Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Śmierć, zakon, jeż i demony

Wydawnictwo: K.W. Self Publishing
6,25 (8 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
2
7
3
6
0
5
0
4
0
3
1
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394325909
liczba stron
251
język
polski
dodał
Kajetan

„Śmierć, zakon, jeż i demony” to książka opowiadająca o losach postaci niemogących znaleźć swojego miejsca w tym chorym świecie. Bohaterowie postanawiają odmienić swoje życie, co pociągnie za sobą niesamowite przygody. Na swej drodze spotkają postaci z innych światów, dużo punków i metali, zakon fanatyków religijnych, a także jeża, który pojawia się zawsze w najmniej spodziewanym...

„Śmierć, zakon, jeż i demony” to książka opowiadająca o losach postaci niemogących znaleźć swojego miejsca w tym chorym świecie. Bohaterowie postanawiają odmienić swoje życie, co pociągnie za sobą niesamowite przygody. Na swej drodze spotkają postaci z innych światów, dużo punków i metali, zakon fanatyków religijnych, a także jeża, który pojawia się zawsze w najmniej spodziewanym momencie.

Czasami jest śmiesznie, często mrocznie, bywa samotnie i depresyjnie. Jedni, aby poradzić sobie z problemami, chodzą nad rzekę napić się piwa. Inni sięgają po mocniejsze środki, a nawaleni śpiewają piosenki i odprawiają piekielne rytuały tak często, że w mieście brakuje czarnych kotów.

Czy wysłannikom sił wyższych uda się pokonać demony? Czy dobro wygra ze złem? Czy można przeciwstawić się losowi?

Dowiesz się, jeśli przeczytasz.

 

źródło opisu: K.W. Self Publishing 2015

źródło okładki: google

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 482
Magdalena T | 2015-12-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 grudnia 2015

Naszą narratorką "Śmierć, zakon, jeż i demony" jest Śmierć. Ładna, samotna dziewczyna, która żyje od zawsze, a rutyna ją wręcz morduje. Z każdym kolejnym dniem doskwiera jej coraz większa depresja. Poznajemy również chłopaka, który może bardzo zirytować. Jego postać szokuje, wkurza, ale od razu wiemy, że wpłynie on na rozwój wydarzeń. Owym bohaterem jest Marcin. Satanista, który pragnie nieśmiertelności i nienawidzi zarówno ludzi jak i zwierząt. Z czasem nasz worek postaci rośnie i wypełnia się coraz barwniejszymi osobistościami, a wydarzenia wplecione w szarą rzeczywistość są totalnie nierzeczywiste. Jesteście sobie wstanie wyobrazić Dziadka Mroza, Wróżkę Zębuszkę oraz Kupidyna w wersji zupełnie bardziej odjechanej niż tą, którą znacie? Jak nie, to warto się z nią zapoznać. Jest mrocznie, depresyjnie, zabawnie, melancholijnie, ale również ciekawie, a książka jest prosta w odbiorze. Jest to opowieść o problemach z aklimatyzacją w różnych formach rzeczywistości. Nie zawsze to, czego tak bardzo pragniemy jest lepsze od tego, co mamy obecnie. Oczekiwania a rzeczywistość to zupełnie dwie różne rzeczy. W tej opowieści dogłębnie poznacie, czym jest niezadowolenie, rutyna, odrętwienie, walka dobra ze złem i poszukiwanie odpowiedzi. Klimat jest ciężki, specyficzny i pesymistyczny. Całą historię spowija pewien rodzaj szarości, ale inny by tutaj nie pasował. Prostota przekazu, wszystko w idealnych proporcjach, nie ma wmuszania w czytelnika zbędnych opisów, treści czy też dialogów. Sam pomysł na fabułę jest interesujący, a co ważne zrozumiały od początku do końca. Autor nie prowadzi gierek z czytelnikiem - mówi jasno i wyraźnie, o co mu chodzi. Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bogowie, groby i uczeni

Gdy bierzesz do ręki tą książkę: a) być może z pewnym dystansem i rozleniwienem przeglądasz pierwsze karty sądząc, że na pewno jest w tym całym hypie...

zgłoś błąd zgłoś błąd