Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Duch terroryzmu

Wydawnictwo: Sic!
5,64 (14 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
4
6
1
5
1
4
2
3
2
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788388807664
liczba stron
106
kategoria
historyczna
język
polski

Czym 11 września różnił się od śmierci księżnej Diany, Mundialu czy wojny w Zatoce? W odróżnieniu od tych pseudowydarzeń, 11 września był pierwszym od bardzo dawna wydarzeniem symbolicznym na skalę globalną wydarzeniem, którego sprawcy rzucili glob

 

Brak materiałów.
książek: 5
nunus89 | 2012-05-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2012

Jean Baudrillard francuski socjolog i filozof kultury znany był jako radykalny krytyk globalizacji i współczesnego społeczeństwa.
Wśród jego dzieł znalazły się liczne publikacje dziennikarskie odnoszące się m.in. do wojny w Zatoce Perskiej, czy zamachu z 11 września 2001r.
Ja chciałabym się skupić na tym drugim wydarzeniu i odnieść się do jego książki pt. „Duch Terroryzmu”.

Książka jest dość kontrowersyjna, wskazuje na to już sama okładka, na której widnieje zdanie:
„Spełniło się God bless America- Bóg w końcu w nas uderzył”.
Autor wypowiada dość dziwną tezę, budzącą wiele wątpliwości i wobec której posypała się fala krytyki.
„… oni zrobili to, czego chcieliśmy my”.
Jest zdania, iż wszyscy mieliśmy w tym swój bezwiedny udział, na co wskazuje nasze zafascynowanie filmami katastroficznymi, które świadczą o istnieniu w nas takiego wyobrażenia.
Według niego nie ma osoby, która nie marzyłaby o zniszczeniu potęgi, która stała się hegemonem. To absurd.

W mojej interpretacji, autor po prostu uważa, iż obecne społeczeństwo jest znudzone, zmęczone tą monotonią spokojnego życia i potrzebne jest mu jakieś wydarzenie, które ich ożywi.
Takim właśnie wydarzeniem stał się atak terrorystyczny z 11 września i dlatego autor odetchnął z ulgą- „…w końcu w nas uderzył”.
Zupełnie jakby to było coś długo oczekiwanego. W końcu coś się wydarzyło naprawdę. To, co znamy z kina, czy gier komputerowych w końcu dzieje się na naszych oczach.

Według mnie jest to trochę chora interpretacja, ponieważ autor nic tutaj nie pisze o tragedii, która pochłonęła tak wiele ofiar, brakuje tutaj jakiegoś słowa współczucia, chęci wytłumaczenia, czy próby zrozumienia.
Choć tak naprawdę, chyba nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie- jak? Dlaczego…?
On (Baudrillard) jest wyraźnie zafascynowany tym wydarzeniem.

Czytając tę książkę miałam nadzieję, na jakieś ogólne spojrzenie na problem Terroryzmu, jednakże ku memu zdziwieniu cała książka skupiona jest wokół jednego wydarzenia. Autor koncentruje się na samym ataku na World Trade Center z 11 września 2001r.
Tak naprawdę książka ta nie mówi nam nic o przyczynach tego ataku, ani nawet o skutkach jakie to wydarzenie przyniosło.
Jest jedynie kontrowersyjnym dziełem, które w swej treści fascynuje się samym momentem zawalenia się bliźniaczych wież.
Baudrillard uważa, iż:
„terroryści nie mogli przewidzieć zawalenia się Twin Towers,
jednakże to ich zawalenie się wywołało najsilniejszy wstrząs symboliczny, silniejszy niż atak na Pentagon.”
Jednak uważa to za podwójny symbol zamachu na szerzącą się globalizację, podwójny ponieważ zniszczeniu uległy dwie wieże, które w swej monumentalnej budowie same zachęcały do tego, aby je zburzyć.
Dlatego, iż były zupełnie inne, największe, były symboliczne.
Ich budowa dała kres dotychczasowym metodom budowania.
Na Manhattanie budynki ze sobą konkurowały, ale gdy pojawiły się ‘bliźniaczki’ stały się symbolem nowej epoki budowli i jednocześnie celem ataku terrorystycznego.
Można więc śmiało stwierdzić, iż wybudowanie bloku w kształcie serca, albo kwiatka też byłoby poniekąd pewną prowokacją i zarazem zachętą dla terrorystów do zburzenia ich?

Słowa umieszczone w tytule znajdują odzwierciedlenie w treści książki.
„Prawdziwym zwycięstwem Terroryzmu jest pogrążenie zachodu w obsesji bezpieczeństwa”.
Strach przed ponownym atakiem terrorystycznym jest jak duch, który dzięki temu, że jest fizycznie niewidzialny przenika w głąb społeczeństwa i ujawnia swoją obecność w najmniej oczekiwanym momencie.
Autor uważa, iż zachód sam siebie terroryzuje, chodzi mu raczej o terror psychiczny. Strach przed kolejnym ciosem ze strony terrorystów jest tak silny, że powoduje wzmożone kontrole np. na lotniskach, które czasem wydają nam się śmieszne i bezsensowne jak np. zdejmowanie obuwia podczas kontroli.
Wielu ludzi, widząc araba, czy ciemnoskórego mężczyznę czuje lęk, gdyż z góry ocenia go jako potencjalnego terrorystę, jako bezpośrednie zagrożenie.
To odczucie dominuje przede wszystkim w państwach, które bezpośrednio zostały dotknięte atakiem jak USA, czy Hiszpania.

Jego książka nie została odebrana zbyt pozytywnie.
Kontrowersyjne zdanie, iż „Ameryka otrzymała to na co zasłużyła” wywołało powszechne oburzenie , a Richard Wolin oskarżył Baudrillard’a za ‘świętowanie ataków terrorystycznych’.
Ja mam wiele zastrzeżeń co do treści tej książki i uważam, być może na wyrost, iż autora poniosła apokaliptyczna wyobraźnia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Promyczek

Niesamowita i zabawna historia o miłosci pasjii i przyjaźni pełna nadziei i wzruszenia. Książka śmieszy do łez. Napisana niesamowicie lekkim językiem...

zgłoś błąd zgłoś błąd