6,27 (66 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
9
7
13
6
21
5
6
4
7
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Wer hat das Rind zur Sau gemacht? Wie Lebensmittelskandale erfunden und benutzt werden
data wydania
ISBN
9788324036219
liczba stron
288
słowa kluczowe
zdrowie, dieta, żywność
kategoria
poradniki
język
polski
dodała
Suerte

Pierwsza antydietetyczna książka w Polsce! Przestałeś jeść frytki i czipsy, bo uwierzyłeś, że dostaniesz od nich raka? Znów wydałeś kupę pieniędzy na jajka z eko hodowli, bo są zdrowsze od tych ze sklepu? Stosujesz się do wszystkich rad speców od zdrowego żywienia, a wcale nie jesteś ani zdrowszy, ani szczęśliwszy? Jeśli odpowiedziałeś twierdząco na któreś z powyższych pytań, ta książka...

Pierwsza antydietetyczna książka w Polsce!

Przestałeś jeść frytki i czipsy, bo uwierzyłeś, że dostaniesz od nich raka?

Znów wydałeś kupę pieniędzy na jajka z eko hodowli, bo są zdrowsze od tych ze sklepu?

Stosujesz się do wszystkich rad speców od zdrowego żywienia, a wcale nie jesteś ani zdrowszy, ani szczęśliwszy?

Jeśli odpowiedziałeś twierdząco na któreś z powyższych pytań, ta książka jest dla ciebie.

Udo Pollmer i jego team biorą na cel największe skandale żywnościowe ostatnich lat. Przyglądają się produkcji żywności, bio-certyfikatom, szczepionkom, chorobie szalonych krów i ptasiej grypie. Bazując na rzetelnych wynikach badań, które inni usiłują zamieść pod dywan, wyjaśniają, w jaki sposób wielkie koncerny manipulują informacjami i wykorzystują naszą niewiedzę.

To, że wszyscy płacimy za to zdrowiem, się dla nich nie liczy. Z pełną premedytacją podkładają nam świnię – i to bynajmniej nie taką, którą chcielibyśmy przerobić na schabowe.

Na szczęście Udo Pollmer - dyrektor Europejskiego Instytutu Żywienia i ceniony dietetyk - staje w naszym imieniu do walki o zdrowy rozsądek. A do tego uświadamia, że czasem lepiej i zdrowiej zjeść frytki z ketchupem, niż liść sałaty z eko upraw.

Bo nie ma nic złego w tym, że czasem zjemy coś, co lubimy!

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (221)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5134
Wkp | 2016-04-04

TYLE WIESZ, ILE ZJESZ

Tak brzmi znane wszystkim powiedzenie, ale w tym wypadku dalekie jest ono od prawdy. Bo czego takiego dowiesz się z samego posiłku wziętego do ust? Dania mniej lub bardziej wykwintnego? Poznasz smak, poznasz efekty na swoje samopoczucie, kiedy przesadzisz, ale żeby odkryć choćby jego wartość odżywczą, musisz zaufać wartościom podawanym przez ekspertów. Podobnie rzecz się ma z kwestią, co jest zdrowe, a czego lepiej unikać. co jednak, kiedy tzw. „eksperci” kłamią?

Ile jest prawdy w tym, że smażone ziemniaki pod dowolną formą są rakotwórcze, a ile w tym, że ich skórka jest jakże zdrowa? Ptasia grypa, świńska grypa, choroba wściekłych krów – czy te zagrożenia dla naszego zdrowia naprawdę są takie, jakimi malują je media? A co w takim razie z tak szeroko reklamowaną i chwaloną zdrową żywnością, która – za o wiele wyższe kwoty – dostępna jest w coraz większej ilości sklepów? Gdzie kończy się prawda, a zaczynają działania speców od reklamy? Kiedy eksperci...

książek: 452
Cezar Kolcz | 2018-10-14
Przeczytana: 14 października 2018

Jestem z zawodu dietetykiem. Książkę polecił mi mój były Pan Profesor,który zawodowo zajmuje się technologią żywności. Powiedział, że tutaj pokazane są tylko niektóre z oszustw z jakimi miał styczność w pracy zawodowej.
Książka jest przerażająca - pokazuje nam, że nie mamy wpływu na to co jemy. Zdrowa sałata? Czy na pewno? Kurki z wolnego wybiegu? Bez stresu, ale czy na pewno? Na te i wiele pytań odpowie autor książki.
Czy polecam książkę? Myślę, że nie przeczytałbym jej drugi raz. O niektórych rzeczach wolałbym nie wiedzieć. Książka zmienia postrzeganie zdrowej diety.

