Moje córki krowy

Wydawnictwo: Świat Książki
6,64 (1215 ocen i 234 opinie) Zobacz oceny
10
38
9
60
8
192
7
412
6
308
5
120
4
48
3
23
2
4
1
10
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380312609
liczba stron
304
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Evita

Film w reżyserii Kingi Dębskiej Moje córki krowy już w kinach 15 stycznia 2016 roku! Film zdobył Nagrodę Publiczności i Nagrodę Dziennikarzy na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Gdyni oraz Nagrodę Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych. Ciepła, pozbawiona fałszu i tanich wzruszeń opowieść o relacjach rodzinnych. Trochę smutna, trochę zabawna; prawdziwa jak życie. "Moim marzeniem jest takie...

Film w reżyserii Kingi Dębskiej Moje córki krowy już w kinach 15 stycznia 2016 roku!

Film zdobył Nagrodę Publiczności i Nagrodę Dziennikarzy na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Gdyni oraz Nagrodę Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych.


Ciepła, pozbawiona fałszu i tanich wzruszeń opowieść o relacjach rodzinnych. Trochę smutna, trochę zabawna; prawdziwa jak życie.


"Moim marzeniem jest takie skonstruowanie historii, żeby odbiorca na zmianę śmiał się i płakał, ale żeby odłożył książkę lub wyszedł z kina zbudowany, a nie podłamany".

Kinga Dębska, autorka i reżyserka


Marta odniosła sukces w życiu, jest znaną aktorką, gwiazdą popularnych seriali. Pomimo sławy i pieniędzy, wciąż nie może ułożyć sobie życia. Samotnie wychowała dorosłą już córkę. W przeciwieństwie do swojej silnej i dominującej starszej siostry, Kasia jest wrażliwa i ma skłonność do egzaltacji. Pracuje jako nauczycielka, jej małżeństwo jest dalekie od ideału. Mąż Kasi to życiowy nieudacznik, który bezskutecznie poszukuje pracy. Siostry nie przepadają za sobą, ale nagła choroba matki zmusza je do wspólnego działania. Muszą zaopiekować się ukochanym, ale despotycznym ojcem. Marta i Kasia stopniowo zbliżają się do siebie i odzyskują utracony kontakt, co wywołuje szereg tragikomicznych sytuacji.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat Książki

źródło okładki: Wydawnictwo Świat Książki

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1417
almos | 2016-02-12
Przeczytana: 10 lutego 2016

Książka będąca dopełnieniem filmu który właśnie wszedł na ekrany i który bardzo mi się spodobał. Opowiada o tym jak dwie siostry mierzą się z chorobą i odchodzeniem rodziców, jak przeżywają cierpienie i zmieniają swoje powikłane relacje. To taka dobra literatura popularna, trochę wesoła, trochę smutna, samo życie.

Z reguły nie czytam książki po obejrzeniu filmu, ale ten bardzo mi spodobał, szczególnie genialna rola Mariana Dziędziela. A książka wbrew pozorom jest trochę bytem of filmu niezależnym, przynosi obraz nieco inny, pogłębiony i ciekawy.

Mamy tu dwie siostry: Martę, zimną, dobrze zorganizowaną, ale której aż się kłębi we wnętrzu i Kaśkę która emocjonalna i płaczliwa. Obojgu bardzo średnio się w życiu układa a żyją ze sobą jak pies z kotem. W książce stają wobec perspektywy ciężkiej choroby i odejścia obojga rodziców, muszą się z tą nową sytuacją zmierzyć, stanąć z nią twarzą w twarz, przy okazji dokonują bilansu własnego życia i przewartościowują stosunki między sobą.

Książka jest śmieszno-smutna, z bardziej akcentem na smutek, gdy film był bardziej śmieszny. Znajdujemy tu parę wątków które albo nieobecne albo zasygnalizowane w filmie jak relacja Marty z neurochirurgiem Piotrem, czy kapitalna scena wizyty z ojcem u fryzjera. Przy okazji jest to książka o miłości w rodzinie, której często nie umiemy okazać, a potem już jest za późno: „Patrzę na mojego ojca, tego silnego ojca, któremu zawsze chciałam imponować. Boże, jak ja go kocham. I jak nie umiem mu tego powiedzieć.”

Przede wszystkim dostajemy dość szczegółową relację odchodzenia rodziców. Jakoś mnie uderzyły takie zdania: „Teraz idziemy przejęte korytarzami, które znam już na pamięć, mogłabym chodzić po tym szpitalu z zamkniętymi oczami” albo „Powoli wracam do rzeczywistości; więc jednak to będzie najgorszy scenariusz, nie ma taryfy ulgowej.” albo „– Powiedz szczerze, ile mu jeszcze zostało? – Nigdy do końca nie wiadomo. Ale niedużo. Trzeba się cieszyć każdą chwilą” albo „Jestem przerażona, wymęczona, chciałabym, żeby to się już skończyło, chciałabym pomóc mamie odejść.” Dla kogoś kto asystował odejściu rodziców te zdania będą niepokojąco znajome, a kto jeszcze ma rodziców, niech się cieszy każdą z nimi chwilą...

A poza tym rzecz jest bardzo życiowa, realistyczna i na swój sposób optymistyczna: siostry dopiero w obliczu utraty rodziców nawiązują jakąś głębszą relację a nie tylko bez przerwy na siebie warczą. To fajna literatura popularna na dobrym poziomie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapiski stolarza czyli jak stary strych przemienił się w piękne mieszkanie

Spodziewałam się czegoś innego. Liczyłam, że będzie to stanowić DIY stolarki prostych rzeczy ... okazało się że książka stanowi opis krok po kroku jak...

zgłoś błąd zgłoś błąd