Szaleństwa, gafy i trafy, czyli uczę się żyć we Francji (nie jest łatwo)

Wydawnictwo: Świat Książki
6,24 (45 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
5
7
12
6
12
5
6
4
6
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380310117
liczba stron
288
słowa kluczowe
Francja, gafy, przeprowadzka
język
polski
dodała
Elisheva

Dwadzieścia pięć lat temu, wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi, kupiłem dom we Francji. Najpierw długo się dziwiłem wszystkiemu, co mnie otaczało, a potem doszedłem do wniosku, że i tak nie zostanę Francuzem – choćbym nie wiem jak się starał. I tak zatytułowałem moją pierwszą książę opisującą początki życia na francuskiej ziemi. Łatwo nie było. I nie jest. Ciągle popełniam gafy, choć zdarzają...

Dwadzieścia pięć lat temu, wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi, kupiłem dom we Francji. Najpierw długo się dziwiłem wszystkiemu, co mnie otaczało, a potem doszedłem do wniosku, że i tak nie zostanę Francuzem – choćbym nie wiem jak się starał. I tak zatytułowałem moją pierwszą książę opisującą początki życia na francuskiej ziemi. Łatwo nie było. I nie jest. Ciągle popełniam gafy, choć zdarzają się i trafy, wszystko przeplatane szaleństwami. To znaczy – szaleństwami z punktu widzenia Francuzów, bo dla mnie wszystko normalka… Na ile normalka, starałem się pokazać, zestawiając charakterystyczne dla Francji zachowania, obyczaje, nawyki i opatrując je komentarzami niezmiennie wiecznie zdziwionego obcego, zza oceanu.

Dwadzieścia pięć lat temu kupiłem dom we Francji. I nigdy, nawet przez chwilę, nie żałowałem!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Świat książki 2015

źródło okładki: swiatksiazki.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 83
Szyszka | 2019-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: luty 2019

Jako że język francuski błyskawicznie rozkochał mnie w sobie, a potem dołączyła jeszcze do tego kuchnia francuska, kino, kultura i … długo by tu wymieniać, jak tylko zobaczyłam okładkę z charakterystycznym berecikiem z antenką, książka od razu trafiła do mojego koszyka. Dopiero w domu przeczytałam, czego się spodziewać i uzbrojona w kawałek ulubionego sera podlewanego ulubionym winem w berecie zasiadłam do czytania. No dobrze, może bez beretu, ale reszta francuskiego akcentu była.
I tu od razu zagościł szeroki uśmiech, bo jak Francja długa i szeroka, tak autor i zarazem główny bohater jako cel swojej przygody i życia upatrzył sobie Bretanię. I tu strzał w dziesiątkę, ponieważ już od dawna w głowie kiełkował mi pomysł na wakacje w tym kierunku, więc czy mogłam trafić lepiej. Przeznaczenie, bez dwóch zdań.
Ja myślę o wakacjach (póki co!), ale autor, jak sam przyznaje, chyba w wyniku nieznanego upadku na głowę, bo bez znajomości, języka, kultury i jak się okazuje szeregu ważnych...

książek: 156
Monika Rosa | 2016-11-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 listopada 2016

Dużo lepiej mi się czytało niż pierwszą część, była dużo zabawniejsza:) polecam dla uzupełnienia w lekki sposób informacji praktycznych oraz z zakresu kultury Francji. Sporo można przy okazji nauczyć się o USA, poprzez zderzenie tych dwóch kultur. Szczególnie podobała mi się historia o zakupach w E.Leclerc:)
Polecam zwłaszcza fanom Stephena Clarke'a!

książek: 554
Alicja Górska | 2016-10-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 października 2016

http://krytyk.com.pl/literatura/recenzja-ksiazki-szalenstwa-gafy-i-trafy-autor-mark-greenside/

(...)

Obraz Francji w relacji Greenside’a wciąż jest nieco idylliczny. Zwłaszcza w fragmentach opisujących system opieki zdrowotnej można odnieść wrażenie, że Amerykanin wychował się w gąszczach amazońskiej puszczy (tudzież w jakiejś odległej od większego miasta polskiej wsi) – tak dalece dziwi go dostępność do usług medycznych i dbałość o stan pacjenta. Zadziwia także (zarówno autora książki, jak i czytelnika) gościnność i pomocność przypadkowo napotykanych Francuzów – od sprzedawców, przez mechaników, aż do lekarzy i policjantów. Może to kwestia pochodzenia? Jeżeli wierzyć słowom Greenside’a Amerykanów we Francji tratuje się nawet z większą wyrozumiałością i pobłażliwością niż wariatów i osoby niepełnosprawne umysłowo. Ciekawe, skąd podobne podejście…