książek: 1
lenkamr | 2016-05-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 maja 2016

Jako studentka dietetyki bardzo czekałam na tę książkę, mając nadzieję, że wreszcie pojawiła się na rynku pozycja, która będzie racjonalną odpowiedzią na zalew poradników dotyczących „zdrowego” żywienia czy coraz silniejsze lansowanie drogiej żywności ekologicznej.
Jednak czekało mnie rozczarowanie. Pierwsze od razu po przeczytaniu notki dotyczącej autorów – w polskich mediach Udo Pollmer przedstawiany jest jako „wybitny niemiecki dietetyk” jednak zgodnie z notą biograficzną zawartej w książce jest on z wykształcenia chemikiem żywności, który prawie od początku pracy zawodowej zajmuje się dziennikarstwem – nie jest więc ani dietetykiem, ani nie ma za sobą pracy naukowej (podobnie ma się rzecz z pozostałymi współautorami). Zarówno z noty biograficznej jak i z innych informacji w mediach można ponadto dowiedzieć się, że autor był dyrektorem Europejskiego Instytutu Żywności i Żywienia. Naiwny/niezorientowany czytelnik od razu pomyśli, że jest to europejski prestiżowy instytut...

książek: 637
Klaudia Cebula | 2016-04-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 kwietnia 2016

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka, która od progu krzyczy hasłem "Pierwsza antydietetyczna książka w Polsce" mocno mnie zaintrygowała.

Z jednej strony, kłóci się ona z moją wewnętrzną "boginią", z drugiej niezwykle ciekawiło mnie co w niej znajdę.



Moje przypuszczenia były słuszne.

W książce na szczęście nie znalazłam rad i podpowiedzi jak mam żyć. I chwała za to.

Może być więc już tylko lepiej.


Książka od początku do końca wytłuszcza fakty, dane i statystyki. Jest wielką skarbnicą informacji prosto ze świata naukowych skandali i utajnionych raportów żywieniowych.


Niestety by kolorowo za bardzo nie było, w pozycji pojawia się też kilka sprzecznych z moją naturą założeń.



Już pierwszy rozdział brzmi grubo: Schudnij jedząc frytki. I jeśli myślałeś, że będzie to rozdział o ujemnych kaloriach ociekających tłuszczem ziemniaczanych przysmakach, to jesteś w błędzie.

Pamiętacie aferę, gdzie wszyscy powtarzali: Nie jedz chipsów, są rakotwórcze. (Mój tata powtarza mi to do dziś, ale niech tylko...

książek: 1571
kultur-alnie | 2017-01-04
Na półkach: Ebook, Przeczytane, 2017
Przeczytana: 04 stycznia 2017

Pogubiłam się, więc jeśli nie chcesz się pogubić, nie czytaj.
Namieszał mi w głowie autor tej książki tak bardzo, że nie mogę siebie odnaleźć i już nic nie wiem. Nie wiem nawet, czy mi z tą wiedzą, pozyskaną podczas lektury, lepiej czy gorzej.

książek: 664
anies2 | 2016-05-30
Na półkach: Przeczytane, Pożyczone
Przeczytana: 30 maja 2016

Udo Pollmer
„Kto nam podkłada świnię?”

Owa książka wprowadziła mnie w totalną konsternację. Z rozmysłem dobieram to co jem, czytam skład produktów i uczę się prawidłowego odżywiania. Jestem uważna, ale jestem również świadoma, iż nie uchronimy się całkowicie od chemii w jedzeniu. Mimo tejże świadomości pozycja „Kto nam podkłada świnię?” całkowicie zburzyła to, co wiedziałam na temat jedzenia.

Podejrzewam, iż książka ma na celu wyrobić u czytelnika właśnie świadomość w jaki sposób się odżywiać, gdzie kupować jedzenie, w jaki sposób hodować zwierzęta i uprawiać rośliny, ale mnie, przywołane sensacje mało przekonują. Owszem jest wiele rzeczy, z którymi się zgodzę i pogłębię swoją wiedzę w danym temacie, ale całość jest dosyć chaotyczna i oparta – jak dla mnie – na sensacjach. Bibliografia wszak jest pokaźna, ale cóż mi po tym, skoro większość tych pozycji jest napisana w języku niemieckim i niedostępna w naszych bibliotekach. Przypisy też są, i owszem, ale zdania są sparafrazowane,...

książek: 317
Violines | 2016-05-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: maj 2016

