Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mały Koko Smoko wśród dinozaurów

Tłumaczenie: Mirosława Sobolewska
Cykl: Mały Koko Smoko (tom 2)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7 (8 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
1
7
2
6
2
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der kleine Drache Kokosnuss bei den Dinosauriern
data wydania
ISBN
9788380691605
liczba stron
72
słowa kluczowe
Mirosława Sobolewska
język
polski
dodała
Ag2S

Kolejna książka o przygodach Kokosa i jego przyjaciół, tym razem podróż w czasie i spotkanie z dinozaurami. Kokos, Matylda i Oskar siedzą przy ognisku i zastanawiają się, które zwierzę jest najbardziej niebezpieczne na świecie. Kokos uważa, że to tyranozaurus rex, ale Oskar protestuje i twierdzi, że nie miałby problemu z pokonaniem go. Kłopot w tym, że dinozaury wyginęły 65 milionów lat temu...

Kolejna książka o przygodach Kokosa i jego przyjaciół, tym razem podróż w czasie i spotkanie z dinozaurami.

Kokos, Matylda i Oskar siedzą przy ognisku i zastanawiają się, które zwierzę jest najbardziej niebezpieczne na świecie. Kokos uważa, że to tyranozaurus rex, ale Oskar protestuje i twierdzi, że nie miałby problemu z pokonaniem go. Kłopot w tym, że dinozaury wyginęły 65 milionów lat temu i nie można tego sprawdzić. Ale od czego przyjaciele mają czasoprzemieszczacz? Z jego pomocą przenoszą się w czasy, gdy na ziemi żyły dinozaury i przeżywają niezwykłą przygodę…
Po przeniesieniu się spotykają na swojej drodze nie tylko łagodne roślinożerne dinozaury, ale również groźne tyranozaury. Na szczęście okazuje się, że jeden z nich – dokładnie tak jak Oskar – jest wegetarianinem. Trójka przyjaciół bierze udział w wielkim dorocznym festynie dinozaurów, na którym tyranozaur-wegetarianin wreszcie przyznaje się swoim krwiożerczym pobratymcom, że nie je mięsa. A oni – o dziwo – akceptują to bez szemrania. Po skończonym festynie Kokos, Matylda i Oskar żegnają się z nowymi przyjaciółmi i wracają na Smoczą Wyspę.

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 42
Joanna_Korneta | 2015-11-03
Na półkach: Przeczytane

Kokos ma już prawdziwych przyjaciół, smoka żarłoka Oskara oraz jeżozwierza Matyldę. To z nimi uda się w przeszłość, żeby… poznać historię dinozaurów. Ma nadzieję, że spotka największego – tyranozaurusa rexa. Żeby odbyć podróż w czasie, musi użyć specjalnego narzędzia – a nikt nie wie, czy wytrzyma ono tak odległy przeskok. Wycieczka wydaje się tym bardziej niebezpieczna, że kilkadziesiąt milionów lat temu kontynenty mogły znajdować się w zupełnie innych położeniach, a co za tym idzie – bohaterom ciężko będzie trafić i wrócić bez szwanku. Jednak dzieci podejmują się tego wyzwania. Wyruszają w przeszłość i spotykają tam niezwykłe postacie. Wśród dinozaurów bowiem, tak samo jak wśród smoków, panują określone prawa i hierarchie. Nikt nie przypuszcza, że można zaprzyjaźnić się z pozornie śmiertelnym wrogiem. Chociaż Koko Smoko i Oskar sami coś podobnego przeżyli, teraz widzą sytuację od zewnątrz: dinozaury oszukują, żeby przetrwać – i żeby nie narażać się na niepotrzebne niebezpieczeństwo. Autor po raz kolejny odnosi się do motywu przyjaźni pokonującej wszelkie trudności, a do tego pokazuje jeszcze odwagę bohaterów w krótkiej, jednowątkowej opowieści o sympatycznym smoku ognistym.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Harry Potter i Insygnia Śmierci

Bardzo dobra część Harry'ego, ale niestety połowa jest zwyczajnie przegadana w tym namiocie, tu się kłócą, tu pójdą pozbierać grzyby... i tak z 400 st...

zgłoś błąd zgłoś błąd