Dwa domki na kółkach

Tłumaczenie: Anna Jęczmyk
Wydawnictwo: Albatros
5,59 (126 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
9
7
21
6
41
5
26
4
11
3
10
2
2
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Two caravans
data wydania
ISBN
9788373595712
liczba stron
365
słowa kluczowe
Marina Lewycka
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Nowa powieść autorki "Zarysu dziejów traktora po ukraińsku". Połączenie opowieści o robotnikach sezonowych w Wielkiej Brytanii i słodkiej komedii miłosnej. Zbiorem truskawek na polach w hrabstwie Kent zajmuje się grupka imigrantów z różnych stron świata, pomieszkująca obok miejsca pracy w przyczepach kempingowych. Ile osób, tyle osobowości. Dwie Polki – przekonana o swojej nieomylności. Jola i...

Nowa powieść autorki "Zarysu dziejów traktora po ukraińsku". Połączenie opowieści o robotnikach sezonowych w Wielkiej Brytanii i słodkiej komedii miłosnej. Zbiorem truskawek na polach w hrabstwie Kent zajmuje się grupka imigrantów z różnych stron świata, pomieszkująca obok miejsca pracy w przyczepach kempingowych. Ile osób, tyle osobowości. Dwie Polki – przekonana o swojej nieomylności. Jola i jej ultrareligijna kuzynka – dzielą lokum z dwiema Chinkami i Ukrainką Iriną. Okazalsza przyczepa została zasiedlona przez kwiat płci męskiej – podkochującego się w Irinie Andrija, melancholijnego Tomasza i Vitalija, początkującego biznesmena. Nasi bohaterowie muszą zmierzyć się z nieuczciwymi pracodawcami, brytyjskim prawem i uzbrojonym po zęby szefem miejscowego gangu. Czy w tych niesprzyjających warunkach można odnaleźć szczęście?

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: zdjęcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (226)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 158
Ima | 2017-01-22
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 22 stycznia 2017

Oczekiwałam niezwykłej przygody, historii innej od wszystkich, jednak wyszło to zupełnie inaczej niż się spodziewałam.

Z początku fabuła zapowiada się bardzo ciekawie. Powieść opowiada o imigrantach z Polski i Ukrainy poszukujących pracy w Wielkiej Brytanii. Wraz z kilkoma osobami z Afryki i Chin trafiają na pole truskawek, aby zarobić pieniądze. Wszyscy z osobna mają bardzo odmienne od siebie charaktery, jednak potrafią się dogadać, pomimo bariery jaką stwarza język. Z każdą chwilą robi się coraz bardziej interesująco, dopiero w połowie książki wszystko się rozjeżdża. Monotonne sceny, przedłużające się wyczekiwanie zapierającej dech akcji, która się nie pojawia - tworzy to niewykorzystany potencjał jaki mogła mieć ta lektura.

Większość bohaterów zaskarbiła moją sympatię co jest dużym plusem, jednak przeciągający się wątek z ,,złą'' postacią był denerwujący. Uroku i pomysłowości dodało za to przedstawienie każdego rozdziału z perspektywy różnych osób w pierwszej osobie.

Jestem...

książek: 1112
Kachusek | 2015-11-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2015

Dla mnie słaba pozycja, męcząca i bez większych emocji..
Może po prostu nie trafiła w mój gust.

książek: 66
Karola18 | 2014-06-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 czerwca 2014

To moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczyła, chodź na początku do książki tej podchodziła z niechęcią.
" Dwa domki na kółkach" mają wszystko co trzeba m.in. dobrą i ciekawą akcja, spójny tekst, wątek miłosny a pani Lewycka wtrąciła nawet wątek kryminalny.
O czym jest ta książka? Przede wszystkim o imigrantach, którzy wyjeżdżają ze swojego kraju w poszukiwaniu pracy. Zbieranie truskawek to nie wszystko czym się zajmują podczas pobytu w Anglii.Doszły do tego kurczaki i praca w restauracji.
Szkoda że pani Lewycka nie napisała co się stało z Tomaszem, Jolą i Martą tak dokładnie chodź można się tego domyśleć.
Czasami czytając " Dwa domki na kółkach" miałam łzy w oczach.
Podsumowując, książka ciekawa dzięki której można się wiele nauczyć.

książek: 93
Nell | 2018-06-10
Na półkach: Przeczytane

Nie tego się spodziewałam po tej książce. Liczyłam na lekką, humorystyczną powiastkę; opis na tylnej okładce obiecuje „słodko-gorzką komedię miłosną o imigrantach (...)” - pomyślałam więc sobie, że będzie zabawnie. Owszem, książka przepełniona jest ironicznym humorem, jednak w warstwie treści jest poważna i dramatyczna: mamy tu dziewiętnastolatkę, która ryzykując zdrowiem i życiem ucieka przed potencjalnym gwałcicielem, a następnie spędza wiele godzin ukrywając się w lesie czy jakiejś szopie; mamy opis produkcji kurczaków na potrzeby marketów – ten fragment jest jak oglądanie filmu dokumentalnego, jakich wiele można zobaczyć w sieci czy czasem w TV; mamy opisy życia imigrantów, wykonujących najpodlejsze prace... i parę innych rzeczy. No ubaw po pachy. Wrażliwszym osobom odradzam, mnie podczas lektury co i rusz ogarniał niesmak, chociaż nic nowego to dla mnie nie było. Nie podobało mi się też, jak większość głównych bohaterów zostaje w pewnym momencie „wysłana na zieloną trawkę” -...

książek: 113
Elżbieta | 2015-09-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 września 2015

To było moje pierwsze spotkanie z panią Lewycką, zaciekawiła mnie świetna oprawa graficzna i intrygujący opis z tyłu książki. Jednak nie powinnam była oceniać książki po okładce, bo bardzo się zawiodłam.

Na początku byłam zaciekawiona, co może mnie tu spotkać, ale szybko zdałam sobie sprawę, że jednak ta książka mnie nie porwie. Bohaterowie byli aż za mocno stereotypowi, żadnych szarości -albo białe, albo czarne, bez wyjątków. Marta jest bardzo religijna -obrazek Matki Boskiej Częstochowskiej na ścianie w przyczepie, częste modlitwy, zainteresował ją typowy "bad boy" i najbardziej podniecało ją to, że może go sprowadzić na ścieżkę dobra. Jola -wulgarna, lubi dyrygować ludźmi, chce sobie znaleźć mężczyznę, który nie będzie tylko jej oddanym kochankiem, ale również ojcem upośledzonego syna, cały czas trafia na kiepskich kolesi, a kiedy w końcu trafia na kogoś, komu się spodobała (sama nie wiem czemu), to decyduje się zgodzić na jego towarzystwo po chłodnej kalkulacji, czy jej się to...

książek: 87
Karolina | 2013-03-24

Główni bohaterowie to zbieracze truskawek: dwie polki: Jola i jej kuzynka, Chinki
- dwie przyjaciółki oraz Irina, Tomasz, Andrij, Witalij i ich przyjaciel z Afryki poszukujący siostry. Wszyscy spotykają się na polach w hrabstwie Kent. Później jednak akcja przenosi się w inne miejsca, dość niekiedy zadziwiające. Powiem szczerze, książka przykuła moją uwagę jedynie chęcią dowiedzenia się, co autorka jeszcze wymyśli. Gdyż z chwili na chwilę fabuła wydaje się coraz bardziej abstrakcyjna i …hmmm jakby to nazwać…komiczna, ale nie w tym do końca pozytywnym sensie. Mam wrażenie jakby historia i wątki akcji tworzone były niekiedy na siłę, na gwałt trzeba coś urozmaicić. Chociażby to, że czas akcji ma miejsce po Pomarańczowej Rewolucji, która miała miejsce na Ukrainie od 21 listopada 2004 roku do 23 stycznia 2005, wtedy telefony komórkowe były znane prawda? No, dla naszych bohaterów jednak nie do końca to takie oczywiste. Nie powiem, że książkę polecam, ale jak już ktoś ma zamiar ją...

książek: 769
Patrycja | 2013-02-13
Na półkach: Przeczytane

Przygodowo - romantyczna opowieść o grupie zbieraczy truskawek. Wszyscy pochodzą z tzw. drugiego i trzeciego świata i przyjachali do Anglii w nadziei na lepszy los.

Ta książka łączy w sobie wszelkie cechy dobrej lektury - przygodę, gdy nie można doczekać się co dalej, wzbudzających sympatię bohaterów oraz gorzką prawde o świecie, w którym wykorzystuje się i zarabia na najbiedniejszych.

Od dwóch dni zarywam noce śledząc przygody Andrieja i Iriny, którzy uciekają przed wstrętnym stręczycielem Wulkiem, Tomasza w śmierdzących butach pracującego na fermie kurczaków, twardej Joli,świętobliwej Magdy i niewinnego Emanuela.
Wszyscy oni w wynkiu gorszącej awantury na polu truskawek zdobywają samochód wraz z mieszkalną przyczepą i ruszają w Anglię szukać lepszego losu.

książek: 2865
Krystyna | 2011-09-12

Książka reklamowana jako słodko-gorzka komedia miłosna o polskich imigrantach...... Jak zwykle mam wrażenie, że reklamy, tak jak i okładki często są bardzo mylące.
Owszem - wśród opisywanych są również nasi krajanie, ale to nie oni są głównymi bohaterami. Autorka pisze przede wszystkim o losach ukraińskich imigrantów i o warunkach, w jakich przychodzi im pracować.
Opisy bardzo realistyczne i brutalne - ferma drobiu i przetwórnia to horror:(
Okazuje się, że nawet zbiór truskawek to nie sielankowa praca na plantacji.

książek: 330
Meg | 2010-09-21
Na półkach: Przeczytane

Powiem tak - książka dla mnie najważniejsza na świecie, bo po jej przeczytaniu zostałam wegetarianką. Ale poza tym raczej nic wybitnego. Można bez bólu przeczytać i nawet się wciągnąć, ale naprawdę, są lepsze książki.

książek: 452
Elwira | 2016-08-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 sierpnia 2016

Absolutnie , kolejna jej genialna książka (y) Cudowna.

zobacz kolejne z 216 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd