Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Lodowa cytadela

Tłumaczenie: Rafał Dębski
Cykl: Przygranicze (tom 5) | Seria: Fabryczna Zona
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,86 (136 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
11
8
26
7
39
6
36
5
12
4
1
3
3
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Liedanaja citadiel
data wydania
ISBN
9788379640935
liczba stron
560
słowa kluczowe
Kornew, Przygranicze, Sopel, Zona
język
polski
dodał
aspolski

Przygranicze to parę miast kilkadziesiąt lat temu wyrwanych z naszego świata i przeniesionych do krainy wiecznego mrozu. Dziwne miejsce, w którym przez większą część roku panują chłody i wieją lodowate wiatry, a ludzie nabywają magicznych zdolności, co czyni ich bardziej niebezpiecznymi od uzbrojonych po zęby bojowników. Lecz człowiek umie przystosować się do każdych warunków, więc Jewgienij...

Przygranicze to parę miast kilkadziesiąt lat temu wyrwanych z naszego świata i przeniesionych do krainy wiecznego mrozu. Dziwne miejsce, w którym przez większą część roku panują chłody i wieją lodowate wiatry, a ludzie nabywają magicznych zdolności, co czyni ich bardziej niebezpiecznymi od uzbrojonych po zęby bojowników.
Lecz człowiek umie przystosować się do każdych warunków, więc Jewgienij Apostoł już dawno przestał żałować, że trafił do Fortu - dawnego prowincjonalnego miasteczka, które stało się centrum cywilizacji na tej pokrytej śniegiem ziemi. I nawet kiedy przyszło wziąć nogi za pas, aby ratować skórę przed najemnymi zabójcami, przede wszystkim pomyślał o tym, jak nie zmarnować szansy na życiowy interes.

 

źródło opisu: Strona wydawcy

źródło okładki: Strona wydawcy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 871
Magnis | 2017-04-23
Przeczytana: 20 kwietnia 2017

