Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
5,54 (144 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
2
8
8
7
28
6
28
5
32
4
23
3
11
2
1
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Kukla : evangelie po Marii
data wydania
ISBN
9788374537629
liczba stron
300
słowa kluczowe
lalka, seks, robot
język
polski

Linda jest piękna, zgrabna, posłuszna, namiętna i bezgranicznie oddana swojemu mężczyźnie. Jednym słowem – ideał. Mężczyzna Lindy zaś, Maksim, to typowy moskiewski nowobogacki. Pewnego razu jednak z podsłuchanej rozmowy Linda dowiaduje się, że jest robotem. A że wcześniej na skutek wypadku posiadła duszę, zaczyna ujawniać zdecydowanie niepożądaną przez właściciela wadę – zadaje pytania i...

Linda jest piękna, zgrabna, posłuszna, namiętna i bezgranicznie oddana swojemu mężczyźnie. Jednym słowem – ideał. Mężczyzna Lindy zaś, Maksim, to typowy moskiewski nowobogacki. Pewnego razu jednak z podsłuchanej rozmowy Linda dowiaduje się, że jest robotem. A że wcześniej na skutek wypadku posiadła duszę, zaczyna ujawniać zdecydowanie niepożądaną przez właściciela wadę – zadaje pytania i domaga się odpowiedzi. Co gorsza usterki tej nie jest w stanie wykryć wezwany w trybie pilnym serwisant. Okazuje się, że życie właściciela pięknego, wyuzdanego, zepsutego obecnością duszy robota zdecydowanie nie jest usłane różami.

Książka została wydana w dwóch wariantach okładek.

 

źródło opisu: terytoria.com.pl

źródło okładki: terytoria.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 107
Zofja Gaffke | 2013-09-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 września 2013

GNIOT, GNIOT, GNIOT, GNIOT...
Przez pierwsze 50 stron czułam się potraktowana przez autorkę jak bezmózg. Tak, jakby pisała książkę, coś jej nie wyszło, ale OK, może być, czytelnik nie zauważy. Nie wiem jak pociągnąć wątek? Nieważne, ważne żeby nabazgrać cokolwiek, bez sensu, czytelnik i tak to łyknie... Przewracając kolejne strony nabrałam jednak wątpliwości co do mozliwości intelektualnych samej pisarki. Coś wie, coś doczytała, poupychała gdzie się da mądre cytaty i nazwiska (które zapewne na bieżąco wynajdywała w googlach) i zrobiła się sieczka. Książka nie ma składu ani ładu. Drażniła mnie od początku do końca. Zdania "gdzieś to czytałam" mało nie wyrzygałam. Quasi-intelektualne dialogi, pseudo-filozoficzne rozważania. Zero jakiejkolwiek logiki czy konsekwencji. W momencie, kiedy pojawiły się postapokaliptyczne wizje (jakże mierne, jakże żałosne), myślałam, że nie dam rady tych wypocin skończyć. Wątek z programistą nawet dał radę, niestety skonczył się szybko i równie absurdalnie. No i to nieprzewidywalne, tajemnicze zakończenie... no ACH! BIEEEEEEEEEDA!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Angole

Po przeczytaniu kilku wywiadów miałam mieszane uczucia co do tego reportażu. Obawiałam się, że zabraknie w nim równowagi, bo wypowiadały się albo osob...

zgłoś błąd zgłoś błąd