Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Transmisja

Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,38 (47 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
4
8
13
7
18
6
7
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379763818
liczba stron
491
język
polski
dodała
Batalia

Na Stany Zjednoczone Ameryki Północnej spadły dziesiątki pocisków z głowicami atomowymi. Wszystkie metropolie zamieniły się w oceany gruzów, a na ruinach cywilizacji zaczęło wyrastać nowe, dzikie i bezwzględne pokolenie ludzi. Na teren Strefy Zakazanej Ameryki Północnej, 70 lat po wojnie atomowej, przybywa Timur Denikin, reporter portalu internetowego, opisujący mieszkańcom niedotkniętej...

Na Stany Zjednoczone Ameryki Północnej spadły dziesiątki pocisków z głowicami atomowymi. Wszystkie metropolie zamieniły się w oceany gruzów, a na ruinach cywilizacji zaczęło wyrastać nowe, dzikie i bezwzględne pokolenie ludzi. Na teren Strefy Zakazanej Ameryki Północnej, 70 lat po wojnie atomowej, przybywa Timur Denikin, reporter portalu internetowego, opisujący mieszkańcom niedotkniętej zagładą Azji i Europy życie za oceanem. Droga, którą ma do przebycia, prowadzi z Vancouver do San Francisco. Nie wszystko jednak rozegra się zgodnie z planem.

Co odkryje Timur podczas swojej podróży? Czego cywilizowane rządy nie mówią obywatelom o Strefie? Jakie miejsce dla Timura przeznaczyły one w swojej wielkiej grze?

"Transmisja" to brudna i ponura wizja ludzkości żyjącej po obu stronach granicy Strefy Zakazanej.

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/CzwartaStronaFantastyki/?fref=photo

źródło okładki: https://www.facebook.com/CzwartaStronaFantastyki/?fref=photo

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 54
Saladyn | 2016-02-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lutego 2016

Nie czytałem poprzedniej Książki Marcina Strzyżewskiego
pt. “Dziewiąte życie czarnoksiężnika”, wiec nie mogę odnieść się do poprzednich dokonań autora. Mogę wam za to powiedzieć tyle, ze już w czasie kampanii na portalu WSPIERAM TO zainteresowały mnie (tematyka I stylem) fragmenty książki, która wtedy jeszcze miała nazywać się “Reportaże ze Strefy Zakazanej”. Ciesze się, że Czwarta Strona Fantastyki wkroczyła do akcji zapewniając tym samym publikacje książki. Bo Transmisja, choć jest utrzymana w zupełnie innym stylu niż S.Q.U.A.T., jest kolejna porządną opowieścią POSTAPO napisana przez polskiego autora.

Obiecałem sobie, że do książki podejdę z otwartym umysłem. Nie do końca odpowiadała mi koncepcja umiejscowienia akcji w Stanach Zjednoczonych (a raczej tego, co z nich zostało). Powód jest prosty – rynek jest pełen takich historii spisywanych przez amerykańskich autorów, a za mało jest rodzimego postapo. USA w wydaniu Falloutowo Madmaxowym już mi się trochę przejadło, niewielu autorom udaje się stworzyć coś oryginalnego, wszędzie pustynia, bandyci i “wielki zły”. Czytając kolejne rozdziały Transmisji doszedłem do wniosku, ze Marcinowi Strzyżewskiemu oryginalność wychodzi całkiem dobrze – na taka książkę fani czekali od dawna.

Według mnie największym atutem Transmisji jest mnogość pomysłów i aspektów życia, które się w niej pojawiają. Ta książka jest jak “film drogi”, dokładnie opisująca (miedzy innymi) podróż bohatera przez państwo w ruinie (niedawno recenzowałem książkę, która z grubsza można by streścić w ten sam sposób, ale moja opinia była bardzo krytyczna). Podczas swojej wędrówki bohater przeżywa wiele przygód – tego nie zabrakło – ale ważniejsze dla mnie było poświęcenie miejsca na opis poglądów, wierzeń, moralności ludzi. Czytelnika czeka wiele zaskakujących momentów.

Problemem książek POSTAPO jest mimo wszystko swego rodzaju złagodzenie wielu rzeczy. Pojawiają się w nich głód, brud, zagrożenie życia, rozpad struktur społecznych czy zdziczenie przejawiające się między innymi w scenach tortur, kanibalizmu czy gwałtów. Marcin Strzyżewski idzie w tym wszystkim kilka kroków dalej – łamie pewne bariery, przez co historia wydaje się być najważniejsza, bohater zaś jest jedynie pionkiem – niezbyt ważnym, nie mającym wpływu na wiele rzeczy. Jest w Timurze coś z Robinsona Crusoe i coś z Johna Blackthorne'a, może nawet coś z Odyseusza. Jeżeli liczycie na historie, w której bohater pustkowi zabija głównego złego oraz, oczywiście, zdobywa serce pięknej dziewczyny, to mam dla was złą wiadomość - Marcin Strzyżewski najwyraźniej nie lubi oklepanych rozwiązań. Wielki plus dla autora za brak “mesjanizmu”, za brak “przepakowania postaci” i za ukazanie ludzi żyjących przez dekady w “strefie” w sposób rzeczywisty – jako głodujących łachmaniarzy nie mogących się pochwalić ani piękna cera ani pełnym uzębieniem.

Ciekawym patentem jest druga warstwa książki, częściowo wspomniana w streszczeniu promującym TRANSMISJE – bo obok świata po zagładzie istnieje również ten, który pomimo wielu różnic przypomina jednak ten “nasz”, to znaczy czasy współczesne. Samo wysłanie bohatera w celu zrealizowania reportażu jest motywem niczym z Big Brothera, chociaż bardziej pasuje chyba porównanie do trylogii Miry Grant “Przegląd końca świata”. Autor znalazł miejsce dla dwóch skrajnych środowisk i świetnie wykorzystuje wszystkie kontrasty, zaś główny bohater jest łącznikiem miedzy światami. Timur jest człowiekiem, którego trudno jednoznacznie ocenić. Sami zobaczycie, dlaczego. Ja bardzo go polubiłem za jego szczerość.

Podoba mi się język użyty w książce – jest tutaj i narracja trzecioosobowa, spisane części reportażu, fragmenty korespondencji elektronicznej – widać czas włożony w dopracowanie wielu detali, dzięki którym czuć prawdziwe POSTAPO. Klimat tworzą także rzeczy oczywiste i trywialne, ale dobrze, że autor o nich nie zapomniał. Całość prezentuje się bardzo dobrze.

Próbowałem złapać Marcina Strzyżewskiego na jakiejś wpadce – motywach deus ex machina dla przykładu, ale nie udało mi się. Akcje są sygnalizowane, wszystko ma swoje miejsce – czytelnik powinien być zadowolony. Każdy z was wyrobi sobie własne zdanie o książce, ja czytałem ja kiedy tylko to było możliwe, a to o czymś świadczy. W sumie nie spodobał mi się dosłownie jeden patent (o czym wam napisać nie mogę, bo zdradziłbym fabule), ale mimo wszystko nie rzutuje to na bardzo pozytywny (subiektywny) odbiór książki.

Z czystym sumieniem mogę wam polecić Transmisje, na taką książkę czekaliśmy!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Usłyszałem pukanie od spodu

Ze szczególnym sentymentem i radością polecam do przeczytania książkę Michała. Co mnie urzekło w tej książce? Otóż różnorodność formy przesłania prze...

zgłoś błąd zgłoś błąd