Razzmatazz

Wydawnictwo: Harmonia
7,01 (122 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
9
9
13
8
28
7
30
6
23
5
12
4
2
3
1
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Razzmatazz
data wydania
ISBN
9788363788070
liczba stron
224
słowa kluczowe
poezja, internet
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Julia

Karol Mroziński - poeta, dziennikarz, prawie prawnik. Szuka poklasku na Facebooku, kolekcjonuje serduszka na Twitterze, śledzi trendy żywieniowe na Instagramie. Kontakt z rzeczywistością łapie jedynie, gdy rozładuje się bateria w jego telefonie. Mieszka z psem Fajfusem na warszawskim Grochowie. Styl Karola Mrozińskiego jest porównywany do pisarstwa Rolanda Topora, Borisa Viana, Marka Hłaski...

Karol Mroziński - poeta, dziennikarz, prawie prawnik. Szuka poklasku na Facebooku, kolekcjonuje serduszka na Twitterze, śledzi trendy żywieniowe na Instagramie. Kontakt z rzeczywistością łapie jedynie, gdy rozładuje się bateria w jego telefonie. Mieszka z psem Fajfusem na warszawskim Grochowie. Styl Karola Mrozińskiego jest porównywany do pisarstwa Rolanda Topora, Borisa Viana, Marka Hłaski oraz Charlesa Bukowskiego.

Razzmatazz jest jego debiutanckim zbiorem opowiadań. Zgodnie ze znaczeniem tytułowego słowa (ang. razzmatazz - spektakularny, efekciarski, olśniewający) przedstawia w nim historie drobne, krzykliwe i zwodnicze.

 

źródło opisu: http://www.gandalf.com.pl/b/razzmatazz/

źródło okładki: http://www.gandalf.com.pl/b/razzmatazz/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (331)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1387
ZielonaCytryna | 2016-01-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 stycznia 2016

Wzdycham. Sięgam po stojący na stoliku obok mnie kieliszek i wypijam kolejny łyk czerwonego, cierpkiego wina. Odpalam papierosa i zaciągam się głęboko.
- Karol... - szepczę. - Byłeś doskonały.

Kim jesteś, Karolu Mroziński? Po raz pierwszy zadałam to pytanie kilka miesięcy temu, gdy na coraz bardziej przypominającym wysypisko strumieniu newsów na Facebooku, ktoś, cholera wie kto, "udostępnił post użytkownika Karol Mroziński".
Kto zacz? - zapytałam Google, ocierając łzy wzruszenia. Nie dowierzałam we własne szczęście i nawet w najśmielszych snach nie przeszłoby mi przez myśl, że na Facebooku (FACEBOOKU!) znajdę przez przypadek kogoś, kogo czyta się tak, jakby swoimi słowami łaskotał mnie po plecach. I niżej. I niżej. I niżej... A jednak.

Przez następne miesiące smakowałam słowa Mrozińskiego wielokrotnie, zaśmiewając się do łez, łotdafakując i przekazując dalej, mówiąc: ej, weź poczytaj gościa, geniusz, no geniusz! A potem, bum, jak bomba na Hiroshimę gruchnęła wieść, że Mroziński,...

książek: 518
Presumpcja | 2016-01-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 stycznia 2016

Powiem tak, nie zawsze trafia do mnie poczucie humoru Pana Mrozińskiego, ale zdarza się, że płaczę ze śmiechu. Nie porównywałabym Jego twórczości do czyjejkolwiek,Hłaski czy (łoooomatulu) Bukowskiego. Dla mnie jest "wytworem" (mam nadzieję, że się nie obrazi)czasów fejsbukowych lajków. Wyobraźnia i absurdalne poczucie humoru wydaje się nie mieć tutaj żadnych granic. Książka idealna na poprawę samopoczucia.

książek: 1122
Blackheart009 | 2018-08-18

Dużo się śmiałam czytając tą książkę. Dobrze trafiłam, ponieważ jestem w takim momencie w swoim życiu, że potrzebuje zapomnieć o problemach.

