
Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy
Współczesna Lima to miasto kontrastów. Biel sąsiaduje z szarością, smutek z uśmiechem, niedostatek z nadmiarem. Z jednej strony – bogate, położone nad oceanem dzielnice, drogie samochody i szklane wieżowce. Z drugiej – biedne, niebezpieczne, brudne, w którym rozwalające się domy „kleją się do siebie jak ciasto drożdżowe do rąk”, dzieci pracują na ulicach u odurzają się terokalem, a zdobycie dowodu osobistego graniczy z cudem. Beata Szady przedstawia poruszające historie osób, które od najmłodszych lat zmagają się z „wołaniem ulicy”. To wstrząsający reportaż o tym, jak ciężko jest rozpocząć życie na nowo, zwłaszcza kiedy jest się niewidzialnym dla państwa.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy
Poznaj innych czytelników
781 użytkowników ma tytuł Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy na półkach głównych- Chcę przeczytać 393
- Przeczytane 383
- Teraz czytam 5
- Posiadam 61
- Reportaż 13
- E-book 5
- 2023 5
- Ebook 5
- 2018 5
- Ameryka Południowa 5

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy
Reportaż z podróży do stolicy Peru czyli Limy.
Przedstawiona Lima przez Beatę Szady obrazuje kontrastowy zakątek świata , niechlubne dzielnice.
Autorka prowadzi nas na spacer niereprezentatywnymi ulicami , w przeciwieństwie do tych , które są szeroko otwarte dla turystów. Pójdziemy z nią tam , gdzie próbuje się to wszystko przed przyjezdnymi ukryć.
„Turyści pragną piękna, prawdy już mniej”.
To co przedstawia nam podróżniczka to nie jest szerokoekranowy obraz malowniczej Limy.
Znajdziemy tu krótkie wyrywkowe migawki z jej pobytu w strefie niezbyt bezpiecznej i szczęśliwej. Zlepek życiorysów różnych osób z prawdziwymi problemami, którzy żyją lub mieszkali na ulicy. Niektórzy próbują się z tego podnieść, ale droga jest bardzo wyboista.
Życie na ulicy pachnie powiewem wolności jak świeże pranie. Czy aby na pewno? Tylko łudzi.
Ulica to bieda, cierpienie, walka o narkotyki, wąchanie kleju, patologia, bezwzględność samowolki, brak dokumentów – nie ma człowieka w ewidencji ludności, nie istnieje na papierze; kradzieże, brak kompletnie samorozwoju, więzi rodzinnej, przemoc, głód, samotność w grupie, podeptana empatia, pozostawienie samemu sobie, poczucie przynależności na zawsze z ulicą – uzależnienie nie do pokonania, pozbawienie dzieciństwa, bezlitosne prawa ulicy, wykluczenie w społeczeństwie.
Liczy się tylko byt.
Autorka daje nam do ogarnięcia kadry z życia najuboższej strefy mieszkańców. Bardzo skrupulatnie przeprowadzona obserwacja daje się widzieć oczami czytelnika.
Pozycja nie jest gruba , ale bardzo dobitna w słowach.
Ciekawie się ją czyta.
Polecam!
Reportaż z podróży do stolicy Peru czyli Limy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzedstawiona Lima przez Beatę Szady obrazuje kontrastowy zakątek świata , niechlubne dzielnice.
Autorka prowadzi nas na spacer niereprezentatywnymi ulicami , w przeciwieństwie do tych , które są szeroko otwarte dla turystów. Pójdziemy z nią tam , gdzie próbuje się to wszystko przed przyjezdnymi ukryć.
„Turyści pragną...
Krucha gospodarka, relacje i zasady.
Krucha gospodarka, relacje i zasady.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiasto nierówności
Miasto nierówności
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem dobry reportaż o życiu w stolicy Peru. Poruszone zostały ciekawe tematy, ale książka momentami monotonna.
