Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Słowiańscy królowie Lechii. Polska starożytna

Wydawnictwo: Bellona
4 (75 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
4
8
2
7
3
6
8
5
10
4
2
3
7
2
7
1
26
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311138759
liczba stron
250
język
polski

Jest to pierwsza publikacja w polskiej historiografii na temat organizacji władzy i funkcjonowania Lechii, czyli starożytnej Polski, zwanej inaczej Imperium Lechitów, Scytią Europejską lub Sarmacją Europejską. Na podstawie ponad 50 kronik i materiałów źródłowych, polskich i zagranicznych, oraz 36 starych map cudzoziemskich autor opracował, po raz pierwszy, poczet słowiańskich królów...

Jest to pierwsza publikacja w polskiej historiografii na temat organizacji władzy i funkcjonowania Lechii, czyli starożytnej Polski, zwanej inaczej Imperium Lechitów, Scytią Europejską lub Sarmacją Europejską.

Na podstawie ponad 50 kronik i materiałów źródłowych, polskich i zagranicznych, oraz 36 starych map cudzoziemskich autor opracował, po raz pierwszy, poczet słowiańskich królów lechickich w okresie od XVIII w. p.n.e. do X w. n.e. Dokonał także opisu terytorium Lechii, jej gospodarki, handlu, budownictwa miast, grodów, portów oraz żeglugi, transportu i bitych monet lechickich, a także głównych wojen i bitew, pominiętych dotąd.

Powyższe odkrycia były ściśle związane z wynikami najnowszych badań genetycznych Ariów - Słowian, przeprowadzonych w laboratoriach polskich i zagranicznych w latach 2010-2013, według których my Polacy, Ariowie - Słowianie zamieszkujemy tutejsze ziemie od 10 700 lat.

Potwierdziły to również ostatnie odkrycia polskich archeologów na terenie grodów, miast, osad obronnych i grobowców, wybudowanych przez naszych przodków, Ariów - Prasłowian, na terenie obecnej Polski.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Bellona, 2015

źródło okładki: http://ksiegarnia.bellona.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 106
MontyP | 2015-10-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2015

Szkoda, szkoda, szkoda! Gratulacje dla autora, że zechciał się zmierzyć z odkłamywaniem historii. Polska nie powstała nagle za sprawą chrześcijańskiego chrztu, była już wcześniej. Niestety próba odkrycia wczesniej historii Polski autorowi nie wyszła. Przemieszał fakty, hipotezy (muszą być skoro jest tak mało wiarygodnych materiałów) i bzdury w jednym garnku. Autora zapraszam na priva do dyskusji, ale tak na szybko: król Mieczysław - w starosłowiańskim nie nadawano imion od broni, to imię pojawiło się później. Król, który modli się do boga Nija. Nija to strażnik piekieł, nie modlono się do niego (chyba, że król Lech, który miał się do niego (niej) modlić był pogańskim satanistą. :) Bogini urodzaju, matka Ziemia to Marzanna.
Monetaryzm- teoria, że zorganizowane państwo musiało bić własne monety nie jest słuszna. Nie musiało! Handel nie był wtedy nominałowy, ale wagowy (1 grzywna srebra około 200 gramów dzieliła się na wiadrunki, a te na skojce). Towary sprzedawano/ kupowano na wagę srebra, dlatego bez problemu używano monet rzymskich (ponad 30 tys. monet znalezionych w Polsce z czasów od II w p.n.e do VI wieku n.e), a później arabskich. Srodkiem płatniczym w Polsce był również jantar (też przeliczany masowo), bardzo chętnie brany przez kupców rzymskich czy z Alemanii albo Peloponezu. Srebro i jantar były takim starożytnym euro - obowiązywało we wszystkich krajach na podobnych zasadach. Aż do późnego średniowiecza stosowano przelicznik masowy i jeśli któryś król sprytnie zmniejszał wagę kruszcu w monecie, towary automatycznie drożały, bo liczyła się waga, a nie nominał (polecam X Wieków Pieniądza Polskiego). Nawet później, gdy bito już miedziaki i inne "żeleźce" musiały być one wymienne na kruszec (złoto lub srebro). Na carskich banknotach było napisane: "wymienne na X gramów czystego złota". I takiej wymiany można było w banku dokonać!
Pisze pan o państwie niemieckicm, które jeszcze nie powstało. Wiele, wiele niedoróbek. Szkoda!
Czytelnikom polecam mimo wszystko siegnąć po książkę, żeby otworzyli oczy, ale nie brali wszystkiego bezkrytycznie. Autorowi proponuję wydanie 2- porawione, bo warto, żeby tego rodzaju wartościowa pozycja była u Polaków na półce.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lokatorka

Szczerze mówiąc byłam pewna zakończenia. Im dalej czytałam tym bardziej utwierdzałam się we własnych przypuszczeniach. A tu bum. Kompletnie inne zakoń...

zgłoś błąd zgłoś błąd