Tańczący Trumniarz

Cykl: Lincoln Rhyme (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,57 (1491 ocen i 108 opinii) Zobacz oceny
10
132
9
198
8
420
7
511
6
151
5
56
4
10
3
7
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8374691239
liczba stron
440
język
polski

Detektyw Lincoln Rhyme, duma i chwała nowojorskiej policji kryminalnej, ściga nieuchwytnego, seryjnego mordercę zwanego Tańczącym Trumniarzem. Ten niezwykle inteligentny zbrodniarz uderza znienacka, błyskawicznie, zawsze w odmienny sposób, po czym znika bez śladu. Tylko jedna z jego ofiar zauważyła charakterystyczny szczegół, o którym przed śmiercią zdążyła powiedzieć policji. Ten szczegół to...

Detektyw Lincoln Rhyme, duma i chwała nowojorskiej policji kryminalnej, ściga nieuchwytnego, seryjnego mordercę zwanego Tańczącym Trumniarzem. Ten niezwykle inteligentny zbrodniarz uderza znienacka, błyskawicznie, zawsze w odmienny sposób, po czym znika bez śladu. Tylko jedna z jego ofiar zauważyła charakterystyczny szczegół, o którym przed śmiercią zdążyła powiedzieć policji. Ten szczegół to niezwykły tatuaż na ramieniu mordercy, przedstawiający śmierć tańczącą z kobietą przed otwartą trumną.Co oznacza zagadkowy tatuaż? Czy ta skromna wskazówka pomoże Rhyme'owi ocalić kolejne ofiary działającego z żelazną konsekwencją zabójcy? Opromieniony sławą detektyw zdaje sobie sprawę, że oto trafił na godnego siebie przeciwnika, najbardziej zaś dręczy go graniczące z pewnością przeczucie, że już gdzieś, kiedyś go spotkał...

 

źródło opisu: proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3012)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 666
Aneta Wiola | 2017-09-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 września 2017

MISJA: SCHWYTAĆ WROGA
Jest płatnym zabójcą, otrzymuje zlecenie – likwidacja trójki świadków. Nazywają go Trumniarzem, niebezpieczny, inteligentny i nieprzewidywalny, zaś powstrzymać go może, jedynie genialny Lincoln Rhyme. Po wybuchu bomby, w której ginie jeden z trójki świadków, Lincoln wraz z pomocą nowojorskiej policji robi wszystko, aby przechytrzyć przeciwnika. Giną kolejni ludzie, a płatny zabójca jest coraz bliżej realizacji swojej misji. Czas – 48 godzin – tylko dwie doby ma zająć gra z największym i nieuchwytnym wrogiem sparaliżowanego Lincolna.

Kolejna świetna powieść Deavera. Dużo akcji, napięcia i niewyobrażalnych rozterek genialnego technika kryminalnego Lincolna. Autor wykonał kawał, dobrej roboty. I pomimo, iż z jedną rzeczą udało mu się mnie zaskoczyć (myślałam, że wyraz szoku już na zawsze wryje się na mojej paskudnej gębie), to sprawcę całego tego zamieszania z łatwością przewidziałam. Mogłabym to nazwać intuicją, bo wydaje się, że Deaver nie popełnił żadnego...

książek: 181
Ludwikczyta | 2018-08-15
Na półkach: Przeczytane

Gorszy od Kolekcjonera kości, ale nadal trzyma świetny poziom. Momentami pojawiały się dłużyzny. Oczywiście bohaterowie są świetnie zbudowani, choć czasem ma się wrażenie, że to wręcz przerysowanie.
Tańczący trumniarz od początku niepokoi. Jest w tej książce coś, co przyciąga i każe przerzucać strony byle dowiedzieć się, jak ta historia się skończy. To wielki plus.
Rozwiązanie fabuły nie zaskoczyło mnie tak, jakbym chciał, ale nie jest też banalne. Po prostu po Kolekcjonerze kości liczyłem chyba na większe bum.
Ogólnie zdecydowanie polecam.

książek: 529
Marzena | 2016-06-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 czerwca 2016

Mamy w domu kilka gadżetów.
Latarkę na dynamo na przykład. Kręcisz korbką i ona świeci. Pewnie daleko jej do Poli light, której używa Sachs.
Mamy też wiatrówkę, której bardzo daleko do glocka Amelii czy Sig Sauerów agentów FBI.
Moja córcia ma mikroskop. Dostała go dwa lata temu od babci pod choinkę, jest plastikowy i już prawie z powyłamywanymi nogami. Podejrzewam, że znacznie różni się od chromatografu gazowego sprężonego ze spektrometrem masowym, z którego korzysta Rhyme.
Jestem w stanie rozpoznać różne substancje, np. sodę czy kakao, na pierwszy rzut oka rozróżnię od siebie mąkę, cukier puder i proszek do pieczenia.
Potrafię odgadnąć co jadł mój mąż na śniadanie, na podstawie oględzin blatu kuchennego.
Taki ze mnie malutki detektyw.
Więc dlaczego jako jedyna pomyślałam o podsłuchu? Mam o to żal do autora.
Genialna intryga, pojedynek na inteligencję, spryt, talent, błyskotliwość.
A tu!? U la la! Taka gafa!
Na szczęście rehabilitacja nastąpiła, ponieważ, mimo wszystko, takiego...

książek: 3135
filozof | 2016-04-04
Na półkach: Przeczytane

Moje spotkanie z autorem było,nawet nawet.A nawet,wybitnie dobre.
Dawno już nie czytałem tak wciągającej mnie książki.
Na pewno zasługa to fabuła,gdzie był ten morderca.
O dość ciekawym pseudonimie.
Tańczący Trumniarz.
Trzeba przyznać,że jego działalność.
Była naprawdę szokująca.
Ale to książka o morderstwie,dla dorosłych.Więc wiedziałem,co będę czytał.
Były tam bardzo ważny zwrot akcji,dotyczący mordercy.
To bardzo zaważyło na fabule.
Ale czytałem potem jeszcze z większą pasją.

książek: 1151
Izabela Pycio | 2018-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2018

"Tańczący Trumniarz był najbardziej znienawidzonym przez Rhyme'a zbrodniarzem. Lincoln nikogo nie ścigał z większą zajadłością, ale... skrycie podziwiał przenikliwość mordercy."

Drugi tom serii o genialnym, choć sparaliżowanym od ramion w dół, kryminalistyku Lincolnie Rhyme. Dostarcza sporą dawkę emocji, frapującą i złożoną detektywistyczną zagadkę do rozwikłania. Po wielu kryminałach stawiających główny nacisk na psychologiczne aspekty przestępstw, interesująco było zagłębić się w szczegółową analizę dowodów, znaków, śladów i tropów pozostawionych na miejscu zbrodni, choć właśnie tych ostatnich jest szczątkowa ilość. Potrzeba odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, aby je błyskotliwie wyłapać, wykorzystać w eliminowaniu zamierzeń oprawcy. Książka napisana dwadzieścia lat temu, techniki badań nie należą już do nowoczesnych, ale liczy się sama idea rozwiązywania dowodowych szarad i puzzli.

Powieść nasycona sensacyjnymi elementami, sporo się dzieje, dynamiczne rytmy wiodą prym. Nie...

książek: 825
Nina | 2016-06-26
Na półkach: Przeczytane, Ebook
Przeczytana: 26 czerwca 2016

Oh yeah :) Kolekcjoner kości - świetny, Tańczący Trumniarz - rewelacja! Deaver wie, jak stopniować napięcie. Mimo, że od początku znamy tożsamość mordercy, to droga Lincolna i Amelii do odkrycia i ujęcia sprawcy jest tak fascynująca, że nie da rady oderwać się od książki. Bardzo lubię sposób, w jaki autor przedstawia proces myślowy i portret psychologiczny sprawcy. Momentami czułam się, jakbym była w jego głowie, w jego ciele, czuła to, co on czuje, myślała w ten sam sposób. A końcówka? Zaciskałam pięści, zęby, odganiałam wszystkich, którzy próbowali mi przeszkodzić w doczytaniu do końca :) No i w końcu coś zaczyna się dziać między Lincolnem i Amelią :) Dla mnie bomba!

książek: 623
Roland | 2014-02-13
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 13 lutego 2014

Kolejna dobra książka w twórczości Jeffery’ego Deavera. Znów duet Amelia Sachs i Lincoln Rhyme będą ścigali najbardziej przebiegłego przestępcę. Książka zawiera w sobie połączenie psychologicznego realizmu i precyzyjnej konstrukcji. Zakończenie książki wprawi w osłupienie nie jednego czytelnika. Jeffery Deaver w książce „Tańczący Trumniarz” pokazał, że jest silnym „graczem” w dziedzinie thrillerów psychologiczno-detektywistycznych.

Lincoln i Amelia ścigają nieuchwytnego mordercę zwanego Tańczącym Trumniarzem ( pseudonim nadany po ustaleniu, że zbrodniarz posiada niezwykły tatuaż). Jak się szybko okazuje Trumniarz dostał zlecenie zlikwidowania trójki osób związanych z firma lotniczą. Jedna z nich ginie podczas wybuchu samolotu. Pozostałe dwie osoby (żona i przyjaciel) znajdują się w niebezpieczeństwie. Trumniarz podąża ich śladem. Rozpoczyna się swoista gra, w której życie bohaterów zależne jest od tego kto przechytrzy przeciwnika pierwszy.

Śmiało można powiedzieć, że...

książek: 365
deskath | 2015-10-09
Przeczytana: 09 października 2015

Druga część przygód duetu Rhyme i Sachs jest równie dobra jak poprzednia. Tym razem nasi bohaterowie muszą ująć płatnego mordercę zwanego Tańczącym Trumniarzem. Ma on zlikwidować troje niewygodnych świadków. Między Lincolnem, a bardzo inteligentnym przestępcą zaczyna się pasjonująca rozgrywka. W tej części dwójka głównych bohaterów jest już bardzo zgranym zespołem i rozumieją się znakomicie. Akcja toczy się bardzo szybko. Co chwila pojawiają się nowe istotne dla śledztwa wątki, ale takiego zakończenia nie spodziewałem się. Autor zaskoczył mnie całkowicie. Dla mnie to zawsze najważniejsze w tego typu literaturze. Polecam.

książek: 1638
denudatio_pulpae | 2014-10-05
Przeczytana: 05 października 2014

"Tańczący Trumniarz" to druga część z serii, gdzie główną rolę odgrywa specyficzny duet Rhyme-Sachs, i po dobrej pierwszej części nie zawodzi.
Akcja jest bardzo dynamiczna, wiąże się to przede wszystkim z tym, że autor wyznaczył bohaterom limit czasowy na rozwiązanie sprawy - dokładnie 45 godzin. W ciągu tego czasu mamy ciągłą przepychankę między Lincolnem a Tańczącym Trumniarzem, raz jeden a raz drugi wpada w pułapkę zastawioną przez przeciwnika. Jest dużo zbierania dowodów i pracy z nimi, wyciągania wniosków na ich podstawie i układania fragmentów układanki w całość.
Zakończenie jest zaskakujące, oczywiście wyjawienie na początku tożsamości mordercy i późniejsze przedstawianie co jakiś czas wydarzeń z jego perspektywy od początku było podejrzane, ale dzięki temu końcówka jeszcze bardziej zyskuje.
Było kilka małych nieścisłości, ale nie będę się czepiać.
Polecam, Deaver odwalił kawał dobrej roboty :)

książek: 2156
emindflow | 2015-05-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 maja 2015

Świetna książka, znacznie lepsza od "Kolekcjonera kości".
Podejrzewam, że nie bez znaczenia okazała się zmiana tłumacza, bo tym razem czytało mi się o wiele lepiej.
Duet Lincoln Rhyme i Amelia Sachs tym razem od samego początku współpracuje perfekcyjnie, a przeciwnika mają rzeczywiście nie byle jakiego. To nie jakiś obłąkany psychopata zbiegły z zakładu dla psychicznie chorych, tylko zawodowy zabójca, perfekcjonista w swoim fachu.
Akcja powieści jest niezwykle dynamiczna, nie ma żadnych dłużyzn i nawet te fragmenty powieści poświęcone na analizy kryminalistyczne prowadzone przez Rhyme'a nie osłabiają tempa.
Autor może imponować precyzją w konstruowaniu fabuły, a także umiejętnym wprowadzaniem mylnych tropów i w efekcie skutecznym wodzeniem czytelnika za nos do samego zaskakującego finału.
Całkiem interesująco wypadło również wplecenie wątku dotyczącego prywatnych relacji bohaterów, co mnie zwykle w tego typu literaturze drażni.
Polecam, doskonały thriller.

zobacz kolejne z 3002 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd