Chcę Cię usłyszeć

Seria: Kobiety to czytają!
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,97 (830 ocen i 172 opinie) Zobacz oceny
10
106
9
155
8
308
7
171
6
68
5
14
4
4
3
1
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Breaking the Silence
data wydania
ISBN
9788380692503
liczba stron
456
język
polski
dodała
Ag2S

Życzenie umierającego ojca. Szokujące samobójstwo męża. Niewytłumaczalne milczenie córki. Obietnica złożona przez Laurę Brandon umierającemu ojcu była prosta: odwiedziny u starszej kobiety, o której wcześniej nie słyszała, a która nie pamięta nic poza odległą przeszłością. Wizyta u Sarah Tolley wydawała się niewielkim poświęceniem. Rzecz jednak w tym, że obietnica Laury skutkuje kolejną...

Życzenie umierającego ojca.
Szokujące samobójstwo męża.
Niewytłumaczalne milczenie córki.

Obietnica złożona przez Laurę Brandon umierającemu ojcu była prosta: odwiedziny u starszej kobiety, o której wcześniej nie słyszała, a która nie pamięta nic poza odległą przeszłością. Wizyta u Sarah Tolley wydawała się niewielkim poświęceniem. Rzecz jednak w tym, że obietnica Laury skutkuje kolejną śmiercią. Jej męża. Świadkiem samobójstwa była ich pięcioletnia córka Emma, która nie chce o tym mówić... nie chce wcale mówić. Zdruzgotana, gnębiona poczuciem winy Laura kontaktuje się z jedyną osobą, która może być w stanie jej pomóc. Mężczyzną, którego spotkała tylko raz przed sześciu laty. Który nie wie, że jest prawdziwym ojcem Emmy. Próbując spełnić obietnicę daną ojcu i pomóc własnej córce Laura odkrywa opowieść o miłości i rozpaczy, o odwadze i niewypowiedzianym złu, opowieść okrytą całunem milczenia...
Czy prawda nas wyzwoli?
Czy zawsze dotrzymujesz obietnic?
A ty co być zrobiła aby pomóc swojemu dziecku?

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1087
malena | 2017-10-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2017

"Umysł pod kontrolą CIA"

Tym razem obyło się bez przykrych niespodzianek - jak było w przypadku "Światło nie może zgasnąć - i Diane Chamberlain przypomniała mi, dlaczego wcześniej sięgałam po jej książki. Chciałam powieści społeczno-obyczajowej, z dużą dawką psychologii - i taką właśnie otrzymałam. Dobrze, że na mojej przeładowanej półce znalazło się dla niej miejsce, a ja konsekwentnie, z oślim uporem, aby zapanować nad swoim słomianym zapałem, trzymam się stworzonej przez siebie listy czytelniczej.

"Chcę cię usłyszeć" to czysta, niczym niezmącona rozrywka - niewymagająca zbytniego zaangażowania intelektualnego, wymagająca jednak od czytelnika zaangażowania emocjonalnego. Mało ambitna? Ależ skąd! Bardzo ambitna, jeśli weźmiemy pod uwagę starania autorki, która poprzez fikcję literacką (czyt. miałki wątek romansowy, tak charakterystyczny dla pisarki, ale tym razem - na moje szczęście, bo czego, jak czego, ale tego wprost nie znoszę! - dość zachowawczy, wyważony i pozbawiony szczegółowych opisów pożycia intymnego bohaterów) próbuje odtworzyć, a może oddać mrocznego ducha, który w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych objął we władanie znaczną część społeczeństwa amerykańskiego. O czym mowa? O kontrowersyjnych, ściśle (z tą ścisłością bym jednak nie przesadzała) tajnych projektach badawczych BlueBird, Artichoke, MKUltra (zapisywanym też czasem z łącznikiem) - żywcem wyjętych z przerażająco wizjonerskiej książki "My" Eugeniusza Zamiatina. Krótko mówiąc, Amerykanie marzyli (swoisty "I have a dream") - i jak się okazało nie byli w tych marzeniach osamotnieni, że nauczą się sterowania i kontroli ludzkimi umysłami. W jaki sposób? Stosowano liczne metody, których nie powstydziliby się współcześni autorzy, reżyserzy horrorów, fantastyki naukowej z najbardziej wybujałą wyobraźnią. Środki chemiczne (w tym psychodeliczne, najczęściej duże dawki LSD) - narkohipnoza, elektroniczna stymulacja mózgu, różne formy percepcji podprogowej - były na porządku dziennym, choć działania CIA na terenie Stanów Zjednoczonych były oficjalnie (z naciskiem na to słowo) zakazane. Nie przeszkadzało to jednak na swobodne wykorzystywanie własnych obywateli (najczęściej były to osoby z problemami psychicznymi, uzależnione, więźniowie etc.).