Paweł Kornew jako pisarz nie jest mi obcy. Miałem przyjemność czytać dwie książki Przeklęty metal i Śliskiego. Gdy zobaczyłem Lodową Cytadelę nawet nie przypuszczałem, że jest to książka należąca do cyklu Pogranicze. Dopiero później się dowiedziałem i obawiałem się nawiązań z poprzednich tomów tutaj, lecz nie słusznie. Czytałem nie znając praktycznie poprzednich części cyklu i nie przeszkadzało mi to, żeby czerpać radość z lektury.
Pogranicze to nie przyjazne ludziom tereny, gdzie mróz, różnego rodzaju stwory i anomalie mogą być śmiertelnie niebezpieczne. W enklawach takich jak Fort ludzie próbują przetrwać i przeżyć. Stworzone frakcje walczą ze sobą lub zawierają rozejmy. W takim miejscu poznajemy Jewgienij Apostoła zajmującego się sprzedażą i zdobyciem różnych rzeczy. Usiłującego przetrwać i nikomu się nie narazić, ale tez zawsze zarobić jeśli jest okazja. Niestety wszystko idzie źle i ktoś zaczyna dybać na jego życie. Jeszcze jakby było mało wyrusza w niebezpieczna podróż, z której nie łatwo będzie powrócić.
Pogranicze to miejsce, gdzie mróź jest cały czas obecny i nie ma przed nim ucieczki. To kilka miast wyrwanych z naszego świata i przeniesione do krainy, gdzie mróz panuje praktycznie zawsze. W tych niesprzyjających warunkach żyją różnego rodzaju śnieżne stwory od tajemniczych i groźnych zasiedlających lasy po takie będące w ukryciu w celu zdobycia pożywienia czekające tylko na śmiertelny w skutkach błąd. Dziwaczne rośliny i drzewa, które dostosowały się do panujących warunków i wszelkiego rodzaju bandytów polujących na podróżnych. Niezwykłych anomalii groźnych dla niczego nie spodziewającego się podróżnego i oczywiście magii wykorzystanej do poprawy egzystencji oraz do innych zastosowań. W takim miejscu ludzie nabywają niezwykłe zdolności i stają się groźni niż niejeden uzbrojony przeciwnik. Ludzie żyją w osadach, posterunkach i bazach założonych w celu eliminacji zagrożeń. Właśnie Fort jest takim miejscem, gdzie kwitnie handel, utworzyły się różne frakcje i każdy chce coś zagarnąć dla siebie. Wizja takiego świata przemówiła do mnie i z każdą kolejną stroną mroźny klimat wylewał się strumieniem z kart książki. Trzeba przyznać, że podróż bohatera przez niedostępne ostępy mroźnej krainy była emocjonująca. Przecież na każdym kroku mogło czyhać wiele niebezpieczeństwo, ale przygody bohatera śledziłem z zainteresowaniem.
Początkowe rozdziały zaczynają się w Forcie będącym miejscem, w którym poznajemy Jewgienija Apostoła umiejącego znaleźć najlepszą ofertę dla sprzedawanego towaru. Posiadający liczne kontakty jest człowiekiem na właściwym miejscu jeżeli ktoś chce coś sprzedać. Lubiącym kombinować, ale strzegącym się przed nadepnięciem komuś na odcisk. Może być to niebezpieczne. Opisy życia w tym miejscu zasadzają się do przeżycia nie tylko z powodu mrozu, ale również lawirowania pomiędzy poszczególnymi wynikającymi problemami i zbirami nasłanymi w razie czego. Każda frakcja przestrzega i broni swoich spraw w razie czego likwidując zagrożenie. To jest nie tylko jedyne miejsce, gdzie żyją ludzie. W opuszczonych bunkrach i założonych posterunkach, gdzie pilnuje się porządku oraz usuwa się zagrożenie mogące stwarzać niebezpieczeństwo podróżnym. Początkowe opisy przygód bohatera nie wypadają jakoś odkrywczo, ale też nie mam do nich żadnych uwag. Dla mnie jest to wprowadzenie do najlepszej części książki dotyczącej wyprawy i wielu fantastycznych przygód jakich doświadczają bohaterowie powieści. Wtedy robi się naprawdę ciekawie.
Bohater książki to Jewgienij Apostoł jest biznesmenem zajmujący się sprzedażą i załatwianiem róznych rzeczy. Nasz bohater posiada dar jasnowidzenia będący przekleństwem i też pomagający mu wyjść nieraz cało z groźnych sytuacji. Cwaniak, myślący o zarobku nawet w bardziej mniej sprzyjających warunkach, kombinator strzegący swoje układy, nieraz twardy, ale zazwyczaj wykorzystujący zdolności do przeżycia. Jego sylwetka została skonstruowana świetnie pod względem psychologicznym, a komentarze wygłaszane przez niego zabarwione są nieraz humorem. Nie sposób nie polubić i nawet zainteresować się jego losem, bo wypada całkiem sympatycznie. Wybory jakich dokonuje lub zachowania nie zirytowały mnie w żaden sposób. Kolejnymi postaciami jest Wiera i Napalm. Pierwsza z nich świetnie radzi sobie ze strzelaniem, jest twarda i pomocna. Napalm za to posiada zdolności piromanckie, które są groźniejsze niż niejedna strzelba. Marudzący, ale często śpiewający dla samego śpiewu, wkurza bohatera lub innych swoim zachowaniem. Dla mnie ta dwójka bohaterem są znakomitym uzupełnieniem drużyny Jewgienija i wypadają bardzo dobrze. Wszyscy wymienione postacie nie są jednowymiarowe tylko posiadają głębie.
Jeżeli chodzi o pozostałe postacie drugoplanowe i trzecioplanowe wypadają dobrze, ale zazwyczaj mają do odegrania swoją rolę w całej historii. Jeżeli chodzi o relacje i dialogi nie rażą sztucznością i też wypadają świetnie.
Wydarzenia początkowo toczą się wolno, ale później przyspieszają i lecą do przodu. Po prostu zaczyna się dziać coraz więcej i akcja przyspiesza. Podobał mi się stworzony mroźny klimat aż robiło się zimno podczas czytania. Mróz wypełnia samą opowieść od samego początku, aż po zakończenie. Zaliczam taki zimowy klimat na plus. Sama historia została poprowadzona dobrze i mnie wciągnęła po pierwszych wprowadzających rozdziałach. Znajdziemy ciekawą opowieść zabarwioną mroźnym klimatem i ciekawymi bohaterami. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić to tylko o przekomarzanie między bohaterami. Czasami irytowały ze względu na sytuacje w jakiej się znaleźli, a oni nie mogli się dostosować do zaistniałej sytuacji i ciągle się przekomarzali Napalm z Antonem i czasami z Jewgienijem.
Książka należy do serii Fabrycznej Zony i dotyczy trochę innego podejścia do tematu. Zazwyczaj osadzony został w świecie postapokaliptycznym, ale w tym przypadku kawałek zwykłego świata został przeniesiony w świat pełen mrozu, zimnych wiatrów i ludzi obdarzonych zdolnościami. Jak wspomniałem wcześniej nie wiedziałem, że to piąta część cyklu Pogranicze i nie odczułem tego w żaden sposób, chociaż może jakbym czytał od początku byłoby lepiej. Trudno, ale jestem zadowolony z lektury, przy której praktycznie się nie nudziłem i dostałem ciekawą książkę. Lekturę uważam za udaną i mile spędziłem przy niej czas. Chętnie sięgnę po kolejną powieść Autora i zanurzę się w świat Pogranicza lub przeczytam jakąś inną książkę jeżeli będzie wydana. Liczę ponownie na bardzo dobrą lekturę podczas ponownego spotkania z twórczością Autora.
Książkę dla miłośników postapokaliptycznych powieści i fantastyki.
Polecam gorąco.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ofiarowana. Moje życie w sekcie scjentologów

Przejmująca, lecz niełatwa do przeczytania książka. Powiem krótko i rzeczowo- chwilami wieje nudą i można się pogubić w przebiegu zdarzeń i w zapamię...

zgłoś błąd zgłoś błąd