Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Matura i Socjalizm

Tłumaczenie: Marian Misztalski
Wydawnictwo: bastiat.pl
8,22 (9 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
2
8
0
7
3
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Baccalauréat et socialisme
data wydania
kategoria
biznes, finanse
język
polski
dodał

Z esejem tym można się zapoznać na stronie Instytutu Misesa. W przedmowie od tłumacza Marian Miszalski pisze: "Poniższy tekst Fryderyka Bastiata dobiega do nas z przeszłości - z połowy XIX wieku - jako przesłanie zdumiewająco współczesne. Zastąpmy tylko słowa „edukacja klasyczna” określeniami takimi, jak na przykład „wychowanie europejskie”, „wychowanie socjalistyczne”, czy „ethos lewicy” a...

Z esejem tym można się zapoznać na stronie Instytutu Misesa. W przedmowie od tłumacza Marian Miszalski pisze: "Poniższy tekst Fryderyka Bastiata dobiega do nas z przeszłości - z połowy XIX wieku - jako przesłanie zdumiewająco współczesne. Zastąpmy tylko słowa „edukacja klasyczna” określeniami takimi, jak na przykład „wychowanie europejskie”, „wychowanie socjalistyczne”, czy „ethos lewicy” a będziemy czytać tekst o otaczającej nas dzisiaj rzeczywistości. Te same przyczyny wywołują na ogół te same skutki. Gdy państwo nie szanuje praw naturalnych, i to do tego stopnia, że w naszych czasach samo ustanawia prawa rzekomo naturalne - przesłanie Autora nabiera charakteru pilnego ostrzeżenia".

Warto się z tym ostrzeżeniem zapoznać!

 

źródło opisu: mises.pl

źródło okładki: mises.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2241
Adam | 2015-10-31
Przeczytana: 31 października 2015

Czy państwowa edukacja to największe dobro naszych czasów? Czy zapewnienie państwowego kształcenia obywateli jest moralnym obowiązkiem? Czy taka edukacja jest w ogóle korzystna?

Na te pytania odpowiada Frédéric Bastiat, francuski ekonomista wolnorynkowy, filozof i polityk, żyjący w I połowie XIX wieku w swoim eseju „Matura i socjalizm”. Udowadnia on jak zgubne skutki może nieść za sobą prawo kształtowania ludzi przez państwo. Bo tym właśnie jest ta forma edukacji, nieograniczoną władzą kreowania przyszłości przez decydowanie rządzących, czego ktoś ma się uczyć.

Autor wykazuje jak zgubne skutki do tej pory przyniosło zmonopolizowane szkolnictwo. Przedstawia, do czego doprowadziło bezrefleksyjne patrzenie na czasy antyczne, jak niemoralne stwierdzenia i idee zrodziło nauczanie klasyczne. Chociaż sam nie jestem tak krytycznie nastawiony do starożytności (widzę też liczne pozytywy tej epoki (może autor też je widział, ale w tym tekście ich nie przedstawił), to te aspekty tych czasów, które poruszył są bezwzględnie szkodliwe. Nawet nie zdawałem sobie sprawy jak wiele wypaczeń pojawiających się w historii i potęgujących się obecnie miały swój początek oraz uzasadnienie w czasach starożytnych.

Jednak autora od etatystów odróżnia to:

„Poza wszystkim, zważcie to dobrze; gdy przeciwstawiam się studiom klasycznym nie domagam się przecież, żeby były zakazane; żądam tylko, żeby nie były narzucane. Nie zwracam się do Państwa, żeby mu powiedzieć: „Podporządkujcie wszystkich mojej opinii” – ale mówię: „Nie podporządkowujcie mnie opinii cudzej” . Różnica jest ogromna, i niech nie będzie lekceważenia w tym względzie.”

To jest główny postulat Bastiata - nie narzucać, dać wolność kształcenia. Nie doprowadzać do tego, że za błędy systemu edukacji będą płacić wszyscy, bo to niesie za sobą powszechna edukacja. Błąd w systemie dopadnie każdego, bo każdy jest temu systemowi podporządkowany i nie ma tu prawa ten błąd nie wystąpić, bo człowiek jest indywidualnością, a do takiej istoty nie można podchodzić systemowo, lecz trzeba to zrobić indywidualnie. Bastiat jasno mówi, to rodzic powinien decydować o kształceniu dziecka, bo to on zna je najlepiej i to jemu najbardziej zależy na tym, aby było dobrze przygotowane do dalszego życia.

Dając państwu monopol na wiedzę, dajemy mu narzędzie do tworzenia bezmyślnych mas, które będą tylko wykonywać jego wolę. Państwo nie potrzebuje jednostek krytycznych, zadających pytania, ale ludzi przygotowanych do spełniania określonych ról. Nawet sama matura oraz stopnie naukowe dają już mu ku temu narzędzia. Każdy bowiem kto nie chce mieć zamkniętej drogi do dalszej edukacji musi nauczyć się tego i w taki sposób jak chcą tego ONI. Zmiana Rządu w tej sytuacji prowadzi jedynie do pewnych modyfikacji tego, co trzeba się nauczyć lecz to oni wciąż kształtują szkolnictwo.

Pomijając fakt inżynierii społecznej, publiczna edukacja zawsze będzie gorsza od wolnej z powodu jednego faktu. Nie występuje tam zbawienne zjawisko konkurencji, która to powoduje ciągły wzrost jakości usługi, jej ciągłe modyfikowanie, aby sprostać potrzebom jakie niesie za sobą ciągle zmieniający się świat, oraz doprowadza do spadku ceny jej świadczenia.

Czyż nie narzekamy ciągle na poziom wykształcenia społeczeństwa? Pamiętajmy, to ten przestarzały system doprowadził do tego stanu wiedzy większość ludzi. To ten system doprowadza do regresu, to on promuje uczenie się do określonego "progu" a zupełnie ignoruje lub karze za wychodzenie poza niego. Autor trafnie twierdzi, że ten stan hamuje nasz rozwój i należy pozwolić ludziom w końcu się od niego uwolnić, by mogli wzlecieć ponad niego.

Bastiat w swoim tekście obala też liczne autorytety filozoficzne, które także obecnie bardzo silnie się wybiela. Filozofowie ci byli w rzeczywistości skrajnie niemoralni i stawiali siebie ponad innych. Osoby takie jak Saint-Just, Likurg, Platon, Fenelon, Rousseau dawały sobie prawo do totalitarnego kierowania życiem innych, do inżynierii społecznej, narzucania tego, co sami uważali za słuszne. Taka inżynieria społeczna zawsze kończyła się katastrofą, a mimo to pogląd przedkładający prawa stanowione nad prawa naturalne jest wciąż żywy, a może nawet silniejszy niż kiedykolwiek.

Polecam Państwu zapoznać się z tym tekstem, dla uświadomienia sobie jak zgubna jest publiczna edukacja.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna w walizce

Teo to student medycyny, który nie lubi ludzi i jest introwertykiem, Clarice to przbojowa dziewczyna, która chce zostać scenarzystką i pisze sce...

zgłoś błąd zgłoś błąd