Nie zapominajmy też, że ówczesna psychiatria upatrywała skuteczności w leczeniu pacjentów elektrowstrząsami i poprzez lobotomię - António Egas Moniz otrzymał w 1949 roku Nagrodę Nobla (sic!!!!!) za wprowadzenie tej formy "leczenia" w niektórych chorobach psychicznych. W USA zapanowała moda (dość krótkotrwała trzeba przyznać, jednakże nagroda dla Moniza została utrzymana) na tę formę psychochirurgii. Oferowano ten zabieg niezależnie od przypadłości, skutki tej metody były opłakane, choć trudno określić - jak w przypadku wyżej wymienionych projektów - skalę tragedii, do jakich doprowadziły. Bez wątpienia największym jej zwolennikiem był dr Walter Feeman. Jak można zauważyć, Josef Mengele miał swoich kontynuatorów, z tą różnicą, że nie nadano im nigdy złowrogo brzmiących pseudonimów w stylu "doktor śmierć". No ale, co złego to nie my!

I w tym miejscu po dość obszernym, ale uzasadnionym tle historycznym możemy przejść do omawianej książki. Chamberlain dawkuje nam powyższe informacje w sposób uproszczony, przystępny, zrozumiały. Ot historia opowiedziana na marginesie innej historii. Okazuje się jednak, że ten - zdawałoby się - wątek poboczny jest wątkiem centralnym, spoiwem, klamrą spajającą przeszłość z teraźniejszością. Oczywiście autorka nie aspiruje do miana drugiego Kena Keseya i jego "Lotu nad kukułczym gniazdem". Jej opowieść to nie tylko przybliżenie, czy też przypomnienie czytelnikom zamierzchłej historii, ale próba pokazania, jak te działania mogły odbijać się na życiu pojedynczych, konkretnych ludzi. I możliwe, że autorka przerysowuje fakty, nagina rzeczywistość do celów powieściowych (jej prawo), jednakże udaje jej się oddać, przynajmniej częściowo, ówcześnie panujące w USA nastroje i konsekwencje tych nastrojów. Poza tym nadaje tym wydarzeniom ludzki wymiar. Projekty, eksperymenty medyczne, pseudomedyczne, statystyki, ustalenia komisji etc. - to jedynie pozbawione emocji ogólniki. Trudno na ich podstawie uruchomić wyobraźnię. Chamberlain próbuje nam to zobrazować, pokazując wdrażających i wdrażanych. Nie jest to w jej wykonaniu majstersztyk, tu i tam występują pewne zgrzyty, ale doceniam jej chęci.

"Chcę cię usłyszeć" jest przeładowane (to akurat odbieram pozytywnie) zagadnieniami z psychiatrii, psychologii. Mamy tu różne przykłady chorób i zaburzeń psychicznych, neurologicznych, metody ich ówczesnych i obecnych metod "leczenia" i leczenia. Znajdziemy też w tej książce pełen wachlarz emocji i uczuć, które udało się oddać autorce mniej lub bardziej umiejętnie lub - jak to woli - mniej lub bardziej schematycznie (jak już wspomniałam, autorka nie unika schematyzmu, zwłaszcza w wątku romansowym, w konstrukcji dwojga głównych bohaterów, nieskalanych wadami, słabościami, a jeśli skalanych, to z miejsca usprawiedliwionych).

Książka godna polecenia, czyta się błyskawicznie, wciąga na tyle, że irytacja - wywołana ochami i achami miłosnymi, niektórymi bohaterami i ich zachowaniami, szczęśliwymi zbiegami okoliczności - ustępuje miejsca ciekawości i satysfakcji.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dwór szronu i blasku gwiazd

Tak długo czekałam ! Cieszyłam się jak dziecko a tu takie "coś". Spodziewałam się czegoś dużo lepszego... Po pierwsze Feyra jest irytując...

zgłoś błąd zgłoś błąd