Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Orlando

Tłumaczenie: Tomasz Bieroń
Wydawnictwo: Znak
7,26 (582 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
49
9
107
8
101
7
165
6
77
5
43
4
17
3
20
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Orlando
data wydania
ISBN
9788324007400
liczba stron
240
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Szesnastoletni chłopak na dworze królowej Elżbiety i trzydziestosześcioletnia kobieta w drugiej dekadzie dwudziestego wieku nie tylko noszą to samo imię, Orlando, lecz są właściwie jedną i tą samą osobą. Od lat niewydawana w Polsce wybitna powieść Virginii Woolf o płynności granic między kobietą i mężczyzną, przeszłością i przyszłością, światem realnym i wyobrażonym.

 

Brak materiałów.
książek: 104
przeczytawszy-ona | 2012-01-03
Na półkach: Przeczytane

„Orlando” to jedna z moich ulubionych książek. Nie. To zdanie nie oddaje w całości uczucia, jakie do niej żywię. Ja po prostu uwielbiam tę książkę! Przeczytałam, a właściwie pochłonęłam ją „na raz”, a zamykając ją wydałam z siebie okrzyk „Virginio, kocham Panią!” Tak było!

Niemniej jednak zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy będą podzielać mój entuzjazm. Chociażby mój blogowy partner: zachęcony moimi zachwytami zaczął lekturę, jednak w jej trakcie zapał słabł, a książka wylądowała z powrotem na półce, choć do jej ukończenia pozostało jakieś kilkanaście stron. Jego komentarz można skrócić tak: „Woolf mnie oszukała!” No cóż, w jednym jednak musiał się ze mną zgodzić – jest to książka niezwykła.

Viginia Woolf dla większości pozostaje smutną panią w koku walczącą dawno temu o prawa kobiet. Niestety, współcześnie wiele osób odnosi się z pewnym lekceważeniem, a nawet pobłażliwością do ruchu feministycznego, również w jego pierwszej fazie. Zapomina się o walkach, jakie musiały stoczyć feministki o swoje prawa oraz o sukcesach, jakie odniosły. Dlatego też, wielu przykleja Woolf etykietkę bojującej feministki i nie zamierza sięgać po jej prozę. Najsłynniejszą książką autorki jest zapewne „Pani Dalloway”, w której wykorzystuje technikę strumienia świadomości. „Orlando” to utwór w Polsce nieco zapomniany, a nawet zlekceważony – szkoda, zwłaszcza, że swojego czasu narobił sporo zamieszania w ojczyźnie autorki.

Jest to książka, którą można interpretować na wiele sposobów, a jednym z nich jest odczytanie manifestu, iż płeć w rzeczywistości nie determinuje człowieka i jego roli – robi to tylko kultura posługująca się dogmatem płci. „Orlando” (wydany w 1929 r.) mówi o tym, o czym będzie dokładniej pisać Simone de Beauvoir niecałe 20 lat później – że nie rodzimy się kobietami lub mężczyznami, lecz się nimi stajemy poprzez funkcjonowanie w społeczeństwie i odgrywanie ról tradycyjnie przyjętych jako męskie lub damskie (czyli postulowanie rozdziału między płcią biologiczną a płcią kulturową).

Książka nie przybiera jednak formy traktatu filozoficznego, czy dyskusji oponentów zbijających swoje argumenty. Jest to bowiem książka przygodowa, której akcja dzieje się w świecie co najmniej niezwykłym.

Nie chcąc psuć czytelnikowi przyjemności nie będę opisywać przygód, jakie spotykają Orlando. Dość wspomnieć, że uczynił to za mnie wydawca – dlatego też, pod żadnym pozorem nie wolno czytać opisu umieszczonego na tylnej okładce prezentowanego wydania. Napiszę tylko, że świat przedstawiony przez Virginię Woolf jest iście fantastyczny, dzieją się tam rzeczy niezwykłe, lecz wszystko to jest opisane z takim smakiem i przepychem, że miejscami można porównać tę prozę do kunsztownych „Baśni z tysiąca i jednej nocy”. Świat jest kolorowy, plastyczny, wręcz mięsisty; można poczuć wszelkimi zmysłami ową niepowtarzalność i wyjątkowość.

Obawiam się jednak, że nie każdy czuje się dobrze wśród takiej „rozbuchanej” literatury. Aby móc się nią zachwycać, tak jak ja, trzeba wziąć wszystko w duży nawias, nie traktować wszystkiego tak przerażająco serio i po prostu dać się uwieść tej prozie. Mimo wszystko, polecam książkę każdemu, nawet, jeśli miałby ją znienawidzić. To ryzyko, które każdy miłośnik literatury musi podjąć raz na jakiś czas. Jestem jednak przekonana, że Virginia podbiła tą powieścią nie tylko moje serce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Świat przyszłości

Ciekawe spojrzenie nie tylko na nowe technologie (opisane bardzo prostym nietechnicznym językiem): robotykę i cyfryzację pieniądza, ale również z punk...

zgłoś błąd zgłoś błąd