Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaklęte rewiry

Seria: Biblioteka Klasyki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,92 (101 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
4
8
21
7
32
6
23
5
13
4
2
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8373842217
liczba stron
352
słowa kluczowe
kelner, restauracja
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

Swoisty pamiętnik rozwoju duchowego i wtajemniczeń zawodowych głównego bohatera, kelnera Romana Boryczki. Autor wykorzystał osobiste doświadczenia z okresu pracy w restauracji Hotelu Grand w Krakowie. Udało mu się stworzyć wnikliwy, napisany z pasją obraz specyficznego środowiska i obowiązujących w nim reguł.

 

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
książek: 1223
ira | 2013-08-23
Na półkach: Przeczytane, 2013, Posiadam
Przeczytana: 22 sierpnia 2013

Od dawna byłam pod wrażeniem filmu "Zaklęte rewiry" ze świetnym Markiem Kondratem w roli głównej, pod wrażeniem tak wielkim, że książkę zapragnęłam nie tylko przeczytać, ale i mieć.
Nos mnie nie zawiódł.
"Zaklęte rewiry" podzielone są na dwie części - "Rewiry jasne" i "Rewiry ciemne". Część pierwsza to historia młodego Romcia Boryczki, który wspina się po drabinie kelnerskiej kariery - od młodziaka czyszczącego tacki w umywalni aż do licencjonowanego kelnera. Romcio jest młody, na świat i swój "Pacyfik" patrzy ze strachem i dumą, ale i z entuzjazmem.
Wszystko zmienia się po egzaminie, kiedy dorosły już Roman zostaje kelnerem. Nagle przechodzi na drugą stronę lustra, nie czuje się już sługą klienta kawiarni, lecz jego panem. Nienawidzi gości, praca go męczy, życie intymne nie daje mu satysfakcji... Zadaje sobie pytanie o cel tego wszystkiego, a w jego głowie, wbrew jego woli, "kocą się idee".
Powieść ma dwa początki - jeden z nich to pierwsze tacki Romcia, wyczyszczone pod czujnym okiem starego Panzera. Drugi to zmęczone, ledwo poruszające się łopatki wentylatora w rewirze pana Boryczki, którym wreszcie daje odpocząć stary froter.
Lata 30-te, restauracja "Pacyfik", Kraków. Świetna powieść. Polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Byłem ziemniaczanym oligarchą. Jak prowadzić biznes w Rosji i nie zwariować

Może to nie te dni?,może to wina upałów ? a może coś jeszcze innego ...? Ogólnie jakoś książka nie przypadła mi do gustu ? I tak bywa ! Niech każdy sa...

zgłoś błąd zgłoś błąd