Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kamieniołom Cezanne'a

Tłumaczenie: Jan Hensel
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Prószyński i S-ka
5,55 (40 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
2
7
9
6
8
5
11
4
1
3
5
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Cézanne`s quarry
data wydania
ISBN
9788374698177
liczba stron
317
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Sierpień 1885 roku, Aix-en-Provence. Na dnie spieczonego słońcem kamieniołomu spoczywają zwłoki pięknej kobiety, nieopodal na ciernistej gałęzi powiewa strzęp płótna malarskiego. Czy Paul Cézanne może być zabójcą Solange Vernet? Młody i niedoświadczony sędzia śledczy Bernard Martin ma tylko dwa tygodnie na udowodnienie, że mordercą jest albo obsesyjnie zakochany w Vernet artysta malarz, albo...

Sierpień 1885 roku, Aix-en-Provence. Na dnie spieczonego słońcem kamieniołomu spoczywają zwłoki pięknej kobiety, nieopodal na ciernistej gałęzi powiewa strzęp płótna malarskiego. Czy Paul Cézanne może być zabójcą Solange Vernet? Młody i niedoświadczony sędzia śledczy Bernard Martin ma tylko dwa tygodnie na udowodnienie, że mordercą jest albo obsesyjnie zakochany w Vernet artysta malarz, albo jej długoletni kochanek, angielski geolog Charles Westerbury. Czy była to zwyczajna zbrodnia w afekcie? A może Vernet zginęła, ponieważ ośmieliła się wykroczyć poza społeczne konwenanse? Czyżby klucz do zagadki krył się we wczesnych obrazach Cézanne`a?

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1651
Isadora | 2010-11-23
Przeczytana: 23 listopada 2010

Książka mocno mnie rozczarowała.
Kiedy przeczytałam opis na okładce,pomyślałam,że będzie to fascynująca historia kryminalna,a pikantnego smaczku dodadzą jej tacy bohaterowie jak Paul Cezanne czy Emil Zola,którzy pojawiają się na kartach książki.Miałam nadzieję,że dowiem się jakichś nowych faktów z ich życia,że niejako ożyją na jej kartach .
Niestety,w moje ręce wpadła nudna,rozwlekła,leniwa jak upalne letnie popołudnie na francuskiej prowincji opowieść rojąca się od płaskich,jednowymiarowych i przewidywalnych bohaterów bez krztyny ikry,wyobraźni i polotu,chociaż w założeniu pewnie miały to być postaci pełne werwy,targane wielkimi namiętnościami i gwałtownymi emocjami - takie odniosłam wrażenie.
Akcja powieści toczy się w spokojnej mieścinie Aix-en Provence,gdzie w lokalnym kamieniołomie nieoczekiwanie zostało popełnione morderstwo na tajemniczej,pięknej i kontrowersyjnej kobiecie Solange Vernet.O zabójstwo oskarżeni zostają dwaj mężczyźni - kochanek kobiety,Anglik,geolog-amator Charles Westerbury oraz artysta malarz Paul Cezanne,obsesyjnie zakochany w kobiecie.
Śledztwo,pierwsze w swojej karierze,prowadzi młody i niedoświadczony sędzia Bernard Martin,wspomagany przez inspektora policji Alberta Franca - człowieka bezkompromisowego,brutalnego i przekonanego o własnej wyższości.Między nimi trwa i eskaluje konflikt o utrzymanie autorytetu i władzy.
Niestety,narracja i akcja nie są już tak intrygujące jak opis na okładce.
Narracja ciągnie się jak flaki z olejem,autorka mogłaby sobie darować mnóstwo zdań,które nic nie wnoszą do akcji,są po prostu niepotrzebne,nie pełnią żadnej roli,denerwują tylko swoją zbędnością ; akcja kuleje - a że dotyczy ona prowadzonego śledztwa,sprawia wrażenie,że jest ono prowadzone nieudolnie,bez żadnego ładu i składu,w sposób przypadkowy.Rozumiem,że sędzia jest niedoświadczony,ale przecież nie jest kompletnym kretynem!
Bohaterowie sprawiają wrażenie,jakby byli zupełnie bez życia ; mężczyźni to rozmamłane kukły,niezdolne do działania,myślenia,pozbawione wyobraźni i jakiejkolwiek siły ducha : sędzia Martin nie ma pojęcia,jak prowadzić śledztwo,miota się między dwoma podejrzanymi,wiecznie zmęczony - pewnie swoją nieporadnością,bo na pewno nie nadmiarem pracy ; popełnia liczne błędy,źle ocenia sytuacje,nie zna się kompletnie na ludziach,a już zwłaszcza na kobietach.Być może miał być postacią wzbudzającą sympatię,niestety mnie tylko zdenerwował swoją nieustającą niemocą.
Paul Cezanne został przedstawiony jako niedoceniony artysta,wciąż poszukujący własnej drogi,choć jest już w wieku średnim ; nie ma odwagi,żeby przeciwstawić się ojcu i poślubić swoją długoletnią kochankę,z którą ma kilkunastoletniego syna,jest całkowicie uzależniony od swojej zamożnej rodziny,co niezmiernie go irytuje ; nie na tyle jednak,aby z tym zerwać,na to brakuje mu siły i odwagi.Z zewnątrz brutalny,wewnątrz nie tyle nadwrażliwy,ile histeryczny,budzi jedynie litość i złość.Jego niby - obsesja na punkcie Solange jest nieprzekonująca i mało wiarygodna.
Pozostali mężczyźni są niewiele lepsi - Westerbury to idealista rozpaczający po śmierci kochanki,którą zawiódł w ostatnich chwilach życia ; jedyną męską postacią,która ma w sobie więcej życia,choć zdecydowanie negatywną i odrażającą,jest inspektor Franc.
Te płaskie,nudne i tendencyjne postaci są ogromnym minusem książki ; chociaż główne żeńskie bohaterki są przedstawione w zdecydowanie lepszym świetle,i tak zostało to zrobione na tyle nieudolnie i bez polotu,że nie ratuje to zupełnie powieści.
Czytając tę książkę zmęczyłam się i wynudziłam strasznie.A sprawiło to głównie śledztwo,które do niczego nie prowadziło nawet,gdy się "toczyło" , baaardzo długo pozostające bez rozstrzygnięcia dylematy Martina "kto jest mordercą",przy czym były to rozważania jałowe (brak dowodów,same domysły),w żaden sposób nieuzasadnione i powtarzające się w kółko bez przerwy.
Po przeczytaniu doszłam do wniosku,że nawet sama intryga była przewidywalna i nieskomplikowana,a autorka starała się sprawiać wrażenie,że jest ona na miarę "Kryminalnych zagadek".Żenujące.
Ogólnie rzecz biorąc - lektura nudna,denerwująca i przewidywalna,postaci jednowymiarowe,niepogłębione psychologicznie,tendencyjne,narracja i akcja pozostawiają wiele do życzenia.
Nie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Darth Bane: Droga zagłady

Wśród fanów uniwersum Gwiezdnych Wojen nie ma chyba takiego, który o zasadzie dwóch by nie słyszał i legendy Dartha Bane'a nie kojarzył. Zachęcony świ...

zgłoś błąd zgłoś błąd