Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystko czerwone

Wydawnictwo: Kobra Media
7,57 (2937 ocen i 222 opinie) Zobacz oceny
10
334
9
573
8
579
7
850
6
319
5
189
4
37
3
35
2
9
1
12
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
838879101X
liczba stron
343
słowa kluczowe
morderstwo kryminał
język
polski

Wieczór się wyraźnie rozkręcał. Wszyscy wykazywali przerażającą ruchliwość i rzadko spotykaną gorliwość w donoszeniu rozmaitych przedmiotów, wszyscy prezentowali niesłychaną inwencję w wymyślaniu nowych pragnień i potrzeb. Pod czerwoną lampą trwały nieruchomo tylko trzy pary butów. Dwie z nich należały do Leszka i Henryka, którzy siedzieli obok siebie, konwersowali w dziwnym,...

Wieczór się wyraźnie rozkręcał. Wszyscy wykazywali przerażającą ruchliwość i rzadko spotykaną gorliwość w donoszeniu rozmaitych przedmiotów, wszyscy prezentowali niesłychaną inwencję w wymyślaniu nowych pragnień i potrzeb. Pod czerwoną lampą trwały nieruchomo tylko trzy pary butów. Dwie z nich należały do Leszka i Henryka, którzy siedzieli obok siebie, konwersowali w dziwnym, niemiecko-angielskim języku o wadach i zaletach różnych typów jachtów i zajęci byli sobą tak, że nie zwracali uwagi na resztę towarzystwa, trzecia zaś do Edka. Edek również nie opuszczał swojego miejsca, pod ręką miał wielkie pudło, zastawione zapasem napojów i używał ich bez wyboru i bez ograniczeń. - Alicja! - ryknął nagle, przekrzykując panujący hałas, przy czym w ryku jego dźwięczała wyraźna nagana. - Alicja!!! Dlaczego ty się narażasz!!

 

pokaż więcej

książek: 143
Iliana | 2011-12-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pozycja odpowiednia nie tylko na jesienne czy zimowe wieczory. Sama często czytam ją na poprawę humoru. Książka jest na tyle interesująca, że chociaż prawie na pamięć już ją znam, to nadal po nią sięgam i za każdym razem historia mnie wciąga, jakbym czytała to pierwszy raz.
Historia kręci się wokół Alicji i jej znajomych, w tym również Joanny, pisarki kryminałów. Mieszkająca w Allerod Alicja urządza przyjecie, na które zaprasza najbliższych przyjaciół. W trakcie imprezy tajemniczy morderca wykonuje swój pierwszy ruch i zabija biednego Edka. Od tej pory przez dom Alicji przewijają się niesamowite ilości osób: przyjaciele, świadkowie zbrodni, policjanci, rodzina. Roztargnienie Alicji, która albo gubi listy, albo zapomina o kolejnych odwiedzinach, przysparza policjantom nie lada problemów. Nieudolny morderca stara się zabić Alicję, ale w wyniku kilku nieprzewidzianych wypadków, ciągle trafia na złą osobę. W taki sposób szerzy się lista poszkodowanych. W całej historii najciekawsze jest to, że to właśnie przyjaciele Alicji praktycznie rozwiązują tę sprawę, a nie policja. Pan Muldgaard i jego ludzie działają powoli i nie przynosi to zbyt wiele pożytku.
Bohaterowie są jak najbardziej żywi (z wyjątkiem tych osób, które padły ofiarą mordercy oczywiście), naturalni, intrygujący i przezabawni, dzięki czemu czytając tę książkę mam zawsze wrażenie, że to ktoś znajomy opowiada mi historyjkę ze swojego życia, a ja wszystkich tych ludzi znam…
Książka jest istną kopalnią cytatów. Zdecydowanie prym wiedzie tutaj duński policjant pan Muldgaard, który zajmuje się serią zbrodni w Allerod, władający językiem polskim w sposób wręcz biblijny. Jego niegramatyczne wypowiedzi, zabarwione przestarzałymi zwrotami są bardzo zabawne, chociaż czasem trzeba przeczytać je kilka razy, żeby zrozumieć, co on właściwie miał na myśli. I tak przykładowo wypowiadał się pan Muldgaard:
- „Azali były osoby mrowie a mrowie?”
- „Światłość była na pani osoba. On wykonywa zła zamiara poprzez okno. Pani winna nie siadywać na światłość.”
- „Zadziwienie odczuwać należy – rzekł. – Nader nieordynarny spożyły jad osoby nieżywe.”
Jak to w kryminałach bywa, czytelnik za wszelką cenę chce dowiedzieć się, kto jest mordercą i stara się rozwiązać zagadkę szybciej niż bohaterowie. Zawiłość relacji między postaciami i ich ilość utrudnia to zadanie, dzięki czemu czytelnik może świetnie się bawić aż do ostatniej strony powieści.
Zdecydowanie polecam „Wszystko czerwone”. Chociaż książka jest kryminałem, uważam, że lepiej pasowałoby przypisać do niej etykietę komedii. Gwarantuję, że czytelnik znajdzie w niej zagadkę, morderstwo, zabawne wypowiedzi i całą gamę ciekawostek.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kolekcjoner

No, no... Jak miło poczytać tak soczystą, spójną, dopracowaną, skrzącą lekkim, dowcipnym językiem powieść. Patterson musiał się był nieźle narobić, by...

zgłoś błąd zgłoś błąd