Lodowa cytadela

Okładka książki Lodowa cytadela
Paweł Kornew Wydawnictwo: Fabryka Słów Cykl: Przygranicze (tom 5) Seria: Fabryczna Zona fantasy, science fiction
560 str. 9 godz. 20 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Przygranicze (tom 5)
Seria:
Fabryczna Zona
Tytuł oryginału:
Liedanaja citadiel
Wydawnictwo:
Fabryka Słów
Data wydania:
2015-10-02
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-02
Liczba stron:
560
Czas czytania
9 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379640935
Tłumacz:
Rafał Dębski
Tagi:
Kornew Przygranicze Sopel Zona
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
198 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
295
13

Na półkach: ,

Na książce/okładce przydałyby się informacje co to za seria, tom. Książka była słaba. Miejscami absurdalna (zakończenie).

Na książce/okładce przydałyby się informacje co to za seria, tom. Książka była słaba. Miejscami absurdalna (zakończenie).

Pokaż mimo to

1
avatar
523
210

Na półkach: , ,

To moja ostatnia prosta jeśli przyjrzeć się serii Fabrycznej Zony. Cykl „Przygranicze”, który skończył się swego czasu na czwartym tomie (pierwsze wydanie - 2012), dzisiaj, dzięki wznowieniom tworzy spójną całość, zarówno dzięki treści jak i odmienionej szacie graficznej. Paweł Kornew opisując historie swoich bohaterów nie idzie na skróty, przez co na półce każdego miłośnika tematu znajdzie się kilka jego „cegiełek” i gdyby porównać wszystkie pojedyncze tytuły serii pod względem objętości, ten cykl wyraźnie wyróżnia się na tle pozostałych. Opasły, zimny i wrogi. Niebieski znacznik sugeruje o chłodniejszym klimacie i tak właśnie powinien być utożsamiany. Witajcie na mroźniej ziemi. Witajcie na Przygraniczu.

Tak jak pierwsze cztery tomy cyklu ukazywały historię Sopla/Śliskiego, ten kolejny stanowi przełom i do stołu siada nowy gracz. Jewgienij Apostoł Maksymowicz to główny bohater tej opowieści - handlarz, biznesmen, nieodpuszczający żadnej okazji, dzięki której mógłby przytulić trochę dodatkowego grosza. Ale jak to w życiu bywa, czyjeś powodzenia często kolą w oczy i tak jest w tym przypadku. Kilka następujących po sobie wydarzeń, zmusza Maksymowicza do usunięcia się w cień i odnalezienia źródła swoich prześladowań. A że przy okazji trafia się interes życia, to zupełnie inna sprawa.

Kiedy wsiąkałem w pierwsze strony tej historii, w głowie kreował mi się obraz bohatera. Pierwsze skojarzenie powędrowało w stronę Jeffa Schwarza – postaci kanadyjskiego serialu „Handlarz doskonały” emitowanego swego czasu na kanale Discovery Channel. Jewgienij Apostoł Maksymowicz to właśnie takiej klasy przedsiębiorca. Biegły w negocjacjach, posiadający szeroki wachlarz znajomości i koniec końców, potrafiący sprzedać wszystko, by każda ze stron była zadowolona i pozostała otwarta na dalszą współpracę. Historia pęka od możliwości handlu, a podchwytywane oferty i okazje napływają z każdej strony, by za chwilę trafić do swoich nowych odbiorców. Bardzo zgrabnie utkane transakcje, poniekąd stanowią napęd wydarzeń, które doskonale ukazują klimat tego miejsca jak i cechy głównego bohatera.

Paweł Kornew nie odpuszcza i tak jak niegdyś Sopel wpadał co rusz w tarapaty, tak i tutaj nie mogło być inaczej. Taki już jest ten świat, a Jewgienij Apostoł Maksymowicz, mimo swoich zdolności, nie jest w stanie uniknąć wszystkich zagrożeń. Przygranicze ciągle ewoluuje, a wraz z nim jego magia oparta na zaklęciach, artefaktach oraz bojowych amuletach. Ciągle jednak jest to miejsce, gdzie prawdziwe kule pozostają ostatecznym argumentem w negocjacjach. Gdzie człowiek pociąga za spust eliminując względne zagrożenie lub niewygodną konkurencję.

