Absurdy PRL-u. Antologia

Wydawnictwo: Vesper
6 (214 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
8
8
10
7
44
6
83
5
40
4
18
3
7
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-60159-25-4
liczba stron
223
słowa kluczowe
dowcip PRL, humor
kategoria
satyra
język
polski

Antologia Absurdy PRL-u stanowi zapis najbardziej zabawnych zjawisk z czasów realnego socjalizmu. Książka ukazuje absurdalność życia w PRL zarówno od strony codzienności, jak i w perspektywie całokształtu kultury. Spora część zamieszczonych tutaj materiałów nigdy nie była wcześniej publikowana.

 

Brak materiałów.
książek: 2194
liaguszka | 2015-12-13
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 13 grudnia 2015

Absurdy, absurdy! Ubawiłam się. Lata PRL-u, to lata mojego dzieciństwa i wczesnej młodości. Może dlatego do tej książki podeszłam z sentymentem. Tak, wiele było absurdów w tamtych czasach, ale i dziś ich nie brakuje, tyle, że dziś nazwałabym to chorą rzeczywistością. Tak jak wtedy, dziś także opowiada się dowcipy o politykach, tyle, że ówczesne miały jakąś finezję, jakiś smaczek. Dziś mi tego brakuje. Nie ma już (chyba?) książek skarg i zażaleń- są za to piekielni.pl (polecam!). Instrukcje obsługi? Są, są! I też można się obśmiać, zwłaszcza, kiedy są tłumaczone najpierw z angielskiego na chiński, a potem dopiero na nasz rodzimy język przy pomocy komputerowego translatora! Instrukcja korzystania z toalety tak naprawdę niewiele straciła ze swej wymowy, w niejednej toalecie jest „jak za komuny” -brudno. Jedyna różnica to w wystroju- zamiast betonowej posadzki i farby olejnej na ścianach – kafelki. Tylko ludzka mentalność ta sama. Walający się po posadzce zużyty papier toaletowy, wrzucone do muszli lub porzucone obok kosza podpaski... Tak, tak, drogie panie! Niejedna z nas nie nauczyła się do dzisiaj, do czego służy dołączona do podpaski dyskretka. Panom niektórym też wydaje się, że w rozporku mają zamiast penisa szlauch, a może robią zawody (zwłaszcza w publicznych toaletach) który celniej puści strumyk? Nawet odruch wymiotny Sprzątającej ten sam.
Dużo by pisać o podobieństwach i różnicach absurdów ówczesnych i obecnych. Skupmy się na mieszkaniach, bo to największa bolączka (chyba?). Kiedyś były z tzw. przydziału. Czekało się na nie całe lata. Dziś też się czeka. Albo kupuje. I spłaca. Latami.Zaraz, zaraz, jakie kupuje? Metr kwadratowy w drugim kwartale kosztował 4066zł... Moja pensja brutto wynosi 1750 zł... jak pójdę na sępa na utrzymanie najjaśniej nam panującego Ostatniego z Tych Co Ukradli Księżyc i nie wydam z mojej pensji ani złotóweczki, to własne M-2 (32 m2) będę miała za..., będę miała za... za ile lat, do cholery? Niech mi to ktoś litościwie policzy!
Absurd, absurdzik, absurduniek.... trala, la, trala, la... rypcium pypcium , oj, dana!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
A ja żem jej powiedziała...

Szczerze,momentami ta książka nawet była zabawna ale nic nie wniosła do mojego życia. Czasami nawet musiałam przewracać następne strony bo już mnie t...

zgłoś błąd zgłoś błąd