Niebieskie sandały

Wydawnictwo: Białe Pióro
7,94 (49 ocen i 37 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
5
8
8
7
11
6
8
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364426407
liczba stron
129
język
polski

Tośka jest bombowa! daje czadu na maxa, sporo starsza ode mnie, ale pewno energii i powera do życia miałaby za mnie dwie, życiowa, normalna i do bólu ludzka... W sandałkach pokazuje inną twarz tamtej, egipskiej kultury i tylko czekam, aż nałoży kolejną parę bucików! odniosę się jeszcze od razu, jeden post pisząc do Lardżelki, niejedno do mojego tłustego zadka wzięłam i pomogło! Kobietki górą,...

Tośka jest bombowa! daje czadu na maxa, sporo starsza ode mnie, ale pewno energii i powera do życia miałaby za mnie dwie, życiowa, normalna i do bólu ludzka... W sandałkach pokazuje inną twarz tamtej, egipskiej kultury i tylko czekam, aż nałoży kolejną parę bucików! odniosę się jeszcze od razu, jeden post pisząc do Lardżelki, niejedno do mojego tłustego zadka wzięłam i pomogło! Kobietki górą, jesteśmy wszystkie Paniami swego Życia.

 

źródło opisu: Wydaw­nictwa Białe Pióro, 2015

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 874
rudarecenzuje | 2015-10-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 października 2015

Po małżeńsko- rozwodowych perypetiach przyszedł czas na odrobinę relaksu- Antonina wybiera się na wakacje do Egiptu. W końcu czy coś może podziałać lepiej na wyobraźnię i odzyskiwaną kobiecość niż egzotyczny wyjazd, lokalne atrakcje i przystojni towarzysze? Pomiędzy kolejnymi filiżankami pysznej herbaty i miejscowymi specjałami, kobieta próbuje odnaleźć siebie i swoje szczęście.

„Egipscy mężczyźni „czyhają” na Europejki. Są czarujący, nadskakujący, szarmanccy, i potrafią zauważyć to, czego żaden zimny Europejczyk nie widzi: bluzkę, fryzurę, kolor lakieru na paznokciach. Nic dziwnego, że niejedna kobieta padła jak kawka”.

Antoninę poznajemy, kiedy przekracza egipską granicę. W rzeczywistości jednak odniosłam wrażenie, że nie ta granica była najważniejsza. Kobieta uwolniła się z mało satysfakcjonującego związku, a zagraniczny urlop stał się dla niej prawdziwą szansą na rozpoczęcie nowego życia. Wielokrotnie odnosiłam wrażenie, że 40 czy 50 to wiek, który może skutecznie stłamsić każdą kobietę, ale nie Antoninę. Prawdę mówiąc trochę obawiałam się tej bohaterki, zastanawiając się czy odnajdę w tej książce coś dla siebie. A znalazłam całkiem sporo, ale o tym po kolei.

Co podobało mi się najbardziej? Egipskie tło tej historii. Autorka całkowicie urzekła mnie pomysłem osadzenia akcji książki w tamtym rejonie świata. Na kolejnych stronach zgłębiałam egipską tradycję, kulturę i religię. Poznawałam obyczaje i mity. Coraz bardziej nabierałam ochoty na słodką herbatę, której na co dzień przecież nie piję i inne specjały tak charakterystyczne dla Egiptu, a tak mało u nas znane. Ten powiew egzotyki zupełnie mnie porwał i sprawił, że zapragnęłam osobiście poznać ten kraj wszystkimi zmysłami.

„Młodość powinna cechować się dobrym apetytem na wszystko- na życie, na miłość, na doznania zwykłe i ekstremalne, na sukcesy i klęski, na wzloty i upadki”.

Życie kobiet na drugim końcu świata fascynowało mnie odkąd pamiętam. Bardzo podoba mi się fakt, że autorka nie zapomniała i nie pominęła tego istotnego elementu codziennego funkcjonowania. Z jednej strony przybliża czytelnikowi ten temat za sprawą Antoniny, z drugiej wpisując w tę powieść miejscową kobietę. Nie umiem sobie wyobrazić, że sama musiałabym nosić powłóczyste szaty szczelnie zasłaniające ciało i twarz. Nie chciałabym stać w osobnej kolejce dla kobiet. Nie pasowałoby mi także, że Egipcjanie wodziliby oczami za moją egzotyczną urodą, będącą w tamtych stronach tak cenną. Z przyjemnością jednak poznawałam te sekrety i słabości tamtej kultury. Może ja nigdy nie będę tak żyła, ale duże znaczenie miał dla mnie fakt, że mogłam poznać życie innych.

Bardzo odpowiadał mi styl autorki, bardzo swobodny i niewymuszony. Książkę czyta się szybko, lekko, bardzo przyjemnie, choć nie zawsze poruszała lekkie tematy. Wyczułam, że Szymanowskiej pisanie sprawia wiele przyjemności, że odnajduje się w tym co robi i czerpie z tego satysfakcję. Książka stanowi drugą część przygód bohaterki, którą czytelnicy mogli poznać za sprawą „Zielonych kaloszy”. Mimo że nie czytałam pierwszej części, nie stanowiło to dla mnie żadnego problemu, choć trochę mi zabrakło odniesień do wcześniejszego życia bohaterki.

Podsumowując, spędziłam z tą książką wiele przyjemnych chwil. Bardzo dobrze czułam się w tym egipskim klimacie, prowadzona za rękę przez Antoninę. I polubiłam bohaterkę, która jest najlepszym dowodem na to, że życie nie kończy się ani po czterdziestce ani po rozwodzie. Autorka udowadnia, że zawsze jest czas na bycie sobą i bycie kobietą, a radość z życia można czerpać w każdym wieku i … w każdy kraju. Polecam.

Za egzemplarz książki dziękuję autorce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Najlepszy kraj na świecie

Początkowo miałem duży problem z książką Niny Witoszek. Polski czytelnik, jeśli nie siedzi mocno w norweskich klimatach, ma duży kłopot ze zoriento...

zgłoś błąd zgłoś błąd