„Lodowa cytadela” to początek nowej historii przedstawionej w dobrze już znanym świecie. To historia, która onieśmiela swym magicznym wyrazem, a jednocześnie utrzymuje formę klasycznej wizji postapokaliptycznego świata. To opowieść, która mimo swojej objętości, płynie sprawnie i nie odbiega od wyznaczonego wcześniej kursu. To opowieść, która ciekawi i nastraja na więcej.

To moja ostatnia prosta jeśli przyjrzeć się serii Fabrycznej Zony. Cykl „Przygranicze”, który skończył się swego czasu na czwartym tomie (pierwsze wydanie - 2012), dzisiaj, dzięki wznowieniom tworzy spójną całość, zarówno dzięki treści jak i odmienionej szacie graficznej. Paweł Kornew opisując historie swoich bohaterów nie idzie na skróty, przez co na półce każdego...

więcej Pokaż mimo to

119
avatar
415
188

Na półkach:

Nie jest to cykl Survarium w wykonaniu Wiktora Noczkina ale przeczytałem. Trochę jak dla mnie za długo zawiązuje się akcja

Nie jest to cykl Survarium w wykonaniu Wiktora Noczkina ale przeczytałem. Trochę jak dla mnie za długo zawiązuje się akcja

Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
54
3

Na półkach: ,

Mimo mojej całej sympatii do ZONY nie dałem rady doczytać tej książki do końca.

Mimo mojej całej sympatii do ZONY nie dałem rady doczytać tej książki do końca.

Pokaż mimo to

2
avatar
487
408

Na półkach:

Typowy produkt z fabryki.

Typowy produkt z fabryki.

Pokaż mimo to

3
avatar
1649
153

Na półkach: , ,

Zmiana głównego bohatera wyszła zdecydowanie na dobre (lecz powrót Śliskiego jest jak najbardziej oczekiwany!). Jewgienij Apostoł z nieporadnego kupca w szybkim tempie stał się początkującym wojakiem z możliwościami na niezłego zakapiora. Z jednej strony naciągana, typowa rosyjska opowieść o bohaterze, który sam zbawia świat a z drugiej świetne odejście od cud nudnawego Sopla, który niebawem wróci do łask. Tak w tej, jak i w poprzednich książkach od początku można wyczuć typowe rosyjskie poglądy na świat (nacjonalizm, męski bohater zakapior, rola kobiety ograniczona do minimum). Lodowa Cytadela odświeżyła uniwersum kreowany przez autora. Główny bohater ciut za szybko oswaja się z tym, co przez miesiące pobytu w Przygraniczu było mu niepotrzebne i nieakceptowalne (broń, walka itd.), lecz można przymknąć na to oko. Ważne, że coś się dzieje i historia nie ma swojego końca! Sopel na swoją siódemkę musi poczekać, Apostoł dostał od razu. Oby decyzja była dobra - kolejna część już w moich rękach.

Zmiana głównego bohatera wyszła zdecydowanie na dobre (lecz powrót Śliskiego jest jak najbardziej oczekiwany!). Jewgienij Apostoł z nieporadnego kupca w szybkim tempie stał się początkującym wojakiem z możliwościami na niezłego zakapiora. Z jednej strony naciągana, typowa rosyjska opowieść o bohaterze, który sam zbawia świat a z drugiej świetne odejście od cud nudnawego...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
37
1

Na półkach:

