Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Królestwo

Tłumaczenie: Krystyna Arustowicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,85 (128 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
21
8
29
7
28
6
25
5
13
4
2
3
9
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Le Royaume
data wydania
ISBN
9788308060902
liczba stron
530
słowa kluczowe
religia
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
karollllllla

Emmanuel Carrere, ceniony francuski pisarz i reżyser filmowy, dwadzieścia lat temu przeżył religijne uniesienie – zaczął codziennie chodzić do kościoła i przyjmować eucharystię. Każdą wolną chwilę spędzał nad lekturą Pisma Świętego i dzieł ojców Kościoła, filozofów i wybitnych teologów. Wszystkie swoje myśli skrupulatnie zapisywał. Jednak pewnego dnia wiara odeszła. Równie niespodziewanie, jak...

Emmanuel Carrere, ceniony francuski pisarz i reżyser filmowy, dwadzieścia lat temu przeżył religijne uniesienie – zaczął codziennie chodzić do kościoła i przyjmować eucharystię. Każdą wolną chwilę spędzał nad lekturą Pisma Świętego i dzieł ojców Kościoła, filozofów i wybitnych teologów. Wszystkie swoje myśli skrupulatnie zapisywał. Jednak pewnego dnia wiara odeszła. Równie niespodziewanie, jak się pojawiła.

Carrere po latach powraca do tych doświadczeń i pisze Królestwo. Stara się – już z pewnej perspektywy i jako sceptyk – zrozumieć, co w istocie przeżył. Spłynęła na niego łaska boska, a może padł ofiarą zbiorowej hipnozy? Opierając się na prywatnych zapiskach, odtwarza czas, gdy wierzył wiarą krystalicznie czystą. Nie poprzestaje jednak na opisaniu swoich przeżyć. Wątki autobiograficzne na oczach czytelnika zaczyna przeplatać licznymi dygresjami na temat sztuki, przeczytanych książek, obejrzanych filmów, a przede wszystkim refleksjami na temat Pisma Świętego. Carrere z właściwą sobie lekkością, ale i uzbrojony w gruntowną wiedzę z różnych dziedzin, pochyla się nad Dziejami i Listami Apostolskimi i w porywający sposób odmalowuje epokę, w której rodziło się chrześcijaństwo. Opowieść autobiograficzna przeradza się tym samym w pasjonującą powieść o uczniach Jezusa i początkach nowej religii. Na pierwszy plan wysuwają się apostoł Paweł i ewangelista Łukasz. Wędrujemy razem z nimi od Troady, gdzie po raz pierwszy się spotkali, poprzez Jerozolimę, aż do Rzymu. Przyglądamy się zakładaniu kolejnych lokalnych kościołów, a w końcu prześladowaniu chrześcijan za rządów Nerona.

Jak było naprawdę? W jaki sposób niewielka grupka wyznawców Jezusa powołała do życia jedną z najważniejszych instytucji w historii ludzkości? Czy między ewangelistami istniała rywalizacja?

Szczera autobiografia, powieść dygresyjna, a może współczesny traktat teologiczny? Królestwo Carrere’a to epickie dzieło, które wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Zachwyca i nie daje o sobie zapomnieć.

Wybitna książka – dla tych, którzy wierzą, bo dzięki niej pogłębią swoją wiedzę na temat narodzin chrześcijaństwa, i dla tych, którzy podobnie jak Carrere wciąż szukają swojego Królestwa.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl

źródło okładki: http://esensja.stopklatka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 758
Marcin | 2017-05-23
Na półkach: Przeczytane

Ten dziwny esej o początkach chrześcijaństwa z początku bardzo mnie irytował. Niby to wykład z dziejów religii, jednak z jednej strony przeplatany świadectwem niestabilności emocjonalnej autora, z drugiej zaś zwykłymi zmyśleniami, które ów wielbiciel historii alternatywnej umieścił tam, gdzie autorzy biblijni zachowali milczenie. Wbrew zadeklarowanej expressis verbis przez autora niewierze w Zmartwychwstanie, tudzież niebezpiecznego czasem balansowania na granicy bluźnierstwa, nie jest to też apologia ateizmu czy antychrześcijański pamflet. To raczej historia "niewiary szukającej zrozumienia", próba ujęcia historii i współczesnego rozumienia chrześcijaństwa przez pryzmat osobistych, a nawet intymnych doznań znanego i popularnego pisarza, dla którego żaden ze świętych autorów tak naprawdę żadnym "świętym" nie był i być nie mógł, a z drugiej strony, po doświadczeniu umywania nóg i spotkania z chorą na zespół Downa dziewczynką we wspólnocie "Arka" Jeana Vaniera znajduje w sobie dość pokory, by oświadczyć:" "Nie wiem"... Nie jestem po stronie Carrera, gdy podejmuje on próbę dowiedzenia, że Ewangelie są sztuczną propagandą Kościoła, wykreowaną po to, by zwieść maluczkich, nie odróżniających chrześcijaństwa św. Pawła od chrześcijaństwa Jakuba, brata Pańskiego z Jerozolimy. Nie jestem po jego stronie, gdy pisze o Matce Bożej w spokoju dożywającej swych dni wśród wspomnień o dawno zmarłym, zupełnie nieprzeciętnym Synu. Coś jednak budzi się we mnie i chwyta za gardło, gdy posługując się zaczerpniętymi z buddyzmu kategoriami samsary i nirwany autor próbuje dowieść, że nie zrozumie przypowieści o nieuczciwym zarządcy czy o synu marnotrawnym ten, dla którego "Królestwo (dodałbym: Boże)" jest czymś jeszcze nieznanym, należącym raczej do przyszłości. Jeśli bowiem ONO JEST, to jest nieuchronnie JUŻ TERAZ i WŚRÓD NAS, choć zarazem przecież pozostaje ono "Królestwem nie z tego świata".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kredziarz

Małe, senne miasteczko. Zbrodnia sprzed lat. Morderca, który powraca po wielu latach od zabicia młodej dziewczyny. Grupa przyjaciół, która po latach o...

zgłoś błąd zgłoś błąd