książek: 519
E-T Novak | 2016-02-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 20 lutego 2016

Razzmatazz zaś jest dziełem. I, wbrew pozorom, nie jest to książka o niczym.
Teksty Mrozińskiego są o tyle bekowe, o ile literackie. To krótkie opowiadania, zbiór statusów z jego Facebooka, w których pojawia się przemoc, nie tylko słowna, patologia, miłość, latająca świnia, mnóstwo sąsiadów z Grochowa, mieszkający na balkonie koń, pies Fajfus i... Zresztą, czego tam nie ma?
Czasami jest śmiech przez łzy, czasami tylko śmiech. Krytyka naszej współczesności. Bezmyślności. Bezcelowości. I portret Warszawy. A może i całego naszego społeczeństwa. Znajdzie się tam satyra i na Grzesiaka, i na Kasię Michalak. I na Starbucksa, i na Open'era.

A więcej na http://fabryka-dygresji.blogspot.com/2016/02/karol-mrozinski-razzmatazz.html

książek: 2479
Karolina Sosnowska | 2016-02-07
Przeczytana: 30 stycznia 2016

"Mnie to wszystko za bardzo nie śmieszy, ale nie ma się co przejmować, ja jestem smutasem, malkontentem, lewaczką i wegetarianką na dokładkę. Uważam, że historie Mrozińskiego podawane w małych dawkach, owszem, nieraz bawią (na przykład historia o kozie zjadającej hotelowy ręcznik, czy o wege apokalipsie), ale upchnięcie takich tekstów na ponad 200 stronach zwyczajnie mnie wymęczyło."

Reszta opinii pod adresem: https://tanayahczyta.wordpress.com/2016/02/07/razzmatazz-k-mrozinski/ :)

książek: 123
wonsz_w_czapce | 2018-10-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2018

Ulep absurdu w krótkich formach.
Zdecydowanie dla miłośników takich eksperymentów.
Historie krótkie, pastowe, często czerpiące z internetów.
Dla mnie bomba.

książek: 59
antoni | 2016-07-07
Na półkach: Przeczytane

Razzmatazz to książka pełna czasem zabawnych opowiadanek i papieży na ścianach, ale gdy następnym razem będę chciała przeczytać pasty, zajrzę gdzie indziej. He, he.
Dwie gwiazdki za ładny kolor okładki.

książek: 417
Danielsson | 2016-03-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 marca 2016

Problem z książkami tego typu (zbitka niezwiązanych ze sobą, randomowych historii) jest taki, że te "opowiastki" bardzo różnią się od siebie poziomem. Ciężko stworzyć coś, co przez cały czas trzymałoby wysoki poziom (jest też ryzyko powtarzalności, z którą niestety mieliśmy tu trochę do czynienia). Tak czy siak, autor podjął się tego wyzwania i wyszedł z niego całkiem korzystnie.
Oczywiście jest też kwestia zwykłego subiektywnego podejścia czytelnika. Jednej osobie może spodobać się wszystko, może zrywać przysłowiowe boki przy czytaniu każdego z rozdziałów, innej znowu może nie podejść praktycznie nic. Mi na szczęście większość "podeszła". Poza tym nie ma co robić świętości z Bukowskiego - dotychczas żadna z jego książek jakoś nie zapadła mi specjalnie w pamięci i Mroziński nie wypada źle w porównaniu z Amerykaninem. Wiele tutaj zmienia kwestia aktualności żartów i memów używanych przez Polaka, jednak wciąż dla mnie jest to podobna półka literatury oraz humoru. Polecam na coś...

książek: 5
Piotr Sarmini | 2017-12-26
Na półkach: Przeczytane

Na wskroś zabawne, przenikliwe i doprawione cudownymi dawkami absurdu czy może nawet realizmu magicznego. Warte przeczytania!

książek: 333
formalina | 2016-01-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 stycznia 2016

Ta książka jest porąbana.

Szczerze polecam.

zobacz kolejne z 321 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd