Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Stukostrachy

Tłumaczenie: Łukasz Praski
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
6,15 (2948 ocen i 238 opinii) Zobacz oceny
10
121
9
154
8
310
7
672
6
764
5
475
4
181
3
179
2
43
1
49
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tommyknockers
data wydania
ISBN
9788376480275
liczba stron
640
słowa kluczowe
powieść, groza, napięcie, miasteczko
język
polski

Haven, idylliczne miasteczko w stanie Maine, przeobraża się w niebezpieczną pułapkę dla każdego nowego przybysza. Diabelską przemianę wywołuje na pozór błahe wydarzenie - Bobbi Anderson potyka się w lesie o dziwny metalowy przedmiot i bezskutecznie stara się go wykopać. Wkrótce tajemnicza rzecz, zagrzebana w ziemi od tysiącleci, zaczyna się rozrastać i zmieniać kształty, upodabniając się do...

Haven, idylliczne miasteczko w stanie Maine, przeobraża się w niebezpieczną pułapkę dla każdego nowego przybysza. Diabelską przemianę wywołuje na pozór błahe wydarzenie - Bobbi Anderson potyka się w lesie o dziwny metalowy przedmiot i bezskutecznie stara się go wykopać. Wkrótce tajemnicza rzecz, zagrzebana w ziemi od tysiącleci, zaczyna się rozrastać i zmieniać kształty, upodabniając się do ruin starożytnej budowli. Bobbi i jej partner popadają w dziwne uzależnienie od tego wykopaliska, a wszyscy mieszkańcy Haven zostają obdarzeni mocą nieznaną zwykłym śmiertelnikom...

Powieść doskonale łączy elementy fantastyki i grozy. Oprócz sporej dawki horroru, humoru i napięcia, czytelnicy znajdą w niej znakomite obrazki obyczajowe z życia amerykańskiej prowincji.

Wszystko to, za co kochamy horrory - autentyczny strach, wciągająca fabuła i tajemnica odkrywana bardzo, baaardzo powoli. Aż do ostatniej strony.
- Życie Warszawy

Nieprawdopodobnie przerażająca historia – od tej książki nie można się oderwać.
- Los Angeles Times

 

źródło opisu: Prószyński i S-ka, 2008

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Stukostrachy-p-30890-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (6298)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1468

"Stukostrachy" nie zbierają raczej zbyt pochlebnych opinii, więc przez lata jakoś mi się nigdy nie spieszyło do zagracania nimi limitu książek z biblioteki. Gdy kupiłam sobie swój egzemplarz stwierdziłam, że jak mus to mus - z wszystkimi dziełami Króla muszę się w końcu zapoznać, takie mam plany czytelnicze. Jakie były moje wrażenia po przeczytaniu? Zadziwiająco bardziej pozytywne niż spodziewałam się po tych wszystkich negatywnych opiniach!

Fakt, kosmici i im podobne stworzenia, to nie są moje ulubione klimaty. Ale bez przesady, przecież to King, on nie wytworzyłby takiego nudnego banału jak latające przez pół książki małe zielone (właśnie, czemu kosmici są zazwyczaj w zielonym kolorze? :P) stworki, chcące opanować nasz świat. Jak to często u Króla bywa, będzie małe miasteczko o bardzo uroczej nazwie Haven, którego mieszkańcy tylko pozornie prowadzą idealne życie. Pewna mieszkanka tego miasteczka, Bobbi, niefortunnie potknie się o wystający z ziemi metalowy przedmiot, co stanie...

książek: 3699
Wkp | 2012-11-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Stephen King to jeden z moich ulubionych autorów, ale często zdarza mu się popełnić dzieła naprawdę ciężkostrawne. I choć chciałbym powiedzieć, że w przypadku Stukostrachów, jednego ze swych najdłuższych dzieł, tak nie jest, to nie mogę.

Fabuła jest typowo Kingowa: otóż główna bohaterka natyka się na coś dziwnego w ziemi i zaczyna to odkopywać. Wywołuje to lawinę zdarzeń, które prowadzą do całkowitej przemiany ludzi w okolicy i serii dziwacznych zdarzeń.

