Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Książka roku 2017
w kategorii:
Science fiction
1 030 głosów
Powiększ
6,59 (1311 ocen i 264 opinie) Zobacz oceny
10
38
9
84
8
233
7
365
6
309
5
171
4
64
3
34
2
11
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje

Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii. Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok. Jest tylko jeden problem… Złoża znajdują się na Księżycu. Rok 2058. Zdehumanizowany świat, gdzie omnifony zastąpiły więzi społeczne, filmiki z MegaNetu wyparły media i kulturę, a iwenciarze stali się bogami informacji. Świat,...

Wyobraź sobie, że jest pierwiastek, który stanowi niewyczerpane źródło energii.
Dwa tiry tego surowca starczą, by zapewnić energię elektryczną dla USA na cały rok.
Jest tylko jeden problem… Złoża znajdują się na Księżycu.

Rok 2058.
Zdehumanizowany świat, gdzie omnifony zastąpiły więzi społeczne, filmiki z MegaNetu wyparły media i kulturę, a iwenciarze stali się bogami informacji.
Świat, gdzie koncerny i rządy podzieliły się władzą w hodowaniu miliardów bezrefleksyjnych konsumentów, staje na krawędzi konfliktu.

Norbert, iwenciarz z zasadami, wierzy, że mocna i odpowiednio podana informacja może wstrząsnąć i obudzić społeczeństwo. Tylko czy jednostka rzucona między stalowe walce systemów jest w stanie przeżyć dostatecznie długo, by coś zmienić?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 637
Sławomir | 2017-04-14
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 14 kwietnia 2017

Jesuuuu ale ja jestem zmęczony... tak, zmęczyła mnie ta książka strasznie! Ok, pomysł może nie nazbyt oryginalny lecz znam wiele książek zbudowanych według takiego schematu i są całkiem miłe w poczytaniu. Jednak tu autor nie dość, że nie potrafi w ciekawy sposób ów schemat wypełnić to jeszcze rozciąga wszystko ponad miarę i w końcu łamie ten schemat. Zbyt duże skupienie na banałach i opisach otaczającego świata. Cóż, są tacy którzy potrafią namalować świat w sposób zajmujący trzema kolorami a są tacy co pierdolną wszystkie barwy tęczy a i tak shit z tego wyjdzie. Tak jest w tej książce. Autor nie potrafi wciągnąć czytelnika w świat opowieści. Ostatecznie czytelnik z zewnątrz obserwuje mało zajmującą historię.
Spodziewałem się czegoś co najmniej dobrego. Nie dostałem nawet czegoś znośnego. Nie chciałem słuchać „mojej Baby” gdy ostrzegała, że autor to raczej nudziarz i mam za swoje:) Nie polecam. Strata czasu. A jak ktoś już się spodziewa patrząc po okładce jakiegoś soczystego military sf to już całkiem niech omija na wiorstę albo dwie to „dzieło” nieudane.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podróż po horyzont

Bardzo przyjemnie się czyta, aż chce się pojechać śladami Agnieszki. Nawet zajrzałam do rozkładu lotów na Maltę i do Grecji. Wakacyjna przyjemna histo...

zgłoś błąd zgłoś błąd