Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kokainowe noce

Tłumaczenie: Grażyna Jagielska
Wydawnictwo: Książnica
5,88 (76 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
4
8
6
7
18
6
16
5
18
4
4
3
8
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cocaine Nights
data wydania
ISBN
8371328753
liczba stron
280
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Gdy Charles Prentice jedzie do hiszpańskiej miejscowości Estrella de Mar, by wyciągnąć z więzienia swego brata, Franka, jest przekonany, że będzie miał do czynienia z błahą sprawą. Jakież jest więc jego zdziwienie, gdy na miejscu okazuje się, że w grę wchodzi poważne przestępstwo: morderstwo z premedytacją, a co więcej Frank z całą stanowczością przyznaje się do zarzuconych mu czynów. Jednak...

Gdy Charles Prentice jedzie do hiszpańskiej miejscowości Estrella de Mar, by wyciągnąć z więzienia swego brata, Franka, jest przekonany, że będzie miał do czynienia z błahą sprawą. Jakież jest więc jego zdziwienie, gdy na miejscu okazuje się, że w grę wchodzi poważne przestępstwo: morderstwo z premedytacją, a co więcej Frank z całą stanowczością przyznaje się do zarzuconych mu czynów. Jednak Charles przeczuwa, że za zbrodnią kryje się całkiem inna prawda. Poddając w wątpliwość winę swego brata, podejmuje własne śledztwo, które odkryje przed nim przestępcze oblicze nadmorskiego kurortu.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 839
cykuta | 2011-04-09
Przeczytana: 09 kwietnia 2011

"Wina jest czymś tak elastycznym... Jest walutą, która przechodzi z ręki do ręki, przy każdej wymianie tracąc odrobinę na wartości... " Tak jak wszystko inne w opisanym przez J.G. Ballarda w ekskluzywnym kurorcie na hiszpańskim wybrzeżu o uwodzicielskiej niczym imię południowej kochanki nazwie - Estrella de Mar.

Akcja "Kokainowych nocy" rozpoczyna się w momencie gdy do tego - zdawałoby się - rajskiego zakątka przybywa Charles Prentice. Podróżnik-amator i pisarz trafia tam, bo dowiaduje się, że jego brat, słynący z ryzykownego życia, został aresztowany w konsekwencji podejrzenia o morderstwo. Nie chodzi o śmierć jednej osoby, a podpalenie luksusowej rezydencji miejscowych bogaczy, Hollingerów, w wyniku czego ginie pięć osób. Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że Frank przyznaje się do winy... Jego starszy brat, naturalnie, nie daje wiary takiej deklaracji i rozpoczyna własne śledztwo. Dopytuje, indaguje i prowokuje okolicznych mieszkańców, by poznać prawdę. Nietrudno się domyślić, że w ten sposób sam naraża się na niebezpieczeństwo... Początkowe niepowodzenia, zmowa milczenia i kilka groźnych incydentów [wśród nich próba uduszenia i wybuch samochodu] nie zniechęcają go jednak i wkrótce Charlie zbliży się do samego serca Estrella de Mar.

Tak w książce Ballarda zawiązuje się quasi-kryminalna intryga, która prowadzi jednak do dużo głębszych i bardziej niepokojących wniosków, niż zwykło przynosić zwyczajne rozwiązanie zagadki... Główny bohater, początkowo "człowiek z zewnątrz" - nie tyle outsider, co niechciany obcy, szybko zostaje wciągnięty w wewnętrzne życie nadmorskiej miejscowości. Wykwintność kolorowych drinków i luksus przydomowych basenów rychło okazują się być tylko fasadą; podobnie jak cała elegancka otoczka w postaci galerii sztuki i finezyjnych wydarzeń kulturalnych. Spod pozorów przyzwoitości wnet wyziera krajobraz zepsucia i degrengolady moralnej; prawdziwe, acz sekretne życie Estrella de Mar toczy się nocą. Wtedy majętni mieszkańcy mogą pofolgować swoim żądzom; kwitnie prostytucja, handel narkotykami staje się jednym z najbardziej dochodowych interesów, gwałty i kradzieże nie robią na nikim wrażenia. Psychiatrzy sypiają ze swoimi pacjentami, a ludzie nie są w stanie przeżyć doby bez litra wódki i garści LSD. Świat staje się miejscem pozbawionym skrupułów i proporcji - mieszkańcy uwikłani w nieobyczajne zachowania nie zdają sobie sprawy z ich natury; żyjąc w nadmorskim kurorcie zinternalizowali panujące tam zasady i stali się jego częścią. Tak samo jak brat głównego bohatera, Frank Prentice, który, prowadząc kluczowy dla życia tej zepsutej społeczności Klub Nautico, był kimś w rodzaju katalizatora.

