Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niezwyciężony

Seria: Lem
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,94 (2684 ocen i 223 opinie) Zobacz oceny
10
302
9
632
8
810
7
626
6
218
5
67
4
11
3
15
2
2
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308060377
liczba stron
260
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Jedna z najsłynniejszych i najbardziej lubianych powieści Stanisława Lema. Najdoskonalsza realizacja gatunku space opera w polskiej fantastyce. Powieść "Niezwyciężony" zajmuje szczególne miejsce w dorobku Stanisława Lema. Z kilku powodów. Przede wszystkim jest to batalistyczna space opera – opowieść o starciu ludzi z powstałą samorzutnie na odległej planecie populacją mikroautomatów...

Jedna z najsłynniejszych i najbardziej lubianych powieści Stanisława Lema.
Najdoskonalsza realizacja gatunku space opera w polskiej fantastyce.

Powieść "Niezwyciężony" zajmuje szczególne miejsce w dorobku Stanisława Lema. Z kilku powodów. Przede wszystkim jest to batalistyczna space opera – opowieść o starciu ludzi z powstałą samorzutnie na odległej planecie populacją mikroautomatów niszczących wszelkie myślenie. Lem jako pisarz wielokrotnie opisywał kosmos i perypetie międzygalaktycznych podróżników, rzadko jednak czynił to tak jak w tej powieści doprowadzając do otwartego konfliktu zbrojnego. Fabuła Niezwyciężonego to wymarzony i niemal gotowy scenariusz wielkiego batalistycznego filmu.
Stanisław Lem nie byłby jednak sobą, gdyby w dynamiczną akcję książki, pełną wybuchów i rozbłysków, nie wplótł ważnych pytań o naturę tego, z czym zmaga się załoga statku kosmicznego. Mechaniczne urządzenia – także te stworzone przez człowieka – nastawione są w Niezwyciężonym na odruchową walkę aż do samozatraty. To do istoty myślącej należy zrozumieć obcość i wyzwolić się z fatalizmu zniszczenia.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 740
utracjusz | 2017-05-14
Na półkach: Przeczytane

Podobno gdy raz sięgnie się po Lema, lektura dzieł innych pisarzy nigdy już nie będzie taka sama i rzadko będzie się odtąd kończyć bez lekkiego skrzywienia, uśmiech satysfakcji wywołując od prawdziwego święta. W odniesieniu do pisarza, który dokonał żywota przed jedenastu laty, a fikcję przestał tworzyć przed trzydziestu, jest to tyleż fascynujące, co smutne. Smutek odłóżmy dziś jednak na bok, by zmierzyć się w dużym skrócie z dziełem w powszechnym mniemaniu zajmującym poczesne miejsce w dorobku Mistrza.
Fabuła „Niezwyciężonego” została już opisana w tylu miejscach, że nie widzę potrzeby, by jeszcze raz ją przytaczać. Nie ma zresztą wątpliwości, która z warstw powieści jest dla Lema istotniejsza: fabularna czy filozoficzna. A jednak ta pierwsza wciąga niesamowicie, łatwo zapada też w pamięć, dzięki czemu można „Niezwyciężonego” czytać małymi fragmencikami bez ryzyka pogubienia się.
Przy tym liczne wypowiedzi o tym, że rzecz nie trąci myszką, nabierają obecnie nowego wymiaru, dziś wydaje się ona bowiem jeszcze bardziej aktualna. Konfrontuje dwie wizje, dwie strategie istnienia: jedna każe zdobywać, druga poznawać. Pierwsza z nich owocuje prostym mechanizmem, najlepiej wyrażonym sekwencją: spotkanie z nieznanym – niezrozumienie – strach – agresja, zdobywającą sobie ostatnio coraz większą popularność pod naszym wycinkiem nieba.
Poprzez zbiorowy antropocentryzm swoich bohaterów znakomicie naświetla Lem cywilizacyjny problem o charakterze indywidualnym, czyli egocentryzm, stawiający bariery nie tylko mentalne. Skala jest inna, ale perspektywa pozostaje ta sama i tak samo ograniczona; ja (my) jako centrum wszechświata to postawa poznawcza bardzo wprawdzie naturalna, ale właściwa wczesnej fazie rozwojowej. Większość ludzi nigdy tej granicy nie zdoła przekroczyć. Lem stawia pytanie, czy przejście takie pozostaje w zasięgu zbiorowości złożonej z podobnych jednostek.
Co ciekawe, wykryłem w narracji pewną drętwość. Takie odczucie zdarzyło mi się w związku z Lemem po raz pierwszy. Zdolny do najwymyślniejszych językowych hołubców, tym razem obrał ton prosty i suchy, nad wyraz precyzyjny, ale nieszczególnie atrakcyjny. Co zaś jeszcze ciekawsze, ten sztywny język, pospołu z całą fabułą, widzi mi się jako dowcip autora, szyderczy ukłon do pasa złożony swym równie co język sztywnym ziomkom. Trudno nie zgodzić się z Mistrzem, iż wypełniony bardzo już złym powietrzem balonik należy przynajmniej próbować przekłuć.
Dlatego na końcu dnia, jak mawiają ze oceanem, na placu mojego boju z „Niezwyciężonym” ostaje się jeden tylko zarzut. Brak mi mianowicie jakichkolwiek postaci kobiecych, wykreowany świat okazuje się nie tylko antropo-, ale i androcentryczny. Wiadomo, bez kobiet źle, a z kobietami niedobrze. Ale chyba jednak ciut mniej niedobrze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kochając pana Danielsa

"Nim ją poznałem, nie wiedziałem co to życie. Po niej nigdy nie poznam co to śmierć". Niesamowita powieść,która skradła kawałek mojego serca...

zgłoś błąd zgłoś błąd