„Kto nam podkłada świnię” to pozycja dla osób interesujących się zdrowym żywieniem. Autorzy w kilkunastu rozdziałach książki prezentują problemy współczesnego świata związane ze zdrową żywnością i skandalami jakie wokół niej powstały. Pod lupę biorą takie sprawy jak: choroba szalonych krów, ptasia grypa, bioekologiczne rolnictwa. W książce pojawia się szczegółowy opis każdej „ afery” żywnościowej z ostatnich kilkunastu lat. Niektóre rozdziały były trudne do zrozumienia i ciężko się je czytało, za to inne były wyjątkowo ciekawe. Mi osobiście zabrakło na końcu każdego rozdziału krótkiego podsumowania, co jest dobra a co złe, co jeść a czego nie. Całość pozycja zamyka bibliografia na ponad 30 stron, co świadczy o rzetelnym podejściu autorów do tematu. Dzięki książce poszerzymy swoją wiedzę na temat wielu aspektów zdrowej żywności, że ekouprawy wcale nie są takie super, że trzeba się kierować przede wszystkim zdrowym rozsądkiem.

książek: 15
kuccino | 2016-06-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 czerwca 2016

Książka ta jest zbiorem afer żywnościowych, które miały miejsce w ostatnich dwudziestu latach, pokazanych niejako od kuchni. Autorzy pokazują smutną prawdę dotyczącą powodów takich a nie innych decyzji, które zapadają na najwyższych szczeblach władzy. Pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze, a nie dobro społeczne, zdrowie czy życie obywateli są podstawą ogłaszania epidemii, braku epidemii, konieczności szczepień, zaniechania szczepień itp. Przykłady zawarte w tej książce potwierdzają moje przekonania, że mediom ani władzy nie można wierzyć i w mojej ocenie jest to główny przekaz tej książki.
Książka przytacza również niejasne, bądź wprost szkodliwe działanie różnych praktyk ekologicznych, o których się głośno nie mówi, oraz oszustwa jakie pojawiają się w obszarze produkcji żywności czy hodowli zwierząt.
Opisuje ona kilka afer (dotyczących między innymi ptasiej grypy, świńskiej grypy, pestycydów) dość wnikliwie, powołując się na dowody naukowe i badania. Jest w tym...

książek: 708
laurence | 2016-05-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 maja 2016

„Kto nam podkłada świnię” jest mocno kontrowersyjną publikacją, wzbudzającą skrajne emocje. Szok i niedowierzanie (czy to możliwe, że frytki są zdrowsze od sałaty?) na przemian z rozczarowaniem (ale jak to możliwe, że nawet Greenpeace i WHO nas oszukują?) i obrzydzeniem (jedzenie dla niemowląt w słoiczkach może zawierać naprawdę obrzydliwy skład).

To pozycja, która sieje zwątpienie i to niemałe. To także książka ważna i potrzebna na polskim ryku, choć z pewnością niełatwa w odbiorze, szczególnie dla wegetarian i fanów ekożywności. Przyznaję, że kilka razy odkładałam lekturę z poczuciem, że jestem oszukiwana… Tylko przez kogo? Czy tylko przez producentów żywności i sprzedawców chcących zarobić jak najwięcej na nieświadomych konsumentach? Czy może przez organizacje „prozdrowotne”, które nawołują do jedzenia ekologicznych jaj i wyrzucenia z jadłospisu poczciwych frytek i smażonej cebulki? A może przez czasopisma kulinarne i blogerów, którzy, często nieświadomie, proponują nam diety...

książek: 82
whitesquirrel | 2017-03-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2017

Na zimno.. Książkę napisali dziennikarze zajmujący się od lat tematyką naukową, więc jest napisana dobrze, jednak według mnie ich poglądy miały silny wpływ na jej treść i to budzi moje zwątpienie. Twierdzenie, że kurom jest najlepiej w hodowli klatkowej jest sprzeczne z logiką. Autorzy są wyraźnie niechętni ekologom i organizacjom prozwierzęcym. Wyraźnie są zwolennikami GMO i to wpływa na ich ocenę tego zagadnienia. Moim zdaniem prezentacja poszczególnych zagadnień była zbyt powierzchowna, czemu trudno sie dziwić, skoro wiele tekstów źródłowych podanych w bibliografii to artykuły prasowe. Książka miała szokować i szokuje, ale tylko jeżeli uwierzy się autorom na słowo. Ja im nie uwierzyłam. Odłożyłam książkę na półkę i nikomu jej nie będę polecać.

zobacz kolejne z 211 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd