Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Zabiłam

Wydawnictwo: WAM
6,81 (68 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
3
8
13
7
21
6
12
5
9
4
0
3
1
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788327710611
liczba stron
312
kategoria
literatura faktu
język
polski

Dla jednej z nich był kochankiem, dla drugiej ojcem. To była zbrodnia, która wstrząsnęła całą Polską. Przez wiele lat bogatego prawnika Andrzeja G. uznawano za zaginionego. Dopiero policjanci z krakowskiego Archiwum X doprowadzili do aresztowania jego konkubiny i córki. Pod zarzutem okrutnego morderstwa… Po odsiedzeniu wieloletniego wyroku jedna z nich powraca ze wstrząsającą...

Dla jednej z nich był kochankiem, dla drugiej ojcem.

To była zbrodnia, która wstrząsnęła całą Polską. Przez wiele lat bogatego prawnika Andrzeja G. uznawano za zaginionego. Dopiero policjanci z krakowskiego Archiwum X doprowadzili do aresztowania jego konkubiny i córki. Pod zarzutem okrutnego morderstwa…

Po odsiedzeniu wieloletniego wyroku jedna z nich powraca ze wstrząsającą autobiograficzną książką. Przygotowania do zbrodni, jej przebieg, pozbycie się ciała, rozpaczliwe wyrzuty sumienia, poczucie ulgi w momencie aresztowania, śledztwo, proces, przeraźliwe realia kobiecego więzienia. I najważniejsze pytanie:

Dlaczego zabiła?

Czy potrafimy zrozumieć kobietę, która staje się katem? Manipulowana, niszczona psychicznie paradoksalnie dopiero w więzieniu mogła odkryć poczucie własnej wartości i zacząć spłacać życiowy dług. Weronika K. nie szuka za wszelką cenę zrozumienia ani akceptacji Czytelnika. Tą książką zamyka za sobą dotychczasowe życie i zaczyna wszystko od nowa.

Historia kobiety skazanej za głośne zabójstwo.
Areszt, śledztwo i rekonstrukcja zbrodni
- dramatyczna podróż z bohaterką tej pasjonującej książki.
Dawno nie czytałem tak oszczędnej w emocje, a przez to tym bardziej trzymającej w napięciu książki.
Piotr Pytlakowski - dziennikarz tygodnika "Polityka"

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwowam.pl/zapowiedzi/?Page=info&Id=441

źródło okładki: http://www.gandalf.com.pl/b/zabilam/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 344
SIA | 2016-02-05
Na półkach: Przeczytane, 2016, E-book
Przeczytana: 04 lutego 2016

Jakiś czas temu trafiła mi w ręce bardzo tajemnicza książka. Na okładce jeden tytuł – „Zabiłam”. Zanim zdecydowałam się ją przeczytać – bo przyznam się, że tytuł nie specjalnie mi się spodobał – postanowiłam poczytać trochę o autorce tej książki. Szybko natrafiłam na wywiad z Weroniką K., a to, co przeczytałam niesamowicie mną wstrząsnęło. Postanowiłam przeczytać całą tę książkę, nie z ciekawości, „jak się zabija”, ale z nadzieją, że dzięki niej coś zrozumiem…

Gdy przeczytałam wywiad z Weroniką K., niemal miałam łzy w oczach. Nie dlatego, że jej współczuję, że ją podziwiam, że przyznała się do winy, ale dlatego, że tak pięknie i szczerze opowiedziała o swoim doświadczeniu, wszystkim, co przeżyła i o całym swoim nawróceniu. Dzisiaj mało kto o tym pisze, mało kto w to wierzy, że nawet po zabójstwie można zmienić całe swoje życie, nawrócić się, przyjąć drugą szansę od Boga…

To, co zostało opisane w książce „Zabiłam” wydarzyło się na naprawdę. Autorka książki od początku opisuje wszystko, co skłoniło ją do zabójstwa i co działo się w jej życiu po dokonaniu zbrodni. Wszystko pisze z dokładnością i szczerością. To jest przerażające, ale też ma wielką wartość. Jak pisze Weronika K. w wywiadzie: „Chcę też powiedzieć, że w życiu nie ma sytuacji bez wyjścia, że Bóg wyciąga z najgorszego dna. Trzeba sobie tylko pozwolić pomóc”. I właśnie ten temat także przewija się na kartkach książki, choć w śladowych ilościach.

Czytając tę książkę, zdałam sobie sprawę, że nie każda osoba, która popełnia jakieś wielkie przestępstwo (jak na przykład zabójstwo) od razu musi być „zła”. Nikt z nas nie wie co w środku, w duszy przeżywa druga osoba. Nie znamy swoich myśli i nie mamy prawa nawet się tego „domyślać” – to byłoby wkroczeniem w czyjąś najcenniejszą, najintymniejszą i najbardziej strzeżoną sferę. Dopiero, gdy ktoś nam zaufa, gdy zwierzy się nam z tego, co przeżywa w swoim sercu, możemy spróbować mu pomóc i starać się go zrozumieć. Ale tylko „próbować” i „starać”, bo takie rany uleczyć, zmniejszyć i ukoić wewnętrzny ból może tylko Miłosierny Bóg.

Weronika K. co prawda z dokładnością opisuje wszystko, co się działo z nią od czasu zatrzymania, jak było zaplanowane zabójstwo, jak przebiegał proces sądowy, itp. Zabrakło mi jednak tego, o czym przeczytałam w wywiadzie – zabrakło mi napomnienia o przemianie, początku „nowego życia”. Jest jedynie zakończenie podsumowujące, ostatnie zdanie: „To początek reszty mojego życia”. Ale nic więcej. Jako osoba, która sięgnęła po tę książkę głównie ze względu na przeczytany wywiad internetowy, czuję się trochę rozczarowana. Ale może właśnie to rozczarowanie ma być potwierdzeniem moich powyższych i poniższych słów: że nikt nie ma prawa ingerować w nasze uczucia, osądzać nas nie znając prawdy naszego serca.

Mimo wszystko, pewnie znajdzie się także wiele osób, które zaciekawione moją recenzją oraz wywiadem z Weroniką K., sięgną po tę książkę z ludzkiej ciekawości. Człowiek tak już ma, że jest ciekawy uczuć innych, czasami wręcz lubimy „bawić się” przeżyciami różnych osób. „O, ona kogoś zabiła – to musi być interesująca historia”. Może też przez chwile tak pomyślałam. W końcu interesuję się psychologią, więc chyba powinnam coś wiedzieć o ludzkich uczuciach, emocjach? Niby tak, ale całe szczęście w tej książce jest coś więcej. Chociaż, jak wspomniałam, trochę się zawiodłam, trochę mało przeczytałam o „przemianie” Weroniki w więzieniu, choć to nie znaczy, że o tym nie było – było, tylko trzeba się dobrze wczytać.

Ten wywiad i książka przypomniały mi także piękne słowa, wypowiedziane na Apelu Jasnogórskim przez o. Stanisława Jarosza „Często muszę mówić, kiedy sam chodzę do spowiedzi: Wysoki sądzie, jestem przestępcą, proszę o wyrok, uznaję swoje winy, żałuję, przyrzekam poprawę. I zawsze można usłyszeć. Na tej podstawie, wobec tego faktu, że to Jezus zapłacił, On ma dla ciebie Miłosierdzie. Przyjmiesz – za darmo?” *. Po takim wyznaniu „zabójczyni” nie masz wyjścia, musisz uwierzyć, że to jest możliwe.

Sami widzicie, że książka jest dobra, nawet powiedziałabym „mocna”. Dlatego może warto ją przeczytać chociażby w Wielkim Poście? Chociaż dalej będę skłaniała się ku temu – bardziej polecam wywiad, w nim jest trochę „więcej”.



__________________________
źródła:
* archiwum: Apel Jasnogórski dn.23.01.16
* wywiad: http://gosc.pl/doc/2853259.Zabilam-Bog-mi-wybaczyl/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kurtyka. Sztuka Wolności

Jedyny zawód jest taki ze książka jest za krotka. Po tylu latach czekania na książkę o Kurtyce apetyt wzrósł niesamowicie, a tu trochę mało. Nie zawod...

zgłoś błąd zgłoś błąd