Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zaginięcie

Cykl: Joanna Chyłka (tom 2)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
7,67 (5310 ocen i 704 opinie) Zobacz oceny
10
548
9
728
8
1 715
7
1 499
6
561
5
157
4
50
3
23
2
17
1
12
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379762996
liczba stron
512
język
polski

Trzyletnia dziewczynka znika bez śladu z domku letniskowego bogatych rodziców. Alarm przez całą noc był włączony, a okna i drzwi zamknięte. Śledczy nie odnajdują żadnych poszlak świadczących o porwaniu i podejrzewają, że dziecko nie żyje. Doświadczona prawniczka, Joanna Chyłka, i jej początkujący podopieczny, Kordian Oryński, podejmują się obrony małżeństwa, któremu prokuratura stawia zarzut...

Trzyletnia dziewczynka znika bez śladu z domku letniskowego bogatych rodziców. Alarm przez całą noc był włączony, a okna i drzwi zamknięte. Śledczy nie odnajdują żadnych poszlak świadczących o porwaniu i podejrzewają, że dziecko nie żyje.

Doświadczona prawniczka, Joanna Chyłka, i jej początkujący podopieczny, Kordian Oryński, podejmują się obrony małżeństwa, któremu prokuratura stawia zarzut zabójstwa. Proces ma charakter poszlakowy, mimo to wszystko zdaje się wskazywać na winę rodziców – wszak gdy wyeliminuje się to, co niemożliwe, cokolwiek pozostanie, musi być prawdą…

 

źródło opisu: www.czwartastrona.pl

źródło okładki: www.czwartastrona.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 136
blurppp | 2016-03-22
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 22 marca 2016

Najbardziej tajemnicze i nieprawdopodobne scenariusze pisze życie. Wystarczy tylko nadać im literacki charakter i materiał na bestseler gotowy. To prostsza metoda, inną jest potraktowanie prawdziwego wydarzenia jako inspiracji i w oparciu o nie napisać wciągającą powieść. Tak postąpił Remigiusz Mróz z tajemniczym zniknięciem czteroletniej Madeleine McCann i o ten pomysł oparł „Zaginięcie” drugi tom opowieści o prawniczym duecie Chyłka i Zordon.
Drugi tom to najlepsza cezura każdego cyklu, podobnie jak druga płyta jest najbardziej reprezentatywna dla wielu zespołów. Bardzo łatwo wyjaśnić czemu tak jest, po prostu nad pierwszym tomem czy nad debiutancka płyta pracuje się jeżeli nie cale życie to przynajmniej bardzo długo i z olbrzymim zaangażowaniem. Jeżeli odniesie sukces to pojawia się konieczność kontynuacji i tu już autor tego komfortu nie ma. Wydawcy naciskają, terminy gonią jedyna tarcza chroniąca autora jest jego talent. Mówiąc wprost albo talent jest albo go nie ma. To też zawsze z niepokojem sięgam po drugi tom i niezmiennie cieszę się kiedy jest dobrze. Dlatego kiedy pisze te słowa na mojej twarzy rozlewa się uśmiech radości. Radosław Mróz drugim tomem nie tylko nie zawiódł a nawet dał czytelnikowi jeszcze więcej zabawy niż w wypadku „Kasacji”.
Tym razem prawnicy z kancelarii Żelazny & McVay musza się zmierzyć z tajemniczym zaginięciem malutkiej córeczki dawnej koleżanki Joanny i rekina branży logistycznej. Przy okazji wejdą głęboko w realia wymiaru sprawiedliwości Polski powiatowo-gminnej, będą musieli pogrzebać głęboko w z pozoru idealnej rodzinie i zaprzyjaźnić się z miejscowymi opryszkami. Przyjdzie im przy tym zaryzykować coś więcej niż własne kariery. Pojawia się też wątpliwości wobec uczciwości i winy lub niewinny klientów, czyli będzie to wszystko za co lubimy prozę Mroza.
W „Zaginięciu” od strony formalnej nie ma niczego nowego, autor nie zaskakuje, nie szuka nowych dróg opowieści. Co jest rozsądnym, bo po co zmieniać coś co się sprawdza, zamiast tego koncentruje się na fabule, a ta pędzi na łeb na szyje, meandruje przy tym i zaskakuje co kilka stron. A przy tym wciąż pozostaje jak najbardziej logiczna, prawdopodobna i spójna. Nie ma tu żadnych diabełków wyskakujących z pudełka, nie ma fabularnych akrobacji na trapezie a czytelnik i tak od pierwszej do ostatniej strony jest wciśnięty w fotel i nie może oderwać się od lektury. No i przede wszystkim do ostatniej strony nie jest wstanie nawet przypuszczać jak to się wydarzyło i właśnie ta nieprzewidywalność jest jedna z największych zalet „Zaginięcia”. Drugą jest ulotny i niepowtarzalny klimat opowieści, szybki i prosty a równocześnie daleki od banału czy prostactwa.
Książka właściwie nie ma słabych punktów, jeżeli lubisz ten typ literatury, jeżeli interesują cię zagadki i od strzelanin i pościgów wolisz pojedynki umysłów to z pewnością się nie zawiedziesz. Dodatkowo w bonusie dostaniesz to wszystko co było w „Kasacji” czyli błyskotliwe dialogi, wyrafinowane poczucie humoru i bohaterów między którymi iskrzy tak intensywnie, że można wręcz się poparzyć. Znakomita pozycja rozrywkowa. Absolutnie POLECAM.
P.S. Do księgarni już niebawem, 30 marca trafi trzecia część cyklu „Rewizja”, mojej opinii na jej temat spodziewajcie się niebawem.
Recenzja pochodzi z bloga http://blurppp.com/blog/remigiusz-mroz-zaginiecie/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarny Pryzmat

Fantastyka w solidnym wydaniu. Ciekawie wykreowany świat, dość dogłębnie przedstawiany czytelnikowi już od pierwszych stron. Plusem oryginalny system...

zgłoś błąd zgłoś błąd