(...)

książek: 513
Mbombolona | 2016-05-30
Na półkach: Przeczytane

Niw dorównuje pierwszej części "Nie będę Francuzem, choćbym nie wiem jak się starał", która była świetna.

książek: 1566
zwiatremwewlosach | 2016-04-07
Przeczytana: 07 kwietnia 2016

Książka podobna do "Merde! Rok w Paryżu" - jednak po tej lekturze stwierdziłam, że starczy mi już podobnej literatury. Nie sięgałam nawet po dalsze części "Merde". Jednak "Szaleństwa, gafy i trafy, czyli uczę się żyć we Francji" wygrałam w konkursie. Grzechem byłoby nie przeczytać tej książki. I nie żałuję, bo okazała się lepsza i przyjemniejsza od swojej konkurentki.

Mark Greenside wbrew wszelkiej logice kupił dom we Francji i opisuje historie z życia wzięte. Po raz kolejny przekonujemy się, że Francuzi to naród bardzo specyficzny, a stwierdzenie "co kraj - to obyczaj" trafia w sedno. Opowieści autora o bankach, drogach, służbie zdrowia, jedzeniu, zakupach, przyjmowaniu gości i zwyczajach Francuzów są nie tylko zaskakujące, ale i ciekawe. A codzienne życie we Francji pokazuje, że można nie wiadomo jak się starać, mieszkać w tym kraju już 20 lat, a i tak będą nam się przydarzać gafy, szczęśliwe trafy, a wszystko to będzie zakrawać o szaleństwa, bo na logikę nie macie co liczyć!...

książek: 365
Daniel | 2015-11-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2015

O tej książce można powiedzieć jedno: jak nie znasz francuskiego, to podczas czytania będziesz się czuł, jak bohater we Francji.

książek: 3173
Maromira | 2015-10-16
Przeczytana: 14 października 2015

Choć wszelkie znaki na ziemi i niebie mówiły, że Amerykanin, który po francusku ani „me” ani „be” nie powinien nawet myśleć o przeprowadzce do Francji, Mark Greenside na przekór wszelkiej logice radzi sobie całkiem nieźle. No, zazwyczaj radzi sobie dobrze.

Dwadzieścia pięć lat temu kupił dom we Francji. Nie żeby kiedykolwiek myślał poważnie o zamieszkaniu na stałe w obcym kraju na innym kontynencie. Nie, nie przeprowadził się, nadal żyje sobie spokojnie przez większość roku w rodzimych Stanach Zjednoczonych. Nie, nie mówi po francusku – jak będzie się chciał dogadać, to i tak w końcu go zrozumieją. A przynajmniej ci, którzy mają dużo czasu i dużo cierpliwości wobec cudzoziemca bezustannie mylącego słowa.

„Szaleństwa, gafy i trafy, czyli uczę się żyć we Francji (nie jest łatwo)” to druga powieść Marka Greenside’a znanego z książki „Nie będę Francuzem (choćbym nie wiem jak się starał)”. I o ile przy tej opisującej początki w obcym kraju można było mieć mieszane odczucia – z jednej...

książek: 1259
anetapzn | 2015-09-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 września 2015

Kolejne moje zetkniecie z prozą marka Greenside'a i kolejny raz jestem zachwycona. Dawno w trakcie lektury nie towarzyszył mi tak szeroki uśmiech, a oczy tak często nie robiły się wielkie ze zdziwienia.
Autor jest Amerykaninem, większą część roku spędza w NY, pozostałą - we Francji. Dwadzieścia pięć lat temu, jak sam twierdzi wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi, kupił dom we Francji, a konkretnie w Bretanii, w niewielkim miasteczku.
Najpierw długo się dziwił wszystkiemu, co go otaczało, a potem doszedł do wniosku, że i tak nie zostanie Francuzem - choćby nie wiem jak się starał. O tym, o pierwszym zetknięciu z kulturą francuską, ze sposobem rozumowania Francuzów, z ich pokrętnym spojrzeniem na otaczającą rzeczywistość, autor pisze w swojej pierwszej książce.
Druga z kolei książka, Szaleństwa, gafy i trafy, czyli uczę się żyć we Francji (nie jest łatwo), to arcyciekawie napisane zestawienie różnic i niewielu (bardzo niewielu ) podobieństw pomiędzy stylami życia, poglądami,...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd