Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Bardzo martwy sezon. Reportaże naoczne

Seria: Reportaże
Wydawnictwo: Wielka Litera
6,21 (153 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
24
7
41
6
39
5
25
4
9
3
5
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380320734
liczba stron
408
słowa kluczowe
reportaż, prowincja
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Oto mrożące krew w żyłach historie o Polsce, która siedzi z piwem w ręce i pilotuje telewizor. Marcin Kołodziejczyk jest specem od Polski – zarówno tej prowincjonalnej, jak i wielkomiejskiej. Pierwszą portretował w docenionym zbiorze tekstów „B. Opowieści z planety prowincja”. Pod podszewkę wielkomiejskiej klasy średniej zaglądał w świetnie przyjętej „Dysforii. Przypadkach mieszczan...

Oto mrożące krew w żyłach historie o Polsce, która siedzi z piwem w ręce i pilotuje telewizor.

Marcin Kołodziejczyk jest specem od Polski – zarówno tej prowincjonalnej, jak i wielkomiejskiej. Pierwszą portretował w docenionym zbiorze tekstów „B. Opowieści z planety prowincja”. Pod podszewkę wielkomiejskiej klasy średniej zaglądał w świetnie przyjętej „Dysforii. Przypadkach mieszczan polskich”, książce badającej horyzonty życiowe, mentalne i językowe nowych „strasznych mieszczan”.

„Bardzo martwy sezon” to reporterska opowieść o szansach utraconych i tych nigdy nie zyskanych. Zachwyca precyzją i wnikliwością. Z pozornie mało znaczących historii codziennego życia i drastycznych sensacji, którymi żyła cała Polska, wyłania się gorzka prawda o nas samych i o naszym kraju. Kołodziejczyk kolejny raz udowadnia, że jest jedną z najjaśniejszych gwiazd polskiego reportażu.

Teksty w jego nowej książce układają się w opowieść o tym, jak Polska stara się być częścią bogatego i kulturalnego Zachodu, ale często znajduje się gdzieś indziej - wszędzie i nigdzie, w toku wiecznej zmiany. To oda do niedziania się wielkich rzeczy i do codzienności, a czasem jednak do rzeczy najistotniejszych. Bo najbardziej tajemnicze jest stawanie się, a nie osiąganie celów.

Wiejskie klany skłócone tajemniczą śmiercią młodego chłopaka, mężczyźni pijący pod sklepem nalewkę Ambasador za 6,50 zł, młodzież, która ucieczki od nudnej codzienności Więcborka szuka w podnoszeniu ciężarów, powiatowi aktorzy porno, bywalcy dyskoteki w popegeerowskiej wsi, ale też dziewczyny z wielkiego miasta, które chcą robić teatr alternatywny – oto bohaterowie książki Marcina Kołodziejczyka. Reporter znajduje ich na obrzeżach głównego nurtu życia, gdzie nie docierają kamery telewizyjne. Podsłuchuje swoich bohaterów zarówno pod wiejskim sklepem, jak i na berlińskim dworcu. Ich głosy tworzą nieoczywisty, choć prawdziwy obraz Polski.

 

źródło opisu: http://www.wielkalitera.pl/

źródło okładki: http://www.wielkalitera.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 652
Bosy_Antek | 2016-03-25
Na półkach: Przeczytane

Gdy będę miał więcej czasu, skrobnę i podmienię tę opinię na lepszą, bardziej rozbudowaną, inteligentną i dowcipną. Dziś mogę tylko ostrzec przed tą książką.

Tematy podejmowane przez Kołodziejczaka są ciekawe. Wiecie, Polska B, Polska C, przaśność i radocha z prostego siermiężnego życia w naszej krainie. Ale styl autora jest arcydziełem niegramotności. Czyta się to ciężko. Jednostajnie. Język pozbawiony jest lekkości, potoczystości. Wszystko brzmi i wygląda jak jeden wielki szkicownik. A że teksty te pierwotnie ukazywały się w prasie... Cóż, skromna przestrzeń, jaką musiał zagospodarować autor, okazała się zabójcza dla jakości.

Jak można tak koncertowo spartolić tyle fajnych pomysłów??? - myślę sobie.

Chyba wybiorę się w Polskę i sam lepsze reportaże napiszę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wszyscy powinniśmy być feministami

Dlaczego, chociaż popieramy równość praw wszystkich ludzi, to kiedy nazywamy kogoś feministą albo sami jesteśmy tak nazywani, to brzmi to jak obelga?...

zgłoś błąd zgłoś błąd