Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Upadek ślepców

Tłumaczenie: Jacek Stanisław Buras
Seria: Kroki / Schritte
Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy
5,61 (23 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
1
7
6
6
6
5
4
4
2
3
1
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Blindensturz
data wydania
ISBN
8306027493
liczba stron
126
kategoria
Literatura piękna
język
polski

"Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną", mówi Jezus o faryzeuszach (Mt 15, 14). 1500 lat później Pieter Bruegel na słynnym, wiszącym dziś w Neapolu obrazie odmalował sześć postaci najwyraźniej niewidomych mężczyzn, odzianych w ubogie stroje XVI stulecia, jak trzymając się za ręce posuwają się gęsiego skrajem rowu na tle posępnego...

"Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Lecz jeśli ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną", mówi Jezus o faryzeuszach (Mt 15, 14). 1500 lat później Pieter Bruegel na słynnym, wiszącym dziś w Neapolu obrazie odmalował sześć postaci najwyraźniej niewidomych mężczyzn, odzianych w ubogie stroje XVI stulecia, jak trzymając się za ręce posuwają się gęsiego skrajem rowu na tle posępnego krajobrazu Brabancji. Pierwszy z idących już leży w rowie, następny właśnie pada i z pewnością pociągnie za sobą kolejnego, trzymającego się jego kija towarzysza niedoli. Ale tego już nie zobaczymy, artysta bowiem uchwycił tylko jeden moment zdarzenia, pozostawiając jego prehistorię i następstwa wyobraźni widza. O tym, kim mogli być namalowani przez Bruegla "Ślepcy" i jak mogło dojść do powstania tego obrazu, opowiada w fascynujący sposób powieść wybitnego prozaika niemieckiego Gerta Hofmanna (1932-1993), znanego w Polsce z powieści "Na wieży" (PIW 1987) i opowiadania "Pan Veilchenfeld" (PIW 1990), przełożonych przez Karolinę Niedenthal. "Upadek ślepców" to niezwykła relacja z domniemanych wydarzeń jednego dnia, kiedy to grupka wędrujących po kraju ślepych żebraków godzi się za łyżkę strawy pozować niewidocznemu malarzowi. Aura powieści w mistrzowski sposób koresponduje z surowym klimatem Brueglowskiego arcydzieła. Oszczędnymi, a zarazem bardzo sugestywnymi środkami autor kreuje świat doznań niewidomych i opowiada indywidualną, przejmującą historię każdego z nich. Jednocześnie odtwarza otaczającą ich szesnastowieczną rzeczywistość, na ile ślepcy potrafią wyobrazić ją sobie za pośrednictwem słuchu, węchu i dotyku. Niezwykłość tej perspektywy i konsekwencja, z jaką autor wciela się w swoich niewidomych bohaterów, sprawiają, że lektura tej książki jest poruszającym przeżyciem.

 

źródło opisu: Państwowy Instytut Wydawniczy, 2005

źródło okładki: http://www.piw.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 21
Saurau | 2015-08-18
Na półkach: Przeczytane

Upadek ślepców to bardzo ciekawe podejście do tematu ślepoty w literaturze.

Głowny wątek to podróż siedmiu ślepców, którzy za namową Pana Stukającego proszeni są o udanie się do malarza, który ma ich sportretować, kiedy upadają.

Po drodze ludzie niedołężni spotykają wiele osób, których pytają o drogę do artysty. Niestety, okazuje się że większość ludzi nie pragnie im pomóc, a jedynie popatrzeć na "dziwadła natury". Często przypadkowo spotkane persony drwią z kalek, które straciły zwrok na skutek najprawdopodobniej wydziobania oczu przez kruki, bądź wrony.

Pod koniec książki nareszcie ślepcy spotykają malarza, który jest w nie najlepszej formie zdrowotnej. Opowiada, że to będzie jego ostatni obraz, jaki namaluje, miał już nie portretować niczego, lecz teraz nabrał chęci. Chce, aby zgraja mężczyzn krzyczała w trakcie malowania, bowiem poprzez wrzask ów ludzie w końcu dostrzegą ich kalectwo i może bardziej zrozumieją ich samych.

Gert Hofmann w intrygujący sposób przedstawił ślepotę, czyli to czego nie widać, jako problem społeczeństwa, które boi się odmienności, że może się zarazić tą "chorobą". Czego nie widać, to nie istnieje, więc nie można namalować.

Polecam :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lewa strona życia

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2018/04/rodzina-czy-kariera-lewa-strona-zycia.html Sarah Nickerson każdą chwilę poświęca swojej pracy, na boczny tor od...

zgłoś błąd zgłoś błąd