Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Zapytaj księżyc

Tłumaczenie: Anna Jęczmyk
Wydawnictwo: Albatros
6,88 (246 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
18
8
40
7
73
6
67
5
21
4
4
3
4
2
1
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Shock of the Fall
data wydania
ISBN
9788378854890
liczba stron
320
język
polski
dodała
Ag2S

„Opowiem wam co się stało, bo to dobry sposób, aby przedstawić mojego brata. Ma na imię Simon. Myślę, że go polubisz. Ja naprawdę go lubię. Ale kilka stron dalej Simon będzie martwy. A od tamtej pory nigdy już nie był taki sam.” Matthew z dużą dozą determinacji i szczerości postanawia spisać swoją historię. Czy przyczynił się do śmierci swojego brata Simona, ponieważ ten niósł go do domu po...

„Opowiem wam co się stało, bo to dobry sposób, aby przedstawić mojego brata. Ma na imię Simon. Myślę, że go polubisz. Ja naprawdę go lubię. Ale kilka stron dalej Simon będzie martwy. A od tamtej pory nigdy już nie był taki sam.” Matthew z dużą dozą determinacji i szczerości postanawia spisać swoją historię. Czy przyczynił się do śmierci swojego brata Simona, ponieważ ten niósł go do domu po pewnym pechowym upadku? Do zdarzenia doszło letnią nocą 1999 roku, gdy obaj bracia wymknęli się ukradkiem z przyczepy kampingowej usytuowanej na malowniczym, lecz niebezpiecznym klifowym wybrzeżu półwyspu Portland. Dziewięcioletni Matthew wyciągnął Simona z łóżka, ponieważ chciał mu pokazać coś ciekawego. Ta z pozoru niewinna nocna eskapada zakończyła się tragicznie. Od tej pory w życiu dziewięcioletniego Matthew pojawił się zamęt. Czuł się odpowiedzialny za śmierć starszego brata.

Niemal dekadę później, Matthew trafia do szpitala psychiatrycznego. Od pierwszych stron spisywanej przez siebie książki, powraca do wydarzeń sprzed lat i choć o samym wypadku mówi niewiele, wiemy, że nęka go poczucie winy, a śmierć brata wywarła ogromny wpływ na całe jego późniejsze życie.

Istnieją książki, których nie można przestać czytać; takie, których nie odłożysz przez całą noc – to jedna z nich. To powieść, która zmusza do spoglądania w głąb własnej duszy. Odważna i przełomowa. Głęboko poruszający, ale zarazem pełen humoru błyskotliwy debiut literacki.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1259
Monika | 2016-03-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 marca 2016

Miał brata. Kiedyś. Bardzo go kochał, mimo ułomności. Teraz został sam z wyrzutami sumienia. Codziennie myśli o tym co by się stało gdyby jedna chwila inaczej wyglądała. Gdyby nie wyciągnął swego brata na nocną przechadzkę by pokazać mu grób. Zakopano w nim lalkę, ale Simona (choć starszy był od naszego bohatera) przeraziło tak bardzo, że zaczął uciekać. A noc była zimna. Ziemia śliska, a klif stromy. Jedna chwila przecięła nić żywota małego chłopca. Matthew nigdy się z tym nie pogodził. Te sekundy zmieniły go na zawsze i stały się furtką dla podstępnej choroby, która opanowała umysł. Mamiła głosami i halucynacjami, a nawet obiecywała przywrócenie do życia ukochanego braciszka. Jej nazwa przeraża to ona schizofrenia. Zanim się pojawiła Matthew próbował żyć normalnie, miał przyjaciela dobrego kumpla. Postanowili nawet razem opuścić rodzinne domy i podjąć próbę dorosłego życia w wynajętym mieszkaniu. Nie udało się. Matt został sam w czterech ścianach gdzie jego choroba poczynała sobie w najlepsze. Robił jakieś rysunki, szalone projekty. Co prawda miał codziennie stawiać się w ośrodku na oddziale dziennym by monitorować przebieg schorzenia i brać leki, ale zlekceważył ten obowiązek. Skutki nie kazały czekać na siebie zbyt długo. Głosy wróciły. Potem był szpital i trudne momenty hospitalizacji oraz rozpaczliwa próba ucieczki i spotkania brata...Książka jest doskonałym zapisem tego co robi z człowiekiem okrutna choroba, jak niszczy go, wysysa siły, odbiera nadzieję i podsuwa jedno wyjście: zabij się, skończ mękę. Napisana z perspektywy chorego, mająca formę notatek, zapisek i rysunków doskonale uwidacznia skomplikowany świat urojony. Warto po nią sięgnąć zmierzyć się z codziennością wykrzywioną, wypaczoną przez rozpacz i schorzenie. Polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
To rzekł Zaratustra

Tako rzecze Zaratustra (To rzecze Zaratustra) nic z zaratustrianizmem nie ma wspólnego. Nietzsche użył tej postaci chyba dość instrumentalnie - jedy...

zgłoś błąd zgłoś błąd