przeprowadzi śledztwo i przesłucha garstkę podróżujących w tym przedziale, w którym zmarł Antoine Leclerc. Natomiast drugie wyjście oznacza wielogodzinne oczekiwanie w zimnie na przybycie serbskiej policji. Sędzia śledcza wybiera wyjście numer jeden. I, ku jej zdziwieniu kilka godzin później odkrywa kto zabił oraz jakim się kierował motywem.

Zapewne zastanawiacie się, co może się dziać na kolejnych 350 stronach skoro już niemal na początku bohaterka rozwiązuje zagadkę kryminalną?

Wierzcie mi, będzie się działo wiele. W Villette dochodzi do potrójnego zabójstwa. Ginie żona, córka oraz wnuczka szanowanego i bardzo cenionego nauczyciela. Martine, która po traumatycznym przeżyciu w Serbii dochodzi do siebie. Choć i ona boryka się ze stratą, to postanawia wziąć tę sprawę.

Bohaterka oraz jej asystentka Julie i jej współpracownik zaczynają żmudne śledztwo. Wszyscy odnoszą wrażeni, że wdowiec, Roland Boyer wie, kto zabił jego bliskich, a milczy jak zaklęty. Przeszłość obnaża wszystkie skrywane tajemnice, a jest ich tak wiele, że czytelnik będzie wciągnięty w grę pozorów.

"Krwawy księżyc nad Villette" to kryminał, który wciąga. Mnie pochłonął. Pisarka wykreowała tak wiele postaci, które poprzez wieloletnie koniugacje splatają się w zgrabne połączenie przeszłości z teraźniejszością. Wątek żydowski uświadamia czytelnikowi, że skutki wojennych decyzji okupanta, ale i zdradzieckich obywateli krajów okupowanych były, są i będą odczuwalne oraz na zawsze zapamiętane. NIgdy nie wybaczone.

Ingrid Hedstrom stopniowo buduje napięcie. I mimo tego, że już około 50 strony zabójca pierwszego morderstwa zostaje ujęty, to czułam, że ta historia musi mieć drugie dno. I faktycznie miała. Dno, które było tym bardziej zagmatwane, że im bardziej zagłębiałam się w fabułę, tym niewiadomych było więcej. Wątki namnażały się w zastraszającym tempie. Czasami było mnie trudno zachować rozeznanie w coraz szerszym kręgu bohaterów drugiego planu. Z czasem przyzwyczaiłam się do nowych imion, nazwisk, koneksji. Klimat stawał się coraz mroczniejszy i za to właśnie lubię pisarkę.

Autorka z rozmysłem nakreśla nowe postacie. Trochę psychologicznie , trochę społecznie, kulturowo. Spędziłam dwa dni w towarzystwie tej pozycji i naprawdę mogę ją polecić wytrawnym fanom szwedzkiej literatury. Zatem polecam.

Copy and WIN : http://ow.ly/KNICZ

pokaż więcej

 
2015-05-05 22:20:10
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2015
Seria: Czarna seria

"Niewidzialny człowiek" Christoffera Carlssona to kolejny kryminał z Czarnej Serii, która "zabrał" mi wczorajszą noc.

Kryminał/ thriller jest to gatunek literacki, który uwielbiam. NIgdy mi się nie znudzi zagłębianie w meandry zagmatwanych, skomplikowanych , mrocznych zakamarków życia ludzi.

Czarna Seria, to książki, które zawsze z największą przyjemnością biorę do ręki i spędzam z nią noc,...
"Niewidzialny człowiek" Christoffera Carlssona to kolejny kryminał z Czarnej Serii, która "zabrał" mi wczorajszą noc.

Kryminał/ thriller jest to gatunek literacki, który uwielbiam. NIgdy mi się nie znudzi zagłębianie w meandry zagmatwanych, skomplikowanych , mrocznych zakamarków życia ludzi.

Czarna Seria, to książki, które zawsze z największą przyjemnością biorę do ręki i spędzam z nią noc, jak z najlepszym przyjacielem. Christoffera Carlssona nie znałam. Teraz już wiem, że pisarz zadebiutował w 2010 roku. "Niewidzialny człowiek z Salem" jest jego trzecią powieścią, a pierwszą z cyklu o śledczym Leo Junkerze. Carlsson wykłada oraz kończy doktorat na wydziale kryminalistyki uniwersytetu w Sztokholmie. Jest autorem wielu prac naukowych z zakresy kryminalistyki.

Jak już wspomniałam powyżej "Niewidzialny człowiek z Salem" jest pierwszą częścią z cyklu o sprawach, którymi zajmuje się szwedzki policjant Leo Junker. Tym razem Leo Junker musi zmierzyć się z masakryczną zbrodnią.

Trwa lato. Leo Junker tymczasowo zawieszony w obowiązkach służbowych mieszka sobie spokojnie. Do momentu, gdy w sztokholmskim schronisku dla bezdomnych zostaje odkryte ciało martwej kobiety, uzależnionej od narkotyków. Ciało kobiety nosi znamiona ran postrzałowych. Bohater mimo, że powinien trzymać się od tej sprawy z daleka, ale nie byłby sobą gdyby tak zrobił.

Leo Junker zaczyna swoje śledztwo, tym bardziej, że zgon kobiety łączy się bezpośrednio z tragizmem przeszłości policjanta. Narratorem jest sam bohater, który przeplata teraźniejszość z licznymi retrospekcjami. Bohater poprzez powroty do lat dzieciństwa oraz lat młodzieńczych przedstawia czytelnikowi swoją sylwetkę.

Przeszłość Junkera bynajmniej nie jest kryształowa i mimo, że Leo w dorosłym życiu wybrał profesje strażnika prawa, to także nie jest on całkowicie "normalny". Przeszłość tak bardzo wpłynęła na jego psychikę, że teraz jest tym kim jest. "Niewidzialny człowiek z Salem" to kryminał nie za ambitny. Bohaterowie byli trochę miałcy. Zabrakło mi tego skandynawskiego pazura. Patologia panująca w organie bezpieczeństwa nie jest niczym nowym. I nawet bym tego nie wymagała, przecież korupcja, zepsucie moralne w szwedzkiej policji bywa często wątkiem dominującym tamtejszej literatury.

pokaż więcej

 
2015-04-29 23:20:49
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2015
 
2015-04-28 01:30:44
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2015
 
2015-04-25 21:04:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2015
Seria: Babie Lato
 
2015-04-24 18:52:08
Ma nowego znajomego: kocham_cie
 
2015-04-24 18:51:54
Ma nowego znajomego: Tirindeth
 
2015-04-24 18:51:36
Ma nowego znajomego: LadyBlackbird
 
2015-04-24 08:28:59
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2015
Seria: Czarna seria

Małżeństwo, to wielka niewiadoma. Podróż w nieznane. Mąż starszy o prawie trzydzieści lat nie daję młodej małżonce nic a nic poczucia bezpieczeństwa oraz pewności, że pewnego dnia nie zadzwoni do nas policjant i oznajmi, że jako prawowita małżonka musimy przyjechać na jakieś odludzie i identyfikować zwłoki naszego małżonka i o zgrozo, jakieś młodej, zgrabnej, ślicznej zołzy, którą nasza... Małżeństwo, to wielka niewiadoma. Podróż w nieznane. Mąż starszy o prawie trzydzieści lat nie daję młodej małżonce nic a nic poczucia bezpieczeństwa oraz pewności, że pewnego dnia nie zadzwoni do nas policjant i oznajmi, że jako prawowita małżonka musimy przyjechać na jakieś odludzie i identyfikować zwłoki naszego małżonka i o zgrozo, jakieś młodej, zgrabnej, ślicznej zołzy, którą nasza pozorna opoka i przyjaciel w postaci męża śmiał wozić swoją bezcenną (oczywiście w jego mniemaniu) yamahą.

Matilda musi to zrobić. Jako psycholożka od problemów z odżywianiem zmaga się z problemami innych. Tych, którzy jedzą za dużo, konwulsyjnie, i tych, co jedzą za mało itp. Teraz sama staje w obliczu własnych kłopotów. Zawód psycholożki bynajmniej nie pomaga jej w zaakceptowaniu straty męża.

A świadomość zdrady budzi w niej paranoiczny stres. Matilda sama żyje ze swoim bólem. Matka ekscentryczka, alkoholiczka nie wyciąga pomocnej dłoni ku córce. Bohaterka nie może nawet liczyć z kolei na swoją córkę Selmę.

Selma, choć tylko, a może aż, pasierbica denata ma w nosie jego śmierć. Ma w nosie nawet Matildę, do której odzywa się tylko i wyłącznie z pogardą i niechęcią. Selma to zbuntowana nastolatka, która na etapie określania siebie lubi dopiec matce i pokazać, jak to ona aspirująca pisarka jest ponad wszystko i wszystkich. Ale niech uważa, bo kto wie, kto czai się po drugiej stronie monitora!

Mimo samotności, mimo "bliskości" córki oraz matki Matilda nie jest sama. Kobietę bacznie obserwuje pewien Drapieżnik, który czerpie wzmożoną satysfakcje z jej bólu, lęku oraz przerażenia.... O prozie Leny Oskarsson mogliście już u mnie na blogu przeczytać. Polecałam wam dwie, wcześniejsze jej książki: "Czarne tango", "Plac dla dziewczynek".

I choć Lena Oskarsson może być postrzegana jako autorka thrillerów, ja jednak bym się pokusiła o stwierdzenie, że w jej lekturach czytelnik znajdzie więcej wątków psychologicznych aniżeli kryminalnych. "Zima w bikini" taką pozycją właśnie jest. Może wynika to z faktu, iż sama autorka jest psycholożką. Tak wiec, zna tajniki ludzkiej duszy, ale i zachowania człowieka z własnego doświadczenia zawodowego.

Pisarka stworzyła dziwny zestaw bohaterów. Praktycznie nie ma w nim bohaterów pozytywnych. Selma rozpieszczony, egoistyczny dzieciak, któremu zdecydowanie, by się przydała "twarda ręka". Drapieżnik, który kryje się w tłumie i czyha na swoją ofiarę. Mąż Matildy, który skrywał wielką tajemnicę i nie miał odwagi, a może chęci, by podzielić się z nią z żoną. Nawet główna postać, Matilda nie jest tak kryształowa, jakby chciał tego czytelnik.

Lena Oskarsson każdą postać prześwietla. Nakreśla jej cechy powoli oraz miarowo. "Zima w bikini" to nie jest typowy thriller. Owszem są trupy i nawet nie jeden czy dwa, aczkolwiek nie ma tu żadnego komisarza, który w pocie czoła tropił ewentualnego zabójce.

Ale czy zabójca był? A może jednak mąż Matildy i młoda siksa zginęli w nieszczęśliwym wypadku motocykla? O tym musicie przekonać się już sami. Mnie książka wciągnęła na dwa wieczory i polecam.

pokaż więcej

 
2015-04-18 22:07:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, 2015
 
Moja biblioteczka
927 522 2596
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (54)

Ulubieni autorzy (9)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (6)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd