Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bez słów

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Wydawnictwo: Otwarte
8,01 (3552 ocen i 578 opinii) Zobacz oceny
10
924
9
659
8
744
7
598
6
313
5
145
4
69
3
64
2
26
1
10
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Archer's Voice
data wydania
ISBN
9788375153873
liczba stron
384
słowa kluczowe
Martyna Tomczak
język
polski
dodała
Ag2S

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć? Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało. Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację...

Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć?

Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało.
Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację outsiderem. Próbując przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłaniał się przed innymi, Bree powoli rozbiera go z kolejnych tajemnic.
Czy budzące się w ciszy uczucie uwolni ich od bolesnej przeszłości?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1579
HouseOfReaders | 2016-06-23
Przeczytana: 15 czerwca 2016

Bree postanawia odciąć się od swojej przeszłości, dlatego opuszcza rodzinne strony i udaje się do Pelion - uroczego miasteczka położonego nad jeziorem. Pragnie pobyć w samotności, wyciszyć się, przemyśleć dotychczasowe życie oraz zapomnieć o traumatycznych przeżyciach jakich doświadczyła. Nie spodziewa się, że na jej drodze stanie on…

Archer jest outsiderem, wyrzutkiem, który całkowicie odciął się od lokalnej społeczności, zaszył się w swojej chatce nieopodal lasu i rzadko pokazuje się w miasteczku. Uchodzi za dziwoląga i odludka. Niewątpliwie pasuje mu taki styl życia, uważa, że nie zasługuje na nic lepszego. Pogodził się z tym, że nie czeka go nic pozytywnego w życiu, ale okazuje się, że los ma względem niego inne plany.

Jak wiecie, bądź nie i dopiero was o tym informuję – uwielbiam książki New Adult, ale istotne jest dla mnie, aby takowa powieść była odpowiednio zbalansowana. Co to znaczy? Nie przepadam za książkami, w których jest za dużo romansu w romansie – jakkolwiek to brzmi. Idealna powieść z tego gatunku to taka, w której sceny erotyczne nie dominują, a są jedynie dodatkiem i co najważniejsze są napisane w subtelny i niedopychający sposób. Poza tym nie przepadam, gdy autorka pokusi się o zbyt wielki tragizm. Jeśli na bohaterów spada tragedia za tragedią, to dla mnie jest to zbyt nierealne. Bo życie jest jak spirala – gdy jesteśmy na szczycie, nagle spadamy w dół, by następnie znowu się podnieść.

Sięgając po książkę Mii Sheridan, zastanawiałam się czy autorce uda się sprostać moim oczekiwaniom. I wiecie co? Byłam w szoku, bo nie dość, że sprostała, to jeszcze ponad to niebywale pozytywnie mnie zaskoczyła. Autorka świetnie wszystko wyważyła. Książka ta, to piękna historia dwojga zagubionych ludzi, którzy mimo przeciwności losu próbują ułożyć sobie życie na nowo. Niosą w sobie ogromny ból i ciężar, który ich przytłacza, ale aby o nim zapomnieć, wystarczy im sama obecność tej drugiej osoby. Niepotrzebne są im słowa, aby wyrazić swoje uczucia, bo czasami cisza wyraża więcej niż słowa.

Książka ta jest przeraźliwie emocjonalna. Pochłonęła mnie bez reszty – nie potrafiłam się od niej oderwać. Bardzo polubiłam bohaterów, a co najważniejsze ich los był dla mnie szalenie istotny. Kibicowałam im od początku do końca, przeżywałam każde najdrobniejsze wydarzenie, denerwowałam się i złorzeczyłam kiedy popełniali błędy, płakałam i śmiałam się razem z nimi, współczułam kiedy cierpieli. I właśnie to w tej książce jest najlepsze – te wszystkie emocje przelewające się przeze mnie.

Niewątpliwie jest to jedna z najlepszych książek z tego gatunku jakie przeczytałam. Nie jest to zwykła historia o miłości, jakich wiele. W dużej mierze traktuje o nietolerancji i odrzuceniu, które spycha ludzi na margines społeczny z całkowicie nieistotnych powodów. To historia o akceptacji, o próbie pogodzenia się ze swoim losem, a przede wszystkim o poczuciu własnej wartości, która rzutuje na całość naszego życia. Polecam gorąco!

*** Więcej na: www.houseofreaders.blogspot.com ****

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Harry Potter i więzień Azkabanu

Kocham, uwielbiam i ubóstwiam wszystkie części Harrego Pottera, lecz ta jest dla mnie wyjątkowa. W trzecim tomie poznajemy Syriusza Blacka-ojca chr...

zgłoś błąd zgłoś błąd