Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Księga rodu z Baltimore

Tłumaczenie: Joanna Polachowska
Wydawnictwo: Albatros
7,58 (72 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
12
8
23
7
16
6
9
5
2
4
1
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le Livre des Baltimore
data wydania
ISBN
9788379857708
liczba stron
544
język
polski
dodała
Ag2S

Zanim doszło do tragedii, istniały dwie gałęzie rodu Goldmanów: Goldmanowie z Baltimore oraz Goldmanowie z Montclair. Ci drudzy to należąca do klasy średniej, zamieszkująca niewielki dom w New Jersey rodzina Marcusa Goldmana, sławnego na cały świat pisarza, autora „Prawdy o sprawie Harry’ego Queberta”. Ich zamieszkujący w Baltimore krewni mogą się pochwalić typową dla klasy wyższej luksusową...

Zanim doszło do tragedii, istniały dwie gałęzie rodu Goldmanów: Goldmanowie z Baltimore oraz Goldmanowie z Montclair. Ci drudzy to należąca do klasy średniej, zamieszkująca niewielki dom w New Jersey rodzina Marcusa Goldmana, sławnego na cały świat pisarza, autora „Prawdy o sprawie Harry’ego Queberta”. Ich zamieszkujący w Baltimore krewni mogą się pochwalić typową dla klasy wyższej luksusową rezydencją w sąsiedztwie najbogatszych obywateli.
Osiem lat po dramatycznych wydarzeniach, które rozegrały się w rodzinie Goldmanów, Marcus postanawia przyjrzeć się losom swojej familii. Chciałby znaleźć przyczyny jej rozpadu. Wspominając przeszłość, znów zaczyna odczuwać fascynację rodem z Baltimore, któremu z powodu wakacji w najdroższych kurortach Miami i Hamptons oraz nauki w elitarnych szkołach zawsze po cichu zazdrościł. Wraz z upływem lat blask rodziny z Baltimore coraz bardziej blakł i do głosu zaczęły dochodzić dramatyczne wydarzenia. Aż do dnia, który wszystko odmienił.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 568
jolasia | 2017-07-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Joel Dicker pisze doskonale, umie wciagnąć czytelnika w historię jak topielec kąpiącego pod wodę, z drugiej strony jego książka jest płytka i płaska jak naleśnik, grająca najprostszymi emocjami. Moje pytanie brzmi: czy pisarz powinien pisać kiedy nie ma o czym? I tylko pozornie to głupie pytanie. Każdy wolałby być wziętym i rozpoznawalnym pisarzem niż kierowcą autobusu czy nudnym bankowcem. Od momentu wynalezienia druku przez Gutenberga wydawano nie tylko Biblię, ledwo ludzkość nabrała jako takiej biegłosci w sztuce czytania szybko pojawiły się tzw. czytadła. Nic w tym złego. Lepiej czytać namarniejszą książkę niż gapić się w telewizor (oczywiście w epoce Gutenberga telewizor był sprzętem nieznanym, jego rolę pełniło pewnie okno na podwórze). Z drugiej jednak strony czy te użytkowe, służące jedynie rozrywce książki nazywać literaturą? Z jeszcze innej strony: zapewne jestem tu niesprawiedliwa, bo sama na przykład uwielbiam kryminały i uważam je jak najbardziej za literaturę, chociaż zwykle po tygodniu w ogóle nie pamiętam kto zabił i dlaczego... Przepraszam, bo za daleko oddaliłam się od młodziaka Dickera, Szwajcara z nudnej Genewy, który pisze jak Amerykanin i jest to w tym przypadku komplement (szczególnie jeśli się liznęło choć trochę literaturę szwajcarską ;). Podsumowując: jeśli ma się kiepski humor i wolny wieczór czemu nie spędzić go z sympatyczną i optymistyczną (po amerykańsku) powieścią „Księga rodu z Baltimore“. A że nie jest to rozrywka najwyższych lotów.... No cóż, z pewnością to i tak lepsze niż gapienie się w telewizor.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
4-godzinny tydzień pracy

Nie rozumiem czemu ta książka "robi karierę" jej fenomenu, na mnie wrażenia nie zrobiła. Facet opisuje zasady które nijak maj a się do polsk...

zgłoś błąd zgłoś błąd