Niby jest wszystko to co u Króla kochamy najbardziej: powolne zawiązanie akcji, małomiasteczkowe klimaty, duża liczba bohaterów, wiele wątków obyczajowych (w tym osobistych - jeden z głównych bohaterów Gardner to jakby sam Stephen, alkoholik po przejściach)... ale czegoś w tym brak. Akcja toczy się za wolno, King często przynudza, a styl jest naprawdę momentami ciężkostrawny. Do tego masa pomysłów jest kompletnie nietrafiona (ożywione sprzęty gospodarstwa domowego, czy temat miesiączkowania wałkowany raz po raz, w odróżnieniu od...

książek: 455
ChicaDeAyer | 2014-04-08
Przeczytana: 04 kwietnia 2014

Kinga lubię i szanuję, dlatego sięgam po jego książki z przyjemnością. Jednakże nie mogę powiedzieć by lektura akurat tej pozycji mi podobnych doznań dostarczyła.

Od razu muszę przyznać, że tematyka kosmosu, przybyszów z innej planety czy statków kosmicznych, nie jest moją ulubioną. Niezbyt często sięgam po zdobycze kultury, które poruszają ten wątek (i absolutnie nie ograniczam się tutaj do książek). Jednakże skoro zaczęłam, postanowiłam dokończyć, bo niedoczytanych książek zostawiać nie lubię. A że czytanie było trochę drogą przez mękę, to już inna sprawa.

Nużąca, nudna, do bólu przewidywalna i bez grama polotu. Wydarzenia nie nabierały pędu, może to przez obszerność. Już po 1/3 wiedziałam, co przeczytam na końcu.

Książka z gatunku "do zapomnienia". King ma o wiele lepsze pozycje w swej bibliografii - tej nie polecam.

książek: 254
Northman | 2014-05-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 maja 2014

Kto by pomyślał, że zwykły, niewinny wierszyk dla dzieci jest w stanie napędzić człowiekowi stracha. Bo czyż nie jest on niewinny?:

W nocy, gdy cały dom już śpi,
Stukostrachy, Stukostrachy,
stukają do drzwi.
Chciałbym stąd uciec, lecz boję się,
że Stukostrach zabierze mnie.

Okazuje się jednak, że po lekturze wierszyk przestaje być taki niewinny jak na początku. Stephen King stworzył kolejny bardzo dobry, trzymający w napięciu horror. Najlepsze w nim jest to, że - jak to często bywa u Kinga, z czego niezmiernie się cieszę - akcja nieraz skręca w niespodziewanym kierunku, raz po raz zaskakując czytelnika. Jednak w "Stukostrachach" nie brakuje, niestety, rzeczy według mnie niepotrzebnych. Po obiecującym początku kolejna część książki to kilkadziesiąt stron pełnych historii z życia alkoholika (czyżby King opowiadał trochę o sobie?; kto wie, w końcu prawie całe lata osiemdziesiąte przebalował, że aż miło), a z tematem nie ma to za bardzo związku. Ponadto King chyba trochę za bardzo...

książek: 2640
Anna | 2014-05-10
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 10 maja 2014

Mało brakowało, żebym nie skończyła czytać. Początek (w wersji ponad 800stronnicowej 200 stron to właśnie początek) dosłownie mnie usypiał. Ale potem nagle zaczyna się więcej dziać, krystalizuje się akcja i ... już nie mogłam się oderwać. Moim zdaniem niewiele tu horroru - jak chcecie się bać, to nie tutaj - więcej fantastyki. Całość oczywiście polecam, nie zrażajcie się po nieco usypiającym początku.

książek: 493
anika | 2015-08-31
Na półkach: 2015, Audiobook, Przeczytane
Przeczytana: 31 sierpnia 2015

Opowieść jakoś specjalnie mnie nie zachwyciła, nie mogłam bowiem przebrnąć przez początkowe rozdziały czy też wątki poboczne rozwleczone niemiłosiernie w zasadzie bez żadnego znaczenia dla fabuły. Gdybym nie wiedziała od innego czytelnika, że dalej historia nabiera tempa, pewnie odłożyłabym książkę, co rzadko robię. Rzeczywiście w dalszych rozdziałach akcja zaciekawia, momentami trudno się od niej oderwać i całość oceniam jako dobrą.

książek: 241
modli | 2014-09-22
Na półkach: Przeczytane

Czytałem tę książkę już jakiś ładny czas temu, ale zapamiętałem ją jako jedną z najlepszych książek Kinga, jakie wpadły mi w ręce (a było ich trochę). Pamiętam, jakie wrażenie zrobił na mnie oryginalny pomysł na inwazję obcych. Nie wiem, może jestem za mało oczytany w sci-fi, ale dla mnie to było apogeum geniuszu. To prawda, że przytrafiło się tej powieści kilka nużących scen, ale za to rekompensuje to jej struktura: całość podzielona jest na kilka ksiąg,a każda z nich oferuje świeżych bohaterów, miejsca i zwroty akcji - jak świeży start co kilkadziesiąt (w tym przypadku, to chyba co kilkaset) stron i szansa na nowe spojrzenie na tę samą fabułę. Poza tym, naprawdę dobrze mi się siedziało w głowie głównego bohatera (nie pamiętam, czy to on był narratorem, ale jeśli nie to na pewno narrator nie był wszechwiedzący i przez większość czasu "przyczepiony" był do tej postaci). Zgadzam się z opinią użytkowniczki Victoria014, że książka jest bardzo inspirująca i uważam, że należy jej się o...

książek: 1779
Silaqui | 2011-06-09
Przeczytana: 09 czerwca 2011

Przebrnęłam! I do tej pozycji na pewno już NIGDY nie wrócę...

Stephen King to mój ukochany (zwłaszcza po "Mrocznej Wieży") pisarz. Od wielu lat zapewnia mi albo dobrą zabawę, albo pytania o sensie tego wszystkiego. Czasem jednak trafiają się pozycje, za które najchętniej zepchnęłabym Stephena z jakiegoś klifu. Do takich pozycji zaliczam właśnie "Stukostrachy".

Od samego początku czułam, że frajda z lektury będzie znikoma. Jak to bywa u tak płodnych pisarzy - w końcu zaczynają się oni powtarzać, stosować te same zabiegi by przyciągnąć uwagę, rozbawić lub też zaszokować. I o ile to rozumiem, to sam początek akcji w "Stukostrachach" był tak łudząco podobny do "Pod kopułą". Bo oto mamy kawałek metalu, przy którego dotknięciu Bobbie czuje jakąś wibrację, która po chwili zanika. I ten kawałek metalu w żaden sposób nie daje się poruszyć. Nosz kurczę! Ręce mi opadły i gdyby nie brak innych lektur a także pewien upór i chęć znalezienia w tej książce czegoś, co Kinga zrehabilituje za...

książek: 2457

"King i UFO"

Powiem Wam, że początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tej książki... wiadomo, opis przywoływał na myśl UFO, zielone ludziki, kicz i tandetę, która zazwyczaj się z tym wiąże. Przekonałam się do niej z prymitywnego w sumie powodu - była to jedyna książka Kinga na mojej półce, której dotąd nie przeczytałam, postanowiłam więc, że "raz kozie śmierć". Jeśli przebrnęłam (z trudnościami, a jednak!) przez "Łowcę snów" to może i "Stukostrachy" jakoś zmęczę. I tu czekało mnie MIŁE zaskoczenie. To powieść z górnej półki, trzyma w napięciu do ostatniej strony i Boże broń! nie ma w niej nic z karłowatych zielonych Marsjan strzelających promieniami śmierci. Jak dla mnie to jedna z najlepszych powieści Kinga, nietrudna, ale i nie banalna. Tak więc, Drogi Czytelniku, jeśli masz podobne obawy jak ja przed lekturą "Stukostrachów" jesteś w błędzie. Polecam!

książek: 539
Inez | 2015-01-17
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam

Zdarza się, że poruszenie małego kamyczka może wywołać lawinę. Zdarza się, że chwila zawahania i ciekawości może zmienić całe życie. Zdarza się, że coś co nie powinno mieć miejsca, przytrafia się zwykłym, przeciętnym ludziom. Kiedy 37-letnia autorka westernów Roberta „Bobbi” Anderson potyka się w lesie o tajemniczy, metalowy przedmiot i usilnie próbuje go odkopać, jeszcze nie wie, że to wydarzenie aż tak wpłynie na spokojną egzystencję całego Haven w stanie Maine. Rozbudzona zostanie siła, która przed wieloma wiekami swoją przystań (nota bene „haven”- z ang. „przystań”) znalazła w Wielkim Lesie Indiańców za farmą Bobbi. Siła ta konsekwentnie „przemienia” umysły mieszkańców i jest przy tym bezkompromisowa – działa w myśl zasady „podporządkuj się albo zgiń”.

Stukostrachy pozornie udoskonalają ludność Haven: potrafią wyleczyć kataraktę czy nowotwór płuc, naprowadzić na innowacyjne technologicznie rozwiązania czy też rozwinąć pożądane umiejętności. Ale korzyści te przysłaniają...

zobacz kolejne z 6288 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Filmowo-literackie zapowiedzi

Letni repertuar kin raczej nie wygląda zachęcająco, dystrybutorzy nie rozpieszczają w tym czasie miłośników X Muzy. Zdecydowanie ciekawiej prezentują się filmowe zapowiedzi na drugą połowę roku, zwłaszcza te, dotyczące ekranizacji powieści i adaptacji biografii znanych autorów.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd