Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kresowi sarmaci

Wydawnictwo: Fronda
7,13 (15 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
0
7
8
6
3
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380790100
liczba stron
392
słowa kluczowe
Sarmaci, Szlachta, XVII wiek
kategoria
historia
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Szesnastu bohaterów - pasjonatów, oryginałów, wojowników. Wielkie talenty, gorące uczucia. Zasady których nigdy nie łamano. Czasy w których polski szlachcic więcej znaczył niż zamorski książę. Świat, który dla nas jest już tylko legendą, a dla postaci zaludniających tę książkę był ukochanym domem. Kresy. Barwny świat Kresów dawnej Rzeczpospolitej w...

Szesnastu bohaterów - pasjonatów, oryginałów, wojowników. Wielkie
talenty, gorące uczucia. Zasady których nigdy nie łamano. Czasy w
których polski szlachcic więcej znaczył niż zamorski książę. Świat,
który dla nas jest już tylko legendą, a dla postaci zaludniających tę
książkę był ukochanym domem. Kresy.


Barwny świat Kresów dawnej Rzeczpospolitej w książce Joanny Puchalskiej
zaludniają; szuler-filantrop, tatarski generał polskiego wojska i oficer
carskiego sztabu generalnego, który został dowódcą powstania.


Jak od kuchni wyglądał szlachecki zajazd? Dlaczego przyszły bohater w
dzieciństwie musiał udawać dziewczynkę? Jakie duchy straszyły w
kresowych dworach? Po co w ułańskiej stajni trzymano barana? O tym nie
uczyli Cię w szkole, warto samemu przeczytać.


– Kto pan jesteś? – zapytał z ciekawością siedzącego naprzeciwko
młodzieńca, gdy już przegrał do niego wszystko.


– Pretendent do korony polskiej – odparł ten spokojnie.


– A to jakim prawem?


– Prawem urodzenia. Jestem szlachcic polski. Nazywam się Walicki, a
wiadomo panu, że każdy szlachcic polski może być królem obrany.


Teresa w Wilnie robiła, co mogła, aby przed spełnieniem wyroku udało się
wziąć ślub. Zdecydowana była bowiem towarzyszyć na wygnaniu ukochanemu
mężczyźnie. I nagle się okazało, że skazańcy mają być wywiezieni
nazajutrz.


Gościnny dziedzic Sawicz miał zwyczaj zapraszać na niedzielny obiad
wszystkich sąsiadów spotkanych w kościele. Bywało, że przywoził ze sobą
nawet kilkadziesiąt osób. Umowa z kucharzem była taka, że zaraz po mszy
pędził do pałacu umyślny posłaniec, żeby zawiadomić, na ile osób dzisiaj
się gotuje. Kucharz nigdy nie zawiódł swego pana.

 

źródło opisu: Matras

źródło okładki: Matras

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 498
jarr74 | 2016-01-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok

”Sarmatyzm jako system wartości, a nie jak ideologia szlacheckich pijanic i rozrabiaków, umożliwił Polakom przetrwanie trudnych czasów rozbiorów. Był skuteczna bronią przeciw zaborcom. Ci zaś dobrze wiedzieli, że niszcząc szlachtę i inteligencję, łatwiej sobie podporządkują inne grupy społeczne”

Często, zwłaszcza w literaturze historycznej, mamy do czynienia z opinią głoszącą iż prawdzie serce dawnej Rzeczypospolitej biło na jej tzw. Kresach (Marszałek Józef Piłsudski bardzo obruszał się na to określenie) i trzeba przyznać iż w światłe konkretnych wydarzeń i analiz życiorysów naszych rodaków, naprawdę trudno z tezą tą polemizować.
Dziś, mam w swoich rekach publikacje Joanny Puchalskiej zatytułowaną „Kresowi sarmaci” będącą znakomicie odkurzoną (składającą się z czternastu opowieści), wielobarwną historią tamtych ziem, wpisaną w burzliwe i niekiedy bardzo dramatyczne losy jej przedstawicieli. Znajdziemy wśród nich ziemian, księży, działaczy politycznych i społecznych, niepodległościowych powstańców, żołnierzy i artystów. Ludzi wrzuconych w wir skomplikowanych, historycznych procesów i zdarzeń, które na przestrzeni wieków raz po raz przelewały się przez nasze ziemię a którzy, bez względu na zmieniające się dziejowe okoliczności, kultywowali polskość oraz przywiązanie do naszej wielowiekowej tradycji, religii i kultury.
„Sarmata bronił świętej wiary katolickiej, nie żałując przy tym własnego życia i wolności [...]. I zawsze gotów był się stawić na wezwanie ojczyzny. Wreszcie, sarmata umiał cieszyć się pięknem świata odziedziczonego po przodkach, a niektórzy dzięki danym od boga talentom potrafili o tym, odziedziczonym pięknie opowiedzieć sztuką słowa czy obrazu[...]„

Książka, oprócz niewątpliwie bardzo dobrego literackiego warsztatu pisarki, uderza ogromnym autentyzmem (naturalnie, właściwie merytorycznie ugruntowanym) oraz wyraźnie wyczuwalną w tekście nostalgia i sentymentem za świtam, który już dawno przeminął. Światem, który tak bardzo zrósł się z naszą narodową świadomością i pamięcią iż mimo niekorzystnych dla na powojennych, terytorialnych rozstrzygnięć, pozostał gdzieś z nami na zawsze. Lektura napisana jest z dużym emocjonalnym zacięciem (udzielającym się czytelnikowi), pasją i pragnieniem ocalenia choć pojedynczych szczątków, faktów i zjawisk tak charakterystycznych dla owych czasów i miejsc.
Do mnie osobiście przemówiły szczególnie dwie z tych opowieści, rozgrywające się w dwóch zupełnie rożnych przedziałach czasowych i okolicznościach
Pierwsza, przybliżająca nam znane z Mickiewiczowskiego arcydzieła „Pan Tadeusz”, tu pokazane na autentycznych przykładach, zjawisko tzw. zajazdów, przy pomocy których szlachta polska (wobec opieszałości sadowych egzekucji ) zbrojnie dochodziła swoich praw.
„Podczas lektury dokumentów sądowych z epoki Mickiewicza, dotyczących niewielkiego obszaru Nowogródczyzny, trudno oprzeć się wrażeniu, że procesy, wzajemne zajeżdżanie i najeżdżanie się stanowiło coś w rodzaju urozmaicenia spokojnego życia na wsi. Pod koniec XVIII wieku dookoła się procesują, ciągle dochodzi na naruszania granic czyjejś własności”.
Druga, to biografia rotmistrza Brzozowskiego, będąca dramatyczny odzwierciedleniem losów wielu polskich, kresowych patriotów, naznaczonych przez wojnę i związane z nią bezkompromisowe, życiowe wybory.
Opisując tą publikacje nie sposób nie wspomnieć o naprawdę pięknym i profesjonalnym wydaniu lektury (naprawdę duży ukłon w stronę Wydawnictwa Fronda) zaopatrzonej w porządną, twardą oprawę, solidne przeszycie oraz wysoką jakość papieru i druku, co znacznie wydłuży jej żywotność i możliwości korzystania z zawartych w niej interesujących treści.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przesyłka

Brak mi słów by opisać tę popapraną opowieść. Dawno nie czytałam tak klaustrofobicznie ciasnej emocjonalnie historii. Od pierwszych słów wydaje się na...

zgłoś błąd zgłoś błąd