Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystkie ziarna piasku

Seria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarne
7,88 (89 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
14
8
32
7
24
6
6
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380491694
liczba stron
368
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
Ag2S

Sahara Zachodnia, ostatnia afrykańska kolonia i – jak mawiają sami Saharyjczycy – największe więzienie świata. Szesnaście lat wojny między partyzantami Frontu POLISARIO a wojskami marokańskimi i dwadzieścia pięć lat negocjacji nie przyniosły rozwiązania konfliktu. W jego wyniku połowa rdzennej ludności uciekła do Algierii i mieszka w obozach uchodźców. Druga żyje pod brutalną marokańską...

Sahara Zachodnia, ostatnia afrykańska kolonia i – jak mawiają sami Saharyjczycy – największe więzienie świata. Szesnaście lat wojny między partyzantami Frontu POLISARIO a wojskami marokańskimi i dwadzieścia pięć lat negocjacji nie przyniosły rozwiązania konfliktu. W jego wyniku połowa rdzennej ludności uciekła do Algierii i mieszka w obozach uchodźców. Druga żyje pod brutalną marokańską okupacją. Dzieli ich zbudowany przez Marokańczyków „mur wstydu” – fortyfikacja wojskowa, od której większy jest jedynie Wielki Mur Chiński. Tymczasem organizacje międzynarodowe, powołane by bronić pokoju na świecie, zdają się cierpieć na ciężki przypadek hipokryzji i przewlekłej niemocy.

Gdy Bartek Sabela jechał do El Aaiún, stolicy okupowanej Sahary Zachodniej, instrukcja, którą otrzymał od saharyjskich aktywistów, brzmiała: „Nie rozmawiaj z nikim dłużej niż czterdzieści sekund, nigdy nie podawaj żadnych szczegółów, miejsc, nazwisk”. Musiał kłamać, by przedostać się przez granicę, a ukrywając się przed marokańską policją, obserwował, jak wygląda życie w okupowanym mieście. Pojechał również na drugą stronę muru, na Terytoria Wyzwolone kontrolowane przez partyzantów walczącego o niepodległość POLISARIO. I do Algierii, gdzie przez wiele tygodni mieszkał w obozach dla saharyjskich uchodźców – jedynym w swym rodzaju w pełni zorganizowanym państwie na wygnaniu.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1086
filipinka | 2016-04-12
Przeczytana: 12 kwietnia 2016

Przeczytałam jakiś czas temu książkę Bartka Sabeli o Uzbekistanie i znikającym Morzu Aralskim („Może (morze) wróci”). Jest to bardzo ciekawy dziennik z podróży z dużą porcją poczucia humoru. Tym razem Sabela wyprodukował poważny rasowy reportaż przeplatany historią Sahary Zachodniej od czasów kolonialnych począwszy. Dzieło rzetelne, kompletne, a przy tym przystępne.

Na konferencji berlińskiej pod koniec XIXw. europejskie mocarstwa dzieląc pomiędzy siebie afrykański kontynent, przyznały Hiszpanii nagrodę pocieszenia, niejako ku pamięci jej wielkiej kolonialnej przeszłości. Tą nagrodą był kawałek kaministej pustyni pomiędzy francuskimi kolaniami – Mauretanią i Marokiem. Sahara Zachodnia.

Przez lata „protektoratu” tubylcy i kolonizatorzy nie wchodzili sobie w drogę. Dramat Saharyjczyków zaczął się dopiero z momentem odkrycia bardzo bogatych złóż fosforytów. Podobno już 1974 roku (na kilka lat przed ostatecznym wycofaniem się Hiszpanów) Bank Światowy wieszczył, że Sahara Zachodnia ma szansę zostać jednym z najbogatszych krajów Afryki ze względu na zasoby naturalne. Przepowiednie się ziściły połowicznie. Wprawdzie przychody z handlu fosforytami faktycznie płyną szerokim strumieniem, ale zasilają one skarbiec marokańskiego okupanta. Maroko zajmuje wszystkie strategiczne terytoria Sahary i od ponad 20 lat utrudnia próby przeprowadzenia referendum w sprawie ostatecznego określenia przynależności tego kraju. Cała referendalna szopka rozgrywa się pod auspicjami misji ONZ. Maroko ma poparcie i wsparcie finansowe Stanów Zjednoczonych, Francji, Izraela, Arabii Saudyjskiej, a w sytuacjach gdziej jest to gospodarczo czy politycznie wygodne przymknięte oko Unii Europejskiej czy samej ONZ. Oko przymyka się na akty przemocy, beprawne więzienia, tortury, naloty na cywilne obszary z użyciem napalmu i białego fosforu. Szok i niedowierzanie - moje. Bezsilność i wyczekiwanie upragnionej wolności - Saharyjczyków.

Autor odwiedza Terytoria Okupowane prze Maroko, Terytoria Wyzwolone przez front POLISARIO oraz obozy uchodźców w Algerii, w których mieszka prawie połowa całej populacji Saharyjczyków. Rozmawia z przedstawicielami rządu na uchodźstwie, z weteranami wojny z Marokiem, zwykłymi ludźmi, czy przedstawicielem byłej nieoficjalnej placówki dyplomatycznej w Polsce. Opowieści gdzieniegdzie przeplatane są rytualnym parzeniem herbaty i czekaniem...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Brunatna kołysanka. Historie uprowadzonych dzieci

Piszę to opinię długo po tym jak przeczytałam książkę w związku z tym moja opinia może być chaotyczna, rozległa lub niezrozumiała. Nie jest to zbyt za...

zgłoś błąd zgłoś błąd