Klimat powszechnej dekadencji nie pozostaje bez wpływu na Charlesa. Życie na rajskim wybrzeżu Costa del Sol, w wiecznej teraźniejszości i nieskończonym hedonizmie kokainowych nocy coraz bardziej upodabnia go do brata. Z początku Charlie uważa, że odgrywa tę rolę świadomie, zbliżając się w ten sposób do zrozumienia motywów, które kierowały Frankiem, gdy ten przyznawał się do winy i tym samym - rozwikłania zagadki podpalenia domu Hollingerów. Jednak w miarę rozwoju fabuły staje się coraz bardziej uwikłany w mroczne sekrety i co gorsze - zaczyna angażować się w życie nadmorskiej zbiorowości. Jak odnajdzie się w mętnym środowisku dwoistej moralności... i czy to w ogóle możliwe? Odpowiedzi na te pytania dostarczyć może [choć wcale nie musi] lektura powieści J.G. Ballarda.

"Kokainowe noce" to książka intrygująca i nietypowa; gdy po 3/4 wydaje się, że autor pozostanie w konwencji kryminału, wplatając ewentualne ambitniejsze wnioski pomiędzy wypowiedzi bohaterów, ten rozwija skrzydła, by poszybować w zupełnie innym kierunku. Od niepokojącej, acz dość zwyczajnej zagadki morderstwa przechodzi do hipotetycznej diagnozy społeczeństwa przyszłości; ponieważ ukazuje mechanizmy powstawania poszczególnych zjawisk, nadaje im tym większą wiarygodność. I tak według Ballarda, gdy - wzorem mieszkańców Estrella de Mar - osiągniemy już wszystkie możliwe dobra materialne, czeka nas lunatyczny letarg, z którego wytrącić może jedynie potężny zastrzyk adrenaliny. Według jednego z wiodących bohaterów książki, takim bodźcem może być tylko przestępstwo. Możemy być więc skazani na zbrodnie albo na wegetację.

Tematyka "Kokainowych nocy" jest pokrętna i skomplikowana; a jednak - pomimo multum treści zawartych w książce - autor pisze w sposób spójny i czytelny. Przejścia między wątkami są zgrabne, nie powstaje wrażenie "pisania nie na temat". Wręcz odwrotnie; każdy wątek ma czemuś służyć. Jeśli dodamy do tego gładki, płynny i niezwykle plastyczny język opisów, niemal odmalowywanych słowem przed oczami czytelnika, książka wypada naprawdę dobrze [szczególnie na tle niezbyt wyraźniej "Wyspy" tego samego autora, którą miałam okazję czytać pół roku wcześniej].

Podsumowując; "Kokainowe noce" Jamesa Grahama Ballarda to lektura zajmująca. Choć nie jest długa, prezentuje wiele frapujących teorii i niepokojących konkluzji. Hipotezy, które stawia autor nie muszą znaleźć potwierdzenia w faktach w przyszłości; nie uwłacza to jednak ani odrobinę jego warsztatowi, w którym niezwykły i wyróżniająca się jest nie tylko treść przypuszczeń, ale także sposób ich formułowania.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyny Buffalo i inne zwierzęce obecności

To bardzo nierówny zbiór, z którym mimo wszystko warto się zapoznać. Dlaczego? Cóż, przede wszystkim dlatego, że Le Guin w fenomenalny sposób potrafi...

zgłoś błąd zgłoś błąd