Całkiem dobry reportaż o życiu w stolicy Peru. Poruszone zostały ciekawe tematy, ale książka momentami monotonna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTerokal, brud, smród i ubóstwo. Ciekawy wstęp do "Miasta i psów" Llosy, którego porzuciłem właśnie za obrazowanie tej limańskiej nędzy. Reportaż bardzo urbanistyczny, mało sensacyjny lecz dojmująco obrazujący biedę mieszkańców kraju rzygającego psa.
Terokal, brud, smród i ubóstwo. Ciekawy wstęp do "Miasta i psów" Llosy, którego porzuciłem właśnie za obrazowanie tej limańskiej nędzy. Reportaż bardzo urbanistyczny, mało sensacyjny lecz dojmująco obrazujący biedę mieszkańców kraju rzygającego psa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam cykl reportaży wydawnictwa Czarnego. Tym razem postanowiłem przeczytać "Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy".
Beata Szady w ciekawy sposób pokazała życie w Limie, tak " od środka". Z perspektywy zwykłego Europejczyka, miasto te jest czymś odległym, zbytnio nie przywiązujemy wagi do tego co tam się dzieje, znamy to raczej z ogólnych informacji mediowych. Szady zabrała nas do serca Limy, poznajemy callejeros, uliczników, których woła ulica- widzimy ich życie, zachowanie, pobudki dlaczego wybrali ulicę i jak się rozwijają.. Razem z Szady wchodzimy z butami do ich życia, żebyśmy mogli ich lepiej poznać i po prostu zrozumieć.
Wiele tematów mnie zdziwiło, otworzyło oczy, pomogło zrozumieć ich przywiązanie do ulicy. Interesuje się Peru i każdy kto ma podobnie, powinien sięgnąć po ten reportaż.
Uwielbiam cykl reportaży wydawnictwa Czarnego. Tym razem postanowiłem przeczytać "Ulica mnie woła. Życiorysy z Limy".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBeata Szady w ciekawy sposób pokazała życie w Limie, tak " od środka". Z perspektywy zwykłego Europejczyka, miasto te jest czymś odległym, zbytnio nie przywiązujemy wagi do tego co tam się dzieje, znamy to raczej z ogólnych informacji mediowych. Szady...
Kolejny niezwykle dojmujący cykl reportaży, tym razem o "pirañas", żyjących w beznadziejnej nędzy dzieciach ulicy z Limy, stolicy Peru. Pozostawiane samym sobie, pozbawione wsparcia, opieki i tożsamości... Od najmłodszych lat zmuszone do radzenia sobie poprzez żebractwo, rozbój, prostytucję... Uzależnione od alkoholu i narkotyków, nawet kiedy los rzuca im szanse na lepsze życie, niezdolne są w nim uczestniczyć, tworzyć związków, tworzyć rodzin...
Rzetelna dziennikarsko i pięknie napisana książka, choć przy tym jedna z najsmutniejszych rzeczy, jakie dane mi było przeczytać w ostatnim czasie, z niewieloma tylko jasnymi punktami, w niektórych, spisanych przez Beatę Szady, życiorysach peruwiańskich "dzieci w sytuacji ulicy" (los niños en situación de la calle)...
Kolejny niezwykle dojmujący cykl reportaży, tym razem o "pirañas", żyjących w beznadziejnej nędzy dzieciach ulicy z Limy, stolicy Peru. Pozostawiane samym sobie, pozbawione wsparcia, opieki i tożsamości... Od najmłodszych lat zmuszone do radzenia sobie poprzez żebractwo, rozbój, prostytucję... Uzależnione od alkoholu i narkotyków, nawet kiedy los rzuca im szanse na lepsze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawy, choć krótki i niewyczerpujący tematu reportaż o "dzieciach ulicy" z Limy. Zarówno tych, które na ulicy mieszkają, bo uciekły z domu przed biedą i przemocą, jak i tych, co mają gdzie mieszkać, ale na ulicy i tak spędzają większość czasu. Szady ukazuje peruwiańską stolicę, która rozrasta się za szybko, nie będąc w stanie zapewnić pracy ani godnego życia wciąż napływającym mieszkańcom. Bieda, przestępczość, ale też próby radzenia sobie mimo wielu przeciwności i ludzie chcący tym "dzieciom ulicy" pomóc. "Ulica mnie woła" to zbiór historii, które są dla mnie nowe, bo o problemach współczesnej Limy nie wiem zbyt wiele - takie informacje raczej tutaj nie docierają, chyba że ktoś sam chce zgłębić temat. Szady często udziela głosu mieszkańcom miasta, co bardzo lubię w reportażach - sama autorka jest tu tylko obserwatorką. Przeszkadzał mi jedynie brak rozróżnienia, kiedy dany cytat był zaczerpnięty z rozmowy, którą Szady przeprowadziła, a kiedy pochodzi z innego źródła - brak tu przypisów, zaś sama bibliografia na końcu książki nie pozwala doprecyzować, do którego źródła odnosi się który fragment.
"Ulica mnie woła" to książka, którą przeczytałam szybko, a lektura sprawiła mi przyjemność - wciągające wątki, ważne tematy, wyraziści bohaterowie. Szkoda, że reportaż jest taki krótki, przedstawia jedynie zarys problemu i można by tu zapewne jeszcze niemało dopowiedzieć. Choć Szady próbowała czasem przedstawić szerzej problematykę peruwiańskich "dzieci ulicy", to jednak są to krótkie wstawki, pozostawiające po sobie więcej pytań, niż dające odpowiedzi. Zdecydowanie mocniejszą stroną lektury są tytułowe "życiorysy z Limy", historie dzieci i ich opiekunów. Warto przeczytać, choć po lekturze pozostaje pewien niedosyt ;).
Ciekawy, choć krótki i niewyczerpujący tematu reportaż o "dzieciach ulicy" z Limy. Zarówno tych, które na ulicy mieszkają, bo uciekły z domu przed biedą i przemocą, jak i tych, co mają gdzie mieszkać, ale na ulicy i tak spędzają większość czasu. Szady ukazuje peruwiańską stolicę, która rozrasta się za szybko, nie będąc w stanie zapewnić pracy ani godnego życia wciąż...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLiczyłam na większy przekrój tematów.
Liczyłam na większy przekrój tematów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka zebrała tutaj "Życiorysy z Limy". Chodzi o ludzi, którzy żyją na ulicach oraz na pobliskich wzgórzach, gdzie mieszka biedota.
Historie ciekawe, jednak autorka wciąż nawraca do tego, że rząd robi za mało. Tymczasem pisze o ludziach, którzy nie chcą pomocy i rozmnażają się na potęgę. Przypomina mi się opis dwojga trędowatych, którzy kopulowali na wysypisku śmieci w "Lalce" Wokulskiego. Jak niby rząd ma pomóc ludziom, z których wielu nie chce pomocy i którzy przybywają tysiącami pieszo i w postaci nowo narodzonych dzieci?
Same historie otwierają oczy na problemy biedoty w Limie. Strasznie mnie jednak irytuje nastawienie typu: rząd musi mi pomóc, a to można usłyszeć od bohaterów i autorki. Rozumiem, że bieda to trudny start (sam pamiętam PRL),ale większość z problemów, które mają ci ludzie ściągnęli na siebie sami.
Autorka zebrała tutaj "Życiorysy z Limy". Chodzi o ludzi, którzy żyją na ulicach oraz na pobliskich wzgórzach, gdzie mieszka biedota.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistorie ciekawe, jednak autorka wciąż nawraca do tego, że rząd robi za mało. Tymczasem pisze o ludziach, którzy nie chcą pomocy i rozmnażają się na potęgę. Przypomina mi się opis dwojga trędowatych, którzy kopulowali na wysypisku śmieci w...