Miałem naprawdę mieszane uczucia, zaczynając czytać „Lodową Cytadelę”.
Poprzednich części Fabrycznej Zony nie czytałem, ta była moją pierwszą. Z tyłu okładki wyczytałem: magia, świat po apokalipsie - i tyle wystarczyło, żeby przekonać mnie do sięgnięcia po nią.
Pierwsze 100 stron, to bardzo długi wstęp, który wydawał mi się ciągnąć w nieskończoność. Przedstawienie głównego bohatera - Jawgienija Maksymowicza, człowieka biznesu z darem jasnowidzenia. Autor powoli i dokładnie zapoznaje nas ze światem i otoczeniem, w którym funkcjonuje Jawgienij - przez co książka na początku mnie nudziła, ale wytrwałem i nie żałuję.
Historia zaczyna się z mocnym akcentem próby morderstwa głównego bohatera. Później zaczyna się dochodzenie: kto, dlaczego i w jakim celu? W międzyczasie Jawgienij otrzymuje od przyjaciela ofertę na zarobienie sporej sumy pieniędzy, która jest nie do odrzucenia. Sprawy obierają nieciekawy kierunek, i wraz z głównym bohaterem udajemy się na przygodę poza mury Fortu. I właśnie za tymi murami zaczyna się „Lodowa Cytadela”.
Poznajemy dwie świetne postacie: pyromantę i snajperkę, którzy dołączają do głównego bohatera.
Podczas podróży napotykają na grupę naukowców i wraz z nimi odnajdują pewną rzecz, która jest nie z tego świata. I nareszcie długo wyczekiwana przeze mnie akcja. W całej książce nie było jej jakoś bardzo sporo, ale jak już była - nie potrafiłem się oderwać. Zwroty akcji i z każdym zdaniem zwiększające się napięcie, strzelaniny i latająca wokół magia, a do tego wszystkiego dar jasnowidzenia głównego bohatera, który spisywał się niesamowicie podczas potyczek z bandziorami.
Jak na świat postapo przystało, nie było tutaj potworów i mutantów. Ale była Zona i liczne anomalie, z którymi zmagali się bohaterowie. Myślę, że każdy fan poprzednich części polubi też i „Lodową Cytadelę”.
Świetne zakończenie, niesamowita akcja i bohaterowie. Polecam książkę każdemu fanowi fantastyki, na pewno nie będzie się nudził.

Miałem naprawdę mieszane uczucia, zaczynając czytać „Lodową Cytadelę”.
Poprzednich części Fabrycznej Zony nie czytałem, ta była moją pierwszą. Z tyłu okładki wyczytałem: magia, świat po apokalipsie - i tyle wystarczyło, żeby przekonać mnie do sięgnięcia po nią.
Pierwsze 100 stron, to bardzo długi wstęp, który wydawał mi się ciągnąć w nieskończoność. Przedstawienie głównego...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
225
124

Na półkach: , , , ,

Paweł Kornew i jego pierwsza książka, z którą się zapoznałam. Z ogromną rezerwą podchodziłam do tzw.: "rosyjskiego postapo", ale....jestem przyjemnie zaskoczona. Przygranicze, życie Rosjan, którzy kombinują, handlują, jedzą i co dziwne mało piją i on - Jewgienij, który jest głównym celem każdego, zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym znaczeniu. Książka nie bije jakimiś dziwnymi odklejonymi scenami, gdzie króluje przemoc, wulgaryzmy i inwektywy. Szczerze polecam na niedzielne popołudnie!

Paweł Kornew i jego pierwsza książka, z którą się zapoznałam. Z ogromną rezerwą podchodziłam do tzw.: "rosyjskiego postapo", ale....jestem przyjemnie zaskoczona. Przygranicze, życie Rosjan, którzy kombinują, handlują, jedzą i co dziwne mało piją i on - Jewgienij, który jest głównym celem każdego, zarówno w pozytywnym, jak i negatywnym znaczeniu. Książka nie bije jakimiś...

więcej Pokaż mimo to

24
avatar
1600
596

Na półkach: , ,

Paweł Kornew jako pisarz nie jest mi obcy. Miałem przyjemność czytać dwie książki Przeklęty metal i Śliskiego. Gdy zobaczyłem Lodową Cytadelę nawet nie przypuszczałem, że jest to książka należąca do cyklu Pogranicze. Dopiero później się dowiedziałem i obawiałem się nawiązań z poprzednich tomów tutaj, lecz nie słusznie. Czytałem nie znając praktycznie poprzednich części cyklu i nie przeszkadzało mi to, żeby czerpać radość z lektury.
Pogranicze to nie przyjazne ludziom tereny, gdzie mróz, różnego rodzaju stwory i anomalie mogą być śmiertelnie niebezpieczne. W enklawach takich jak Fort ludzie próbują przetrwać i przeżyć. Stworzone frakcje walczą ze sobą lub zawierają rozejmy. W takim miejscu poznajemy Jewgienij Apostoła zajmującego się sprzedażą i zdobyciem różnych rzeczy. Usiłującego przetrwać i nikomu się nie narazić, ale tez zawsze zarobić jeśli jest okazja. Niestety wszystko idzie źle i ktoś zaczyna dybać na jego życie. Jeszcze jakby było mało wyrusza w niebezpieczna podróż, z której nie łatwo będzie powrócić.
Pogranicze to miejsce, gdzie mróź jest cały czas obecny i nie ma przed nim ucieczki. To kilka miast wyrwanych z naszego świata i przeniesione do krainy, gdzie mróz panuje praktycznie zawsze. W tych niesprzyjających warunkach żyją różnego rodzaju śnieżne stwory od tajemniczych i groźnych zasiedlających lasy po takie będące w ukryciu w celu zdobycia pożywienia czekające tylko na śmiertelny w skutkach błąd. Dziwaczne rośliny i drzewa, które dostosowały się do panujących warunków i wszelkiego rodzaju bandytów polujących na podróżnych. Niezwykłych anomalii groźnych dla niczego nie spodziewającego się podróżnego i oczywiście magii wykorzystanej do poprawy egzystencji oraz do innych zastosowań. W takim miejscu ludzie nabywają niezwykłe zdolności i stają się groźni niż niejeden uzbrojony przeciwnik. Ludzie żyją w osadach, posterunkach i bazach założonych w celu eliminacji zagrożeń. Właśnie Fort jest takim miejscem, gdzie kwitnie handel, utworzyły się różne frakcje i każdy chce coś zagarnąć dla siebie. Wizja takiego świata przemówiła do mnie i z każdą kolejną stroną mroźny klimat wylewał się strumieniem z kart książki. Trzeba przyznać, że podróż bohatera przez niedostępne ostępy mroźnej krainy była emocjonująca. Przecież na każdym kroku mogło czyhać wiele niebezpieczeństwo, ale przygody bohatera śledziłem z zainteresowaniem.
Początkowe rozdziały zaczynają się w Forcie będącym miejscem, w którym poznajemy Jewgienija Apostoła umiejącego znaleźć najlepszą ofertę dla sprzedawanego towaru. Posiadający liczne kontakty jest człowiekiem na właściwym miejscu jeżeli ktoś chce coś sprzedać. Lubiącym kombinować, ale strzegącym się przed nadepnięciem komuś na odcisk. Może być to niebezpieczne. Opisy życia w tym miejscu zasadzają się do przeżycia nie tylko z powodu mrozu, ale również lawirowania pomiędzy poszczególnymi wynikającymi problemami i zbirami nasłanymi w razie czego. Każda frakcja przestrzega i broni swoich spraw w razie czego likwidując zagrożenie. To jest nie tylko jedyne miejsce, gdzie żyją ludzie. W opuszczonych bunkrach i założonych posterunkach, gdzie pilnuje się porządku oraz usuwa się zagrożenie mogące stwarzać niebezpieczeństwo podróżnym. Początkowe opisy przygód bohatera nie wypadają jakoś odkrywczo, ale też nie mam do nich żadnych uwag. Dla mnie jest to wprowadzenie do najlepszej części książki dotyczącej wyprawy i wielu fantastycznych przygód jakich doświadczają bohaterowie powieści. Wtedy robi się naprawdę ciekawie.
Bohater książki to Jewgienij Apostoł jest biznesmenem zajmujący się sprzedażą i załatwianiem róznych rzeczy. Nasz bohater posiada dar jasnowidzenia będący przekleństwem i też pomagający mu wyjść nieraz cało z groźnych sytuacji. Cwaniak, myślący o zarobku nawet w bardziej mniej sprzyjających warunkach, kombinator strzegący swoje układy, nieraz twardy, ale zazwyczaj wykorzystujący zdolności do przeżycia. Jego sylwetka została skonstruowana świetnie pod względem psychologicznym, a komentarze wygłaszane przez niego zabarwione są nieraz humorem. Nie sposób nie polubić i nawet zainteresować się jego losem, bo wypada całkiem sympatycznie. Wybory jakich dokonuje lub zachowania nie zirytowały mnie w żaden sposób. Kolejnymi postaciami jest Wiera i Napalm. Pierwsza z nich świetnie radzi sobie ze strzelaniem, jest twarda i pomocna. Napalm za to posiada zdolności piromanckie, które są groźniejsze niż niejedna strzelba. Marudzący, ale często śpiewający dla samego śpiewu, wkurza bohatera lub innych swoim zachowaniem. Dla mnie ta dwójka bohaterem są znakomitym uzupełnieniem drużyny Jewgienija i wypadają bardzo dobrze. Wszyscy wymienione postacie nie są jednowymiarowe tylko posiadają głębie.
Jeżeli chodzi o pozostałe postacie drugoplanowe i trzecioplanowe wypadają dobrze, ale zazwyczaj mają do odegrania swoją rolę w całej historii. Jeżeli chodzi o relacje i dialogi nie rażą sztucznością i też wypadają świetnie.
Wydarzenia początkowo toczą się wolno, ale później przyspieszają i lecą do przodu. Po prostu zaczyna się dziać coraz więcej i akcja przyspiesza. Podobał mi się stworzony mroźny klimat aż robiło się zimno podczas czytania. Mróz wypełnia samą opowieść od samego początku, aż po zakończenie. Zaliczam taki zimowy klimat na plus. Sama historia została poprowadzona dobrze i mnie wciągnęła po pierwszych wprowadzających rozdziałach. Znajdziemy ciekawą opowieść zabarwioną mroźnym klimatem i ciekawymi bohaterami. Jeżeli miałbym się do czegoś przyczepić to tylko o przekomarzanie między bohaterami. Czasami irytowały ze względu na sytuacje w jakiej się znaleźli, a oni nie mogli się dostosować do zaistniałej sytuacji i ciągle się przekomarzali Napalm z Antonem i czasami z Jewgienijem.
Książka należy do serii Fabrycznej Zony i dotyczy trochę innego podejścia do tematu. Zazwyczaj osadzony został w świecie postapokaliptycznym, ale w tym przypadku kawałek zwykłego świata został przeniesiony w świat pełen mrozu, zimnych wiatrów i ludzi obdarzonych zdolnościami. Jak wspomniałem wcześniej nie wiedziałem, że to piąta część cyklu Pogranicze i nie odczułem tego w żaden sposób, chociaż może jakbym czytał od początku byłoby lepiej. Trudno, ale jestem zadowolony z lektury, przy której praktycznie się nie nudziłem i dostałem ciekawą książkę. Lekturę uważam za udaną i mile spędziłem przy niej czas. Chętnie sięgnę po kolejną powieść Autora i zanurzę się w świat Pogranicza lub przeczytam jakąś inną książkę jeżeli będzie wydana. Liczę ponownie na bardzo dobrą lekturę podczas ponownego spotkania z twórczością Autora.
Książkę dla miłośników postapokaliptycznych powieści i fantastyki.
Polecam gorąco.

Paweł Kornew jako pisarz nie jest mi obcy. Miałem przyjemność czytać dwie książki Przeklęty metal i Śliskiego. Gdy zobaczyłem Lodową Cytadelę nawet nie przypuszczałem, że jest to książka należąca do cyklu Pogranicze. Dopiero później się dowiedziałem i obawiałem się nawiązań z poprzednich tomów tutaj, lecz nie słusznie. Czytałem nie znając praktycznie poprzednich części...

więcej Pokaż mimo to

88
avatar
9
9

Na półkach: ,

Fajny temat. Ksiazka trudno, duzo nowych pojec z fantastyki.

Fajny temat. Ksiazka trudno, duzo nowych pojec z fantastyki.

Pokaż mimo to

0

Cytaty

Więcej
Paweł Kornew Lodowa cytadela Zobacz więcej
Paweł Kornew Lodowa cytadela Zobacz więcej
Reklama